Reklama
Reklama
Reklama

Tragedia w Krakowie. Jest nowa decyzja wobec Huberta B.

Sąd podjął decyzję o areszcie na trzy miesiące dla Huberta B. 26-latek trafi do aresztu z powodu obawy o możliwość matactwa oraz potencjalnie surowej kary. W wyniku wypadku zginęły dwie osoby, a ich dziecko walczy o życie w szpitalu.

Miejsce wypadku w Krakowie.
Miejsce tragicznego wypadku w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej na krakowskim Podgórzu. Dwie osoby zginęły, niemowlak walczy o życie. Hubert B. trafił do aresztu. (fot. Łukasz Gągulski / PAP)
  • Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu Huberta B.
  • 26-latek kierował autem, które w sobotę wjechało w rodzinę w Krakowie.
  • W wypadku zginęło młode małżeństwo, a ich niemowlę walczy o życie.

Hubert B. trafił na trzy miesiące do aresztu. W poniedziałek taką decyzję podjął sąd, rozpatrujący wniosek prokuratury.

Decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztowania dla 26-latka sąd w Krakowie podjął w „obawie o możliwość matactwa ze strony podejrzanego, a także możliwość wymierzenia mu surowej kary w rozumieniu kodeksu postępowania karnego, co jest związane z okolicznościami czynu, który został zarzucony”.

– Podejrzany obszernie wyjaśniał, jakie były okoliczności tego zdarzenia. Natomiast jeżeli chodzi o treść tych wyjaśnień, to, ponieważ jest to postępowanie przygotowawcze, objęte są one tajemnicą śledztwa i ewentualnych informacji na ten temat mogłaby udzielić prokuratura – przekazał mediom przedstawiciel sądu.

Reklama
Reklama

26-latek prowadził auto, które brało udział w wypadku w Krakowie. W wyniku zdarzenia zmarło dwoje pieszych, młode małżeństwo, a ich dziecko trafiło w stanie ciężkim do szpitala.

Tragedia w Krakowie. Zarzuty dla Huberta B.

26-letni Hubert B. usłyszał w poniedziałek zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym

– Dzisiaj Hubert B. usłyszał zarzut tego, że w dniu 22 sierpnia umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, prowadząc pojazd Volkswagen w ten sposób, że nie zastosował się do znaku ograniczenia prędkości do 30 km/h – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prokurator Mariusz Boroń.

Rzecznik dodał, że w wyniku przekroczenia prędkości kierowca „utracił panowanie nad pojazdem, zjechał na chodnik, którym poruszały się trzy osoby i nieumyślnie spowodował wypadek w ruchu drogowym”.

Reklama
Reklama

Prokurator dodał, że Hubert B. nie przyznał się do winy. Kierowca tłumaczył się, że przyczyną utraty panowania była „nierówna nawierzchnia drogi”. Biegły wstępnie ustalił, że auto poruszało się z prędkością 70 km/h.

Wypadek w Krakowie. Dwie osoby nie żyją, niemowlak walczy o życie

Do wypadku doszło w sobotę w Krakowie, na ulicy Nadwiślańskiej w Podgórzu. Kierujący Volkswagenem Golfem R utracił panowanie nad samochodem i wjechał w grupę pieszych. W szpitalu zmarło młode małżeństwo, a ich dziecko walczy o życie.

Alkomat nie wykazał obecności alkoholu w powietrzu wydychanym przez kierowcę. Pobrano mu krew do badań celem stwierdzenia alkoholu i substancji niedozwolonych.

Volkswagen R – 333 KM i tuning

Portal BRD24 poinformował, że Hubert B. odebrał auto zaledwie miesiąc wcześniej. Mężczyzna opublikował zdjęcia nowego samochodu, na których pozował wraz z narzeczoną. Zakup Golfa przedstawiał jako jeden z najważniejszych sukcesów swojego życia.

Dziś mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumny” – pisał, opisując swoją drogę od problemów finansowych do zakupu wymarzonego samochodu. W dalszej części wpisu zachęcał innych do wiary w siebie, ciężkiej pracy i konsekwentnego realizowania swoich planów.

Portal BRD24 napisał, że według nieoficjalnych informacji, samochód Huberta B. miał zostać dodatkowo stuningowany.

Reklama
Reklama

Ustawodawca nie nadąża

W starciu z coraz szybszymi samochodami szczególnie właśnie piesi są bezbronni” – napisał Piotr Rodzik z Zero.pl w swoim felietonie.

„Prawo jazdy zdaje się na miejskim hatchbacku, który rozpędza się do 100 km/h przez godzinę. Ilu z tych kursantów dostanie od rodziców w nagrodę nowe auto? Które jest teraz szybsze niż kiedykolwiek?” – zapytał.

„Nie wyrabia się również ustawodawca. Te problemy widzimy wszędzie – od batalii o elektryczne hulajnogi, przez problemy z elektrycznymi motocyklami, aż po coraz szybsze samochody. Nieuchronność kary za przewinienia nie jest dziś żadnym straszakiem. Zbyt często słyszymy o kierowcach z zakazami prowadzenia aut, którzy powodują wypadki” – podsumował dziennikarz.

Reklama
Reklama