Wpis posłanki klubu parlamentarnego Centrum Izabeli Bodnar na platformie X wywołał falę krytyki. Parlamentarzystka użyła pojęcia autyzmu w kontekście politycznej polemiki, co spotkało się z ostrą reakcją polityków i internautów. Pojawiły się wezwania do usunięcia wpisu i przeprosin. Do tej pory jednak bezskuteczne.

- Wpis Izabeli Bodnar na platformie X wywołał szeroką krytykę ze względu na użycie pojęcia autyzmu w charakterze obelgi.
- Politycy oraz internauci domagają się usunięcia wpisu i publicznych przeprosin.
- Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia, ponieważ komentarz pojawił się w trakcie Światowego Miesiąca Świadomości Autyzmu.
Izabela Bodnar do izby niższej parlamentu została wybrana w 2023 r., startując z list Trzeciej Drogi i będąc w Polsce 2050. Z partii tej wystąpiła w połowie 2025 r. W lutym 2026 r. posłanka zasiliła nowo powstały klub parlamentarny Centrum, który utworzył się po rozpadzie Polski 2050.
W sobotnie popołudnie o posłance Izabeli Bodnar zrobiło się głośno w mediach społecznościowych.
Parlamentarzystka zareagowała bowiem na wpis jednego z użytkowników serwisu X, który przeprowadził sondę pytając, czy na półtora roku przed wyborami parlamentarnymi koalicja 15 października powinna wymienić premiera.
Zgodnie ze stanem na godz. 14 w niedzielę w sondzie udział wzięło ponad 350 użytkowników; ponad 67 proc. z nich odpowiedziało, że koalicja rządząca powinna premiera wymienić.
Na ten wpis zareagowała Izabela Bodnar. „Bartek, idziecie z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz na ścianę. Rozumiem autyzm i taktykę ratowania latami drzewa podczas gdy płonie las, ale aż taki coming out? Z PiS?? Jezu” – skomentowała.
Jej wpis szybko wywołał falę krytyki. Autor ankiety odpowiedział:
„Izabelo, nie jestem w spektrum autyzmu. Poza tym to nigdy nie powinien być argument w dyskusji politycznej. Autyzm to nie epitet. To sposób funkcjonowania setek tysięcy Polaków. Używanie go jako obelgi przez posłankę to wstyd. Przeprosiny należą się nie mnie, lecz wszystkim osobom w spektrum” – napisał.
Szybsze sprawy sądowe? Jeden fałsz i manipulacja wiceministra
Do sprawy odnieśli się również politycy. Poseł Polski 2050 Adam Gomoła zaapelował o usunięcie wpisu, jednak – jak dotąd – bezskutecznie. „Iza usuń proszę ten wpis, możesz używać wielu innych inwektyw pod adresem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz jeżeli już musisz, ale nie stygmatyzuj osób w spektrum autyzmu” – napisał.
Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Katarzyna Nowakowska z Polski 2050 zwróciła uwagę na szczególny kontekst publikacji.
„Trwa Światowy Miesiąc Świadomości Autyzmu. Poniżej przykład jak o spektrum autyzmu nie mówić i nie pisać” – skomentowała zwracając się do Izabeli Bodnar, by wpis usunęła i za niego przeprosiła.
Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji i poseł Polski 2050, odnosząc się do wpisu Bodnar stwierdził, że jej zachowanie to przejaw nieświadomości, braku dobrych obyczajów a także „deficytu elementarnej oceny sytuacji politycznej oraz grzechu przeciw drugiemu przykazaniu”.
Działacz Polski 2050 Marek Uss napisał z kolei, że jako ojciec dziecka ze spektrum autyzmu nie życzy sobie takich komentarzy.
„Co za bezczelność, by używać autyzmu jako sposobu na obrażenie kogoś. Rodzicom dzieci (a także dorosłym) walczącym o zrozumienie osób w spektrum wymierza Pani policzek. Totalny brak klasy” – stwierdził.
„Ja rozumiem, że sobota, sobotunia, ale po 19 godzinach to można byłoby już ten debilny wpis usunąć i przeprosić” – napisał Adam Kościelak z partii Razem.
Zdaniem redaktora naczelnego portalu Zero.pl Patryka Słowika, opcje są dwie: „albo pijana, albo tak podła”.
„Nie rozumiem za to jak ktoś z zerowym poziomem świadomości jest posłanką” – komentuje Łukasz Garczewski, działacz Razem.
Na ten moment posłanka nie usunęła wpisu ani nie odniosła się do pojawiających się wezwań do przeprosin.
„Wrócę do polskiej polityki”. Zapowiedź Zajączkowskiej-Hernik przed wyborami
