Reklama

„Rzeczpospolita” przeprosiła Hołownię za artykuł Nizinkiewicza

Reklama

Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia stanowczo zareagował na publikację dziennika „Rzeczpospolita”, w której pojawiła się informacja o rzekomej depresji polityka. „Choroba to nie towar” – napisał w mediach społecznościowych, podkreślając, że kwestie zdrowotne należą wyłącznie do sfery prywatnej. Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, przeprosił za publikację.

Szymon Hołownia
Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia podczas wypowiedzi dla mediów w Sejmie. (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia zdementował doniesienia o rzekomej depresji i podkreślił, że kwestie zdrowotne należą wyłącznie do sfery prywatnej.
  • Redaktor naczelny „Rzeczpospolita” Michał Szułdrzyński przeprosił za publikację, przyznając, że ujawnienie informacji było błędem; artykuł usunięto ze strony.
  • Naczelna Izba Lekarska zaapelowała do mediów o „szczególną wrażliwość” w sprawie danych o stanie zdrowia – także w przypadku osób publicznych.

Reklama

Sprawa wybuchła w poniedziałek, gdy na portalu gazety ukazał się artykuł autorstwa Jacka Nizinkiewicza. Tekst dotyczył w ogólności problemu depresji, także wśród osób pełniących funkcje publiczne. 23 lutego przypada bowiem Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją. W publikacji znalazło się stwierdzenie, że z tą chorobą zmaga się również Hołownia.

Polityk szybko zdementował te doniesienia. „Nie choruję na depresję, zmagam się z innymi wyzwaniami. Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły” – przekazał na platformie X. Jednocześnie zaznaczył, że tekst powstał bez jego wiedzy i zgody, na podstawie krążących wśród polityków i dziennikarzy plotek. W emocjonalnym wpisie zwrócił się bezpośrednio do autora artykułu, oceniając jednoznacznie, że przekroczono granice przyzwoitości.

Wicenaczelna Zero.pl Anna Wittenberg napisała: Nad tekstem Nizinkiewicza nie wolno przejść obojętnie


Reklama

Szczególna ochrona chorych. Reakcja Naczelnej Izby Lekarskiej

Hołownia podkreślił, że choć opinia publiczna ma prawo do informacji, nie może ono przeważać nad prawem osoby chorej do godności i spokoju. „Wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory; gwarantuje mu to prawo, a także zwykła przyzwoitość” – zaznaczył.


Reklama

Dodał, że osoby zmagające się z problemami zdrowotnymi płacą wysoką cenę za codzienną walkę, a ich stan nie powinien być wykorzystywany jako element medialnej czy politycznej gry.

 

Do sprawy odniosła się również Naczelna Izba Lekarska, apelując do mediów o szczególną wrażliwość w kwestii ujawniania danych zdrowotnych. W oświadczeniu podkreślono, że informacje o stanie zdrowia – także w przypadku osób publicznych – powinny pozostawać pod szczególną ochroną, a ich publikacja bez zgody zainteresowanego jest niedopuszczalna.


Reklama

Przeprosiny Michała Szułdrzyńskiego i usunięcie tekstu

Kilka godzin po publikacji artykułu redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Michał Szułdrzyński opublikował przeprosiny. Przyznał, że zamieszczenie informacji o zdrowiu Hołowni bez jego zgody było błędem redakcji. „Jako redaktor naczelny przepraszam Szymona Hołownię oraz Czytelników za publikację, która nie powinna mieć miejsca” – napisał Szułdrzyński, zapewniając, że redakcja wyciągnie wnioski, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. Artykuł został usunięty ze strony internetowej dziennika.


Reklama

Wieczorem wicemarszałek poinformował, że przyjął przeprosiny i nie żywi urazy do dziennikarzy. Zapowiedział także gotowość do rozmowy z autorem tekstu. „Chętnie spotkam się przy kawie i wytłumaczę, dlaczego nie wolno z nie swoich chorób robić clickbaitu. Chcę wierzyć, że nie było złej woli, że zabrakło po prostu wrażliwości” – napisał.

Polityk zakończył swój wpis apelem o większą empatię w debacie publicznej. Jak zaznaczył, jego sytuacja powinna stać się impulsem do refleksji nad granicami prywatności oraz odpowiedzialnością mediów w opisywaniu kwestii zdrowotnych – nawet jeśli dotyczą one osób pełniących najwyższe funkcje państwowe.


Reklama