
Według exit poll OGB w drugiej turze wyborów na prezydenta Krakowa zmierzą się Łukasz Gibała (36,6 proc.) i Monika Piątkowska (24,4 proc.). Trzeci był Michał Drewnicki (19,6 proc.). Prof. Kazimierz Kik komentuje wyniki pierwszej tury. – Być prezydentem Krakowa to mieć koncepcję, kompetentnych pomocników. Kraków potrzebuje profesjonalisty, a nie partyjnego działacza – ocenił.
- Exit poll OGB: Gibała 36,6 proc., Piątkowska 24,4 proc. – to oni spotkają się w drugiej turze wyborów na prezydenta Krakowa.
- Trzecie miejsce zajął Michał Drewnicki (19,6proc.), za nim Owca, Klimek i Gosek–Popiołek.
- Prof. Kazimierz Kik: wynik pokazuje intelektualny charakter Krakowa, ale też rosnącą dominację partii w wyborach samorządowych.
Według exit poll ogłoszonego po zamknięciu lokali wyborczych, w drugiej turze wyborów na prezydenta Krakowa zmierzą się Łukasz Gibała (36,6 proc.) i Monika Piątkowska (24,4proc.). Trzecie miejsce zajął Michał Drewnicki z wynikiem 19,6 proc., co oznacza jego odpadnięcie z walki o fotel prezydenta.
Dalsze miejsca zajęli: Aleksandra Owca (8,7 proc.), Klimek (4,2 proc.) oraz Gosek Popiołek (6,1 proc.). Czy wynik pokazuje rozdrobnienie krakowskiej sceny politycznej, choć o zwycięstwie zdecyduje starcie dwóch najsilniejszych kandydatów?
Zdaniem prof. Kazimierza Kika taki układ w drugiej turze to naturalna konsekwencja charakteru miasta.
– Jeśli Kraków wiązać z jakąś partią, to Koalicja Obywatelska jest partią inteligencką, bardziej możliwą do utożsamienia z Krakowem – ocenia politolog.
Partie rządzą samorządami
Profesor podkreśla, że Gibała, czterokrotny kandydat na prezydenta Krakowa, dotąd nigdy nie wygrywał, ale teraz może liczyć na poparcie elektoratów kandydatów, którzy odpadli.
– Piątkowska i Gibała to dwaj profesjonaliści. Oddają ducha Krakowa jako miasta intelektualistów, studentów, kultury – mówi Kik, wskazując jako wzór byłego prezydenta, profesora Jacka Majchrowskiego.
Ekspert zauważa, że wszystkie siedem kandydatur miało w istocie charakter partyjny, mimo formalnie niezależnych komitetów. Gibała korzysta z poparcia PiS, choć partia wystawiła też własnego kandydata, który znalazł się w tyle stawki.
– Gibała wie, że bez poparcia partyjnego nie ma szans na zwycięstwo – zaznacza politolog.
Zdaniem Kika o sile partii w samorządach decydują pieniądze i marketing.
– Przeciętny obywatel-społecznik nie dysponuje sumą potrzebną do skutecznej kampanii. To partie zarzuciły funduszami cały system polityczny w Polsce – mówi profesor, nazywając to największą słabością obecnego systemu.
Preludium przed wyborami parlamentarnymi
Politolog wskazuje, że wynik wyborów w Krakowie, podobnie jak w Warszawie, Wrocławiu czy Gdańsku, wykracza znaczeniem poza samorząd.
– Te wybory są punktem wyjściowym przed wyborami parlamentarnymi. To zagranie taktyczne na zdobywanie miast w propagandzie partyjnej – ocenia Kik.
Profesor apeluje, by przy wyborze prezydenta miasta liczył się profesjonalizm, a nie przynależność partyjna.
– Być prezydentem Krakowa to mieć koncepcję, kompetentnych pomocników. Kraków potrzebuje profesjonalisty, a nie partyjnego działacza – podsumowuje politolog.
Druga tura, w której zmierzą się Gibała i Piątkowska, rozstrzygnie, kto pokieruje miastem, które Kik nazywa symbolem wiedzy, wykształcenia i intelektualizmu.
Wieczór wyborczy w Kanale Zero:
Obejrzyj także: