W obozie Prawa i Sprawiedliwości zaostrza się otwarty konflikt po powołaniu przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego nowego stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Inicjatywa, która ma skupiać osoby spoza obecnych struktur partyjnych, wywołała falę krytyki wśród części polityków i doprowadziła do publicznej awantury w ugrupowaniu. Na ataki ze strony obozu Morawieckiego poskarżył się Patryk Jaki.

- Nowe stowarzyszenie byłego premiera wywołało ostrą reakcję w szeregach PiS.
- Patryk Jaki wskazuje na ryzyko osłabienia jedności obozu prawicy.
- Spór przeniósł się do mediów społecznościowych i angażuje kolejnych polityków.
Najostrzej do nowej inicjatywy odniósł się europoseł Patryk Jaki. Na antenie Telewizji Republika ocenił, że działania Morawieckiego mogą osłabiać jedność obozu Zjednoczonej Prawicy. Jego zdaniem spór, nie dotyczy jedynie nowej inicjatywy, ale także szerszych decyzji dotyczących kierunku politycznego partii i roli poszczególnych liderów.
– Zastanówmy się, czy ta akcja pomaga PiS, czy raczej wzmacnia przekaz politycznych konkurentów – mówił Jaki, wskazując na negatywny wpływ wewnętrznych napięć na wizerunek ugrupowania
Kryzys w Sofii, problem w Warszawie? Bułgaria znów wybiera, a Polska patrzy z niepokojem
Spór o strategię i przyszłość obozu Zjednoczonej Prawicy
Europoseł podkreślał również, że kluczowe znaczenie mają decyzje podejmowane przez kierownictwo partii. W jego ocenie, kwestionowanie ustaleń dotyczących strategii wyborczej prowadzi do chaosu organizacyjnego i osłabia spójność przekazu politycznego.
Jaki podkreślił, że polityka wymaga działania zespołowego, a ignorowanie decyzji większości podważa sens istnienia partii. Europoseł przywołał także dane dotyczące zachowań wyborców. Zaznaczył, że 5,5 proc. osób, które w 2023 r. głosowały na Prawo i Sprawiedliwość, poparło niedawno Szymona Hołownię. Z kolei Andrzej Duda uzyskał wsparcie 45,5 proc. sympatyków Sławomira Mentzena oraz 54,2 proc. wyborców Grzegorza Brauna. Zdaniem Jakiego statystyki te wyraźnie wskazują, gdzie dziś znajduje się kluczowy potencjał elektoratu ugrupowania.
Spór szybko przeniósł się także do mediów społecznościowych, gdzie politycy PiS oraz ich współpracownicy zaczęli wzajemnie komentować swoje wypowiedzi. Wymiana zdań dotyczyła m.in. lojalności wobec partii oraz interpretacji działań podejmowanych przez byłego premiera.
Zaczął Patryk Jaki – zamieścił wpis, w którym stwierdził, że "ludzie" Mateusza Morawieckiego zaczęli go „wulgarnie obrażać". Aby nie było wątpliwości, którzy, europoseł umieścił screeny postów m.in Horały czy Jabłońskiego. Ten ostatni zamieścił, jak to ujął Jaki, krzywe zdjęcie europosła.
Rozłam w PiS to fakt? Iskrzy po wolcie Morawieckiego
Krytyka rządu i aktywność Morawieckiego w sieci
Część polityków broni bowiem inicjatywy Morawieckiego, wskazując, że ma ona na celu poszerzenie zaplecza wyborczego i dotarcie do nowych grup elektoratu. Inni uznali ją za działanie potencjalnie osłabiające jedność ugrupowania w kluczowym momencie politycznym.
W tle sporu pozostają również decyzje kierownictwa PiS dotyczące przyszłych wyborów i wskazań personalnych w partii. Według części polityków to właśnie różnice w ocenie strategii politycznej są głównym źródłem narastających napięć.
Tymczasem Mateusz Morawiecki próbuje przekierować uwagę obserwatorów konfliktu na inną sprawę i na platformie X krytycznie odnosi się do aktualnej polityki koalicji rządzącej. Zwraca m.in. uwagę na coraz trudniejszą sytuację w służbie zdrowia:
Sytuacja pokazuje coraz bardziej widoczne podziały w obozie Zjednoczonej Prawicy, które, jak wynika z wypowiedzi uczestników sporu, mogą mieć wpływ na dalsze funkcjonowanie partii i jej wewnętrzną spójność.