Reklama
Reklama
Reklama

MON pozyskuje kolejne Pioruny. To polska superbroń sprawdzona na Ukrainie

Polska pozyska kolejne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun. Umowa ramowa ma dotyczyć tysięcy nowych zestawów rakietowych wraz z symulatorami i pakietami szkoleniowymi. Przenośny zestaw przeciwlotniczy Piorun sprawdził się na polach bitew kampanii obronnej Ukrainy, a Grom – protoplasta Pioruna, w obronie Gruzji.

4220
Polski PPZR Piorun (fot. mesko.com.pl / mesko.com.pl)
  • W poniedziałek w zakładach Mesko S.A. ma zostać podpisana umowa ramowa, która rozpocznie proces pozyskiwania kolejnych tysięcy przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun.
  • Umowa ma dotyczyć Polski oraz innych państw NATO chętnych na zakup PPZR Piorun. Jak deklaruje Ministerstwo Obrony Narodowej, 80 proc. rakiet z tej umowy trafi do arsenału Wojska Polskiego.
  • Piorun oraz jego przodek Grom są zmorą Rosjan. Na Ukrainie potwierdzono wiele zestrzeleń za pomocą Piorunów, m.in. rakietą polskiej produkcji strącono elitarny śmigłowiec Ka-52 „Aligator”.

O tym, że niebawem dojdzie do podpisania umowy, wspominano w czasie zainaugurowania centrum serwisowego dla śmigłowców uderzeniowych Apache w Łodzi. – Niedługo będziemy w Mesko, wielka umowa na Pioruny, na 7 mld zł, także z innymi państwami jak Litwa i Łotwa – zapowiedział premier Donald Tusk 11 sierpnia. W koalicji „piorunowej” ma być jeszcze jedno państwo.

Polska nie produkuje własnego nowoczesnego czołgu, jak Korea Południowa – K2. Nie oblatuje też rodzimego myśliwca wielozadaniowego piątej generacji, jak Turcja – TAI Kaan (Chan). Posiada za to inną superbroń, po którą ustawia się kolejka zainteresowanych państw. Piorun w klasie MANPADS, czyli przenośnych przeciwlotniczych zestawów, jest liderem. Jest lepszy niż rosyjska „Wierba”, młodszy niż FIM-92 Stinger i lżejszy niż francuski Mistral-3.

Przetestowana na prawdziwych polach bitew skuteczność Piorunów spowodowała, że na zakup polskich rakiet zdecydowały się już USA, Norwegia, Estonia, Szwecja, Słowacja, Belgia, a łotewska firma Ammunity podpisała memorandum o współpracy z Mesko. Ponadto Litwa jest uzbrojona w protoplastę Piorunów, czyli Gromy, i pozyskuje także nowsze polskie rakiety.  

Reklama
Reklama

Poniedziałkowa umowa to kontynuacja polityki poprzedniego rządu, który w 2022 r. zawarł umowę z Mesko na dostawę 3,5 tys. Piorunów wraz z 600 mechanizmami startowymi. Mesko S.A. zwiększyło swoje moce produkcyjne z 300 pocisków rocznie do 1,3 tys. egzemplarzy, a planowana jest rozbudowa mocy produkcyjnych do 2 tys. rakiet.

W czym tkwi fenomen PPZR Piorun?

PPZR Piorun jest nowoczesnym zestawem obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu i zmodernizowaną wersją PZR Grom. Piorun został opracowany przez Mesko S.A. we współpracy z Wojskową Akademią Techniczną oraz CRW Telesystem-Mesko. Charakteryzuje się zaawansowanym i odpornym na zakłócenia systemem naprowadzania na podczerwień oraz dużą odpornością na pułapki termiczne, czyli flary.

Rakieta o masie 10,5 kg (uzbrojona broń waży 16,5 kg) osiąga prędkość do 660 m/s, zwalcza wrogie maszyny, pociski lub drony na kursie spotkaniowym o prędkości do 400 m/s i, co istotne, nawet na niskim pułapie zaledwie 10 metrów nad ziemią. Najwyższy pułap Pioruna to 4 km, maksymalny zasięg poziomy to 6,5 km.

Klasa MANPADS (Man-Portable Air-Defense System) polega na tym, że żołnierz, dysponując przeciwlotniczą wyrzutnią na ramieniu, potrafi razić maszyny, drony i pociski wroga, strzelając samodzielnie. Piorun daje żołnierzowi nie tylko skuteczną, ale relatywnie lekką i poręczną broń.

Reklama
Reklama

Piorun jest znacznie lżejszy niż francuski Mistral-3, który wymaga pojazdu i dwóch żołnierzy obsługi, i strzela dalej niż rosyjska „Wierba”, której realny zasięg wynosi 5 km, a praktyczny maksymalny pułap 3,5 km.

Pioruny pokazały swoją skuteczność

PPZR Piorun został sprawdzony w rękach ukraińskich żołnierzy na polach bitew nad Dnieprem. Z potwierdzonych trafień należy wyróżnić: w marcu 2022 r. żołnierze Gwardii Narodowej Ukrainy pochwalili się zestrzeleniem bombowca taktycznego Su-34; samolot szturmowy Su-25 padł z kolei ofiarą Piorunów pod Bachmutem; w maju 2022 r. Piorunem nad Izjum zestrzelony został rosyjski elitarny śmigłowiec Ka-52 „Aligator”.

Pioruny okazały się także skuteczną bronią przeciw dronom – nawet mniejszym, których z uwagi na gabaryty nie widzą inne systemy. W maju potwierdzono zestrzelenie drona Orlan-10. Pioruny miały także zestrzeliwać Lancety, a nawet Shahedy. Nieoficjalnie w pierwszym rajdzie śmigłowcowym Rosjan Piorunami miano zestrzelić Mi-24, a także padł wojenny rekord. Z polskiej rakiety miano także zestrzelić rosyjski pocisk manewrujący – raportował w maju 2023 r. ówczesny szef PGZ Sebastian Chwałek.

Rosjanom dał w kość już przodek Pioruna, czyli PZR Grom. Z 11 strąconych Rosjanom maszyn w 2008 r. co najmniej trzy to zasługa wyrzutni Grom.

Reklama
Reklama

Nowa umowa ramowa na Pioruny ma być realizowana z programu SAFE.

Źródło: Zero.pl
Michał Bruszewski
Michał BruszewskiDziennikarz
Tagi: wojsko
Reklama
Reklama