Reklama
Kraj

Dobra mina do złej gry. Patologie w polskich urzędach

Czy urzędnik naprawdę jest największym wrogiem Polski? Taka teza pojawiła się pod wywiadem, w którym opowiadałam o problemach polskiej administracji. Po kilkunastu latach pracy w urzędach wiem jedno: źródłem słabości państwa nie są ludzie, lecz system, który zbyt często nie premiuje kompetencji, odpowiedzialności i efektywności.

Małgorzata Ziółkowska
Opinia autorstwa: Małgorzata Ziółkowska
Dzisiaj 09:19
7 min
Sterty papierów i skomplikowane procedury. Prawdziwym problemem administracji publicznej nie są ludzie, lecz wadliwy system. (fot. Tytus Żmijewski / PAP)
TYLKO NA

Jedna z osób komentujących wywiad, w którym opowiadałam na portalu Zero.pl o problemach polskiej administracji publicznej, stwierdziła, że urzędnik jest największym wrogiem Polski. Byłam urzędniczką państwa polskiego przez kilkanaście lat. W tym czasie widziałam wiele nieprawidłowości, które wpływają na jakość działania państwa oraz podważają zaufanie społeczeństwa do jego instytucji.

Pomimo krytycznej opinii o polskiej administracji uważam, że wśród urzędników jest wielu zaangażowanych, pracowitych ludzi. Nazywanie nas największym wrogiem Polski jest nie tyle krzywdzące, co niesprawiedliwe. Być może jest to skutek tego, że z reguły w mediach o urzędnikach mówi się źle albo wcale. Więcej czasu antenowego w ciągu roku telewizja poświęca niedźwiedziom delektującym się mrożonymi owocami w zoo niż funkcjonowaniu administracji publicznej, odpowiedzialnej za działanie państwa i zatrudniającej setki tysięcy ludzi.

Polska świecka tradycja

Świecką tradycją Polaków stało się narzekanie na państwo. Źródłem niezadowolenia są liczne afery ujawniane przez media. Mimo wielu powodów do skarg na efekty działania naszego państwa w ogóle nie zadajemy sobie pytania o mechanizmy jego funkcjonowania. Nie pytamy chociażby, w jaki sposób zatrudniani są urzędnicy. Jakie mają kwalifikacje? A to przecież od ich pracy zależy choćby celowe i oszczędne wydatkowanie środków publicznych.

Sprawdź także: Think tank Marka Polska kończy działalność. Lub nie. Zależy od wersji oświadczenia

Reklama
Reklama

Brak zainteresowania obywateli działaniem państwa uzasadnia bierność rządzących w jego reformowaniu. Politycy wprowadzają trudne reformy najczęściej pod presją społeczeństwa wywołaną skandalem lub czyjąś tragedią. Jak dotąd oburzenie obywateli działaniem administracji publicznej nie zmusiło rządzących do wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu urzędów, w tym polityki kadrowej państwa. Nie ma co się dziwić, że wśród tysięcy polskich urzędników nadal są ludzie, którzy nigdy nie powinni pracować w administracji publicznej, a znaleźli się w niej tylko dlatego, że system selekcji kandydatów do pracy w urzędach jest wadliwy.

Często przed przyjęciem do pracy w urzędzie nikt nie weryfikuje kompetencji kandydata w przejrzystej procedurze. Prawo, uchwalone przez polityków, na to pozwala. Czasami, z uwagi na niskie wynagrodzenie, w niektórych urzędach zatrudnia się kogokolwiek, kto tylko spełnia minimalne wymagania. Z kolei o zatrudnieniu na dobrze płatnych stanowiskach wciąż zbyt często decydują koneksje, a nie kompetencje.

Może Cię zainteresować: MON pozyskuje kolejne Pioruny. To polska superbroń sprawdzona na Ukrainie

Najbardziej kompetentni

Czy jako naród kochający piłkę nożną chcielibyśmy, aby w reprezentacji Polski grali zawodnicy, którzy wcześniej nie udowodnili, że się do tego nadają? Każdy kibic wolałby, aby w kadrze narodowej grali najlepsi. A co z urzędnikami, którzy mają znacznie większy niż piłkarze wpływ na nasze życie? Jako społeczeństwo wciąż godzimy się, aby wykonywali ten zawód ludzie, którzy nie wykazali, że są najbardziej kompetentni. Urzędnik to nie tylko człowiek, którego spotykamy w okienku w urzędzie. Urzędnicy przygotowują projekty ustaw dotyczące milionów obywateli i przedsiębiorców, kontrolują prawidłowe wykorzystanie milionowych dotacji.

Reklama
Reklama

Od ich wiedzy i umiejętności zależy nie tylko to, czy wyjdziemy z urzędu zadowoleni, ale także to, czy nie poczujemy się rozczarowani własnym państwem. Politycy wyznaczają cele, podejmują kluczowe decyzje, które realizują rękoma urzędników. Nie możemy oczekiwać niesamowitych efektów działania państwa, jeżeli już na etapie zatrudnienia obniżamy wymagania wobec osób, które dla niego pracują.

Weryfikacja kompetencji na etapie zatrudnienia to jedynie początek procesu budowania profesjonalnych kadr. Nawet dla laika w kwestii piłki nożnej jest oczywiste, że nikt nie będzie płacił piłkarzowi, który kiepsko gra. W administracji bywa inaczej. Zwolnienie kiepskiego urzędnika nie jest proste. Taki wniosek wynika z moich wieloletnich obserwacji. Przełożony, który chce zwolnić taką osobę, musi być zdeterminowany.

Nie każdy chce poświęcać czas i energię na rozstanie się z pracownikiem. Nie każdy szef zaryzykuje swoją pozycję i święty spokój dla dobra pozostałych pracowników i efektywnego realizowania zadań. W urzędzie pracę zawsze może wykonać ktoś inny albo ostatecznie można ją odłożyć na później. Rozstanie z urzędnikiem, który nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, byłoby łatwiejsze, gdyby przepisy przewidywały realne konsekwencje ocen pracowniczych we wszystkich urzędach. Obecnie takie skutki są wyjątkiem.

Reklama
Reklama

Państwo, tak jak każdy pracodawca, powinno płacić za rzetelnie wykonaną pracę. W przypadku instytucji publicznych problemem jest to, że nie są to prywatne firmy, w których pracownik musi zarobić na swoją pensję i jeszcze na utrzymanie ich właściciela. Rolą administracji publicznej jest realizowanie zadań państwa. Praca w urzędzie daje urzędnikowi pewność, że co miesiąc pensja wpłynie na konto. W końcu państwa rzadko bankrutują.

Sprawdź również: Jak wygląda rezydencja prezydenta w Juracie? Nawrocki oprowadził Stanowskiego

Co więcej, przeciętny urzędnik nie musi nawet zabiegać o podwyżkę, gdyż ma szansę dostać ją raz w roku. Warunkiem jest zapewnienie wzrostu wynagrodzeń urzędników w ustawie budżetowej. Co prawda, zdarzały się lata, w których urzędnicy nie dostawali takich podwyżek. Jednak w 2024 r. pensje wielu z nich wzrosły o 20 proc. Wzrost wynagrodzenia co do zasady powinien zależeć od efektywności pracy. Jednakowe podwyżki, niezależne od jakości pracy, nie są czynnikiem motywującym.

Nagrody dla wszystkich

Pewną formą motywowania urzędników powinny być nagrody przyznawane za szczególne osiągnięcia. W opublikowanych w kwietniu 2026 r. wynikach kontroli dotyczących zarządzania zasobami ludzkimi w administracji Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że „szczególne osiągnięcia (wskazane zarówno w ustawie o służbie cywilnej, ustawie o pracownikach samorządowych oraz rozporządzeniu płacowym), za które pracownikom przysługują nagrody, w praktyce mają charakter fikcyjny: nagrody takie otrzymywało bowiem niemal 100 proc. pracowników w skontrolowanych wojewódzkich urzędach ochrony zabytków, oddziałach regionalnych KRUS oraz urzędach gmin". Wypłacanie nagród wszystkim pracownikom często jest pokłosiem niskich pensji. Nagrody stały się formą podniesienia wynagrodzenia, a nie realnym narzędziem motywowania pracowników.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Piesiewicz dostał zegarek za 40 tys. euro od szefa Zondacrypto? Nowe doniesienia

Najwyższa Izba Kontroli wnioskowała do premiera o zmianę przepisów dotyczących zarządzania zasobami ludzkimi w administracji publicznej. O potrzebie reform administracji, w tym zmian w zasadach zatrudnienia, eksperci mówią od dawna. Obowiązujące prawo osłabia profesjonalizm korpusu urzędniczego. Regulacje dotyczące zatrudnienia oraz warunków pracy urzędników powinny stanowić fundament budowy wysokiej jakości kadr administracji publicznej. Politycy mogą zmienić prawo, wprowadzić standardy wpływające na jakość kadr urzędniczych. Prawo, które nie służy profesjonalizacji korpusu urzędniczego, jest wrogiem Polski. Bez kompetentnych kadr nie ma sprawnego państwa.

Źródło: Zero.pl
Małgorzata Ziółkowska
Małgorzata ZiółkowskaWspółzałożycielka Fundacji Sprawne Państwo, była wieloletnia urzędniczka z doświadczeniem w pracy m.in. w ministerstwach, urzędach centralnych, wojewódzkich, Absolwentka Krajowej Szkoły Administracji Publicznej - autor zewnętrzny