Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda udowodnili, że nasz gatunek przechodzi intensywne zmiany ewolucyjne. Analiza genomów tysięcy osób z ostatnich dziesięciu tysiącleci wykazała, że dobór naturalny faworyzował blisko 500 nowych wariantów genetycznych. Wśród promowanych cech znalazły się ruda barwa włosów, jasna karnacja oraz odporność na trąd i gruźlicę.

- Naukowcy przeanalizowali niemal 16 tys. próbek DNA z ostatnich 10 tys. lat. Badanie wykazało obecność 479 wariantów genetycznych podlegających doborowi naturalnemu.
- Zgodnie z badaniem, ewolucja faworyzuje geny odpowiedzialne za jasną karnację oraz rude włosy. Zmiany te prawdopodobnie ułatwiały produkcję witaminy D w Europie.
- Ponadto według naukowców dobór naturalny promuje mniejszy stosunek talii do bioder u ludzi. Adaptacja ta zyskała na znaczeniu po przejściu gatunku na tryb życia oparty na rolnictwie.
Badanie objęło 15 836 próbek DNA pochodzących od współczesnych oraz dawnych mieszkańców zachodniej cześci Eurazji. Zespół badawczy zidentyfikował 479 konkretnych alleli – czyli wariantów genetycznych – które podlegały selekcji kierunkowej w ciągu ostatnich 10 tys. lat.
Odkrycie to stoi w sprzeczności z dotychczasowym przekonaniem, że ewolucja biologiczna człowieka niemal ustała po pojawieniu się cywilizacji i technologii. – Ewolucja człowieka nie zwolniła – tłumaczy Ali Akbari, genetyk z Uniwersytetu Harvarda. Zdaniem badacza dopiero zastosowanie nowych metod obliczeniowych pozwoliło oddzielić sygnały doboru naturalnego od skutków migracji ludności.
Rude włosy i węższa talia
Z analiz wynika, że natura wciąż aktywnie kształtuje nasz wygląd. Jednym z najsilniejszych sygnałów ewolucyjnych jest upowszechnienie genów odpowiedzialnych za jasną karnację i rude włosy.
Choć naukowcy nie są pewni bezpośrednich korzyści z bycia rudowłosym, sugerują, że gen ten mógł zostać utrwalony przy okazji innych, ważniejszych adaptacji biologicznych. Jednocześnie badania wykazały spadek częstotliwości występowania genów powiązanych z łysieniem typu męskiego.
Kluczowym momentem dla zmian w ludzkim genomie był proces przejścia na rolnictwo. Osiadły tryb życia i zmiana diety sprawiły, że organizmy musiały przystosować się do stałej dostępności węglowodanów.
– Możemy teraz obserwować, jak selekcja kształtowała biologię w czasie rzeczywistym – zauważa Ali Akbari.
Efektem tych zmian jest między innymi ewolucyjne faworyzowanie mniejszego obwodu talii oraz niższej zawartości tłuszczu w organizmie.
Natura w walce z chorobami
Ewolucja wpłynęła również na naszą podatność na schorzenia. Zidentyfikowano mutację sprzyjającą celiakii, która pojawiła się zaledwie 4 tys. lat temu. Mimo że wywołuje ona chorobę autoimmunologiczną, jej szybkie rozprzestrzenienie sugeruje, że dawała ona przodkom nieznaną jeszcze korzyść, prawdopodobnie w postaci odporności na patogeny jelitowe.
Z podobnych przyczyn w genomie utrwaliły się warianty chroniące przed infekcjami takimi jak trąd czy gruźlica.
Choć część środowiska naukowego podchodzi do skali odkryć z rezerwą, wskazując na konieczność dalszej weryfikacji metod statystycznych, badanie uznawane jest za przełom.
Zrozumienie współczesnej ewolucji może pomóc w projektowaniu bezpiecznych terapii genowych, chroniąc przed usuwaniem wariantów, które natura uznała za korzystne dla naszego gatunku.
Badanie zostało opublikowane 15 kwietnia w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Nature”.