Niespokojnie w Prawie i Sprawiedliwości przed poniedziałkowym spotkaniem Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Były premier przekonuje dziennikarzy, że „absolutnie niczego się nie boi” i chce pozostać w PiS. – Mnóstwo z tych trzydziestu paru parlamentarzystów, którzy byli na liście członków stowarzyszenia, zaczyna się wycofywać – słyszymy od źródła w partii.

- Mateusz Morawiecki deklaruje, że jest pełen optymizmu przed zaplanowanym na poniedziałek spotkaniem z Jarosławem Kaczyńskim.
- – Na razie kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości uznało, że to jest formuła nieakceptowalna. Liczę na to, że politycy jednak się porozumieją – powiedział Zero.pl Jarosław Sellin.
- Inny polityk PiS przekonuje, że „mnóstwo” parlamentarzystów, którzy zadeklarowali członkostwo w stowarzyszeniu Morawieckiego, zaczyna się wycofywać.
W poniedziałek prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ma spotkać się z Mateuszem Morawieckim. Politycy będą rozmawiać o przyszłości Stowarzyszenia Rozwój Plus, które były premier powołał 15 kwietnia wraz z grupą blisko 40 parlamentarzystów. Kierownictwo partii zdecydowanie potępiło ten ruch. Decyzja o podjęciu uchwały w tej sprawie miała zapaść za plecami Morawieckiego.
W niedzielę w RMF FM były premier mówił o „przeciekach” z posiedzeń kierownictwa PiS. Jak przekonywał, zaczęły się one dopiero po dopuszczeniu do tego grona nowych osób.
Generał kontra szeryf. Oni walczą o władzę w Bułgarii
Morawiecki: Absolutnie niczego się nie boję
– Nie odczuwam żadnego ultimatum. Absolutnie niczego się nie boję. Na pewno będziemy realizować nasz plan w ramach Prawa i Sprawiedliwości – powiedział w sobotę dziennikarzom Mateusz Morawiecki.
Zapewnił, że jest spokojny o kształt list wyborczych przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. Dopytywany, czy nie odbiera komunikatów partii jako wyraźne żądanie rezygnacji ze stowarzyszenia, odparł: – Jak powiedział wiceprezes naszej partii, były to pewne komunikacyjne turbulencje między wypowiedzią pana rzecznika a wpisem pana rzecznika.
W sobotę wieczorem poseł Marcin Horała, bliski współpracownik Morawieckiego, zarzucił stronnikom Kaczyńskiego granie na podziały w partii. Porównał telewizyjne wywiady Mateusza Morawieckiego i Patryka Jakiego.
„Widać jak na dłoni, kto wycisza spory, chce mówić o tym, jak prezentować pozytywny program dla Polaków i odbierać poparcie Tuskowi w każdej grupie elektoratu” – napisał na X. „Widać też oczywiście, jak różnie mamy naostrzone kredki w naszym piórniku” – dodał.
Podziały na prawicy? Sellin o „koszmarze”
Zdaniem posła Jarosława Sellina, partia ma „ogromne” szanse na zachowanie jedności. – Podziały na prawicy to koszmar i jest to doświadczenie każdego polityka prawicowego w Polsce. Lata 90. były tego najlepszym dowodem – mówi poseł PiS. – Liczę na to, że politycy – mądrzy politycy, jakimi są i Jarosław Kaczyński, i Mateusz Morawiecki – jednak się porozumieją i będziemy razem – dodaje.
Sellin podkreśla, że zaplanowane na poniedziałek spotkanie Kaczyńskiego z Morawieckim ma wyjaśnić, jaka będzie przyszłość stowarzyszenia Rozwój Plus. – Na razie kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości uznało, że to jest formuła nieakceptowalna – mówi.
Sellin dziwi się, dopytywany o słowa Morawieckiego o przeciekach z partii. – Nie wiem, o co chodzi – przekonuje. Jak podkreśla, zasadą polityki jest utrzymywanie w tajemnicy przebiegu dyskusji o charakterze wewnętrznym.
Król Szwecji „patrzył z pogardą” na Zełenskiego? Wyjaśniamy
„No chyba że ktoś inny o tym decyduje”. Polityk PiS wbija szpilę Morawieckiemu
– Bzdura, wszyscy mówią o tym, co było na Prezydium Komitetu Politycznego, bo tam nie było nic do ukrycia – mówi nasz kolejny rozmówca, znany polityk Prawa i Sprawiedliwości, kiedy pytamy o przecieki. Jak podejrzewa, Morawieckiemu chodziło o przekazanie mediom informacji, że były premier nie zgodził się na wspólną deklarację z Jarosławem Kaczyńskim i Przemysławem Czarnkiem o jedności w partii.
– Tym się zdenerwował. Mówią o kretowisku, a przecież sami puszczali bzdury do dziennikarzy, że nie było nic takiego. Chłopik z Dworczykiem dzwonili od wieczora po redakcjach – słyszymy (chodzi o Mariusza Chłopika i Michała Dworczyka, bliskich współpracowników Morawieckiego).
– Nie można niczego przesądzać, wciąż wszystko może się zdarzyć – zaznacza polityk PiS. – Mnóstwo z tych trzydziestu paru parlamentarzystów, którzy byli na liście członków stowarzyszenia, zaczyna się wycofywać – przekonuje. Jak ocenia, scenariusz opuszczenia PiS przez te osoby jest teraz mało prawdopodobny.
– Jeden z naszych posłów mówił, że ma nadzieję, że to wszystko się uspokoi. Chyba że ktoś inny o tym decyduje. Jak widać, domysłów może być wiele – stwierdza. – Mówi się, że Morawiecki chce iść do centrum i tworzyć nową listę na wybory – podsumowuje polityk PiS.
