Rachunki za energię elektryczną dla wielu Polaków są źródłem frustracji z powodu ich skomplikowanej formy. Wielu konsumentów ma trudności ze zrozumieniem, za co faktycznie płacą. Rząd Donalda Tuska bierze się za faktury za prąd. Przedmiotem obrad Rady Ministrów ma być projekt ustawy zakładający uproszczenie dokumentów. Co się zmieni?

- Rachunki za prąd w Polsce mają wyglądać inaczej. We wtorek zmianami na fakturach zajmie się rząd.
- Konsumenci mają zobaczyć różnicę już na pierwszej stronie. Rząd chce też, aby preferowanym kanałem komunikacji na linii klient-zakład energetyczny stał się internet.
- To część szerszego projektu deregulacji w energetyce. Oprócz zmiany wyglądu faktur, przewiduje on jeszcze kilka istotnych modyfikacji.
Na wtorkowym (5 maja) posiedzeniu rząd ma rozpatrzyć propozycje deregulacyjną zakładającą uproszczenie rachunków za energię elektryczną. Dziś Polacy często mają problemy z ich zrozumieniem. Ma na to wpływ długa lista należności, na której widnieją opłata za energię czynną, opłata handlowa, opłaty dystrybucyjne (zmienne i stałe).
Rachunek za energię w nowej odsłonie – co się zmieni?
Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu dokonania deregulacji w zakresie energetyki (UDER92), którym zajmą się dziś Donald Tusk i jego ministrowie, zakłada wprowadzenie bardziej czytelnego układu faktur za energię.
Podatkowy przełom. Rząd szykuje przepis, który wielu przyjmie z zadowoleniem
Kluczowe dane mają znaleźć się już na pierwszej stronie dokumentu, który otrzymuje odbiorca energii elektrycznej. Będą to najważniejsze składowe rachunku (kluczowe opłaty) i kwota do zapłaty.
„Znaczna część odbiorców energii elektrycznej w gospodarstwach domowych napotyka spore trudności ze zrozumieniem poszczególnych pozycji na rachunku za energię elektryczną” – czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy. „Istnieje zatem potrzeba dokonania odpowiedniego podsumowania rachunku, na którym widoczne byłyby tylko najważniejsze składniki kosztowe, na podstawie których w czytelny sposób każdy odbiorca energii elektrycznej w gospodarstwie domowym będzie wiedział, ile wynosi koszt obrotu energią elektryczną, koszt jej dystrybucji oraz łączna kwota do zapłaty”.
Rząd chce też, aby głównym kanałem komunikacji między klientem a zakładem energetycznym stał się internet (faktura online). Zarazem każdy, kto preferuje otrzymywanie rachunków tradycyjnie, listownie, będzie mógł wybrać taką drogę.
Deregulacja w energetyce – co jeszcze planuje rząd?
Ponadto projekt deregulacyjny dotyczący energetyki, który będzie przedmiotem wtorkowych obrad Rady Ministrów, zakłada m.in. rozszerzenie formuły tzw. cable poolingu – czyli możliwości korzystania z jednego przyłącza do sieci przez kilka instalacji wytwarzających energię – o możliwość wykorzystania magazynów energii.
Rząd chce też, aby przemysł mógł rozliczać się za ciepło na prostszych zasadach. Obowiązek stosowania taryfy dla ciepła zniknie w sytuacjach, w których ciepło dostarczane będzie wyłącznie na potrzeby technologiczne, bez przekazywania go na użytek gospodarstw domowych.
Rząd zreformuje 800 plus. Kluczowa zmiana na horyzoncie
Nowe przepisy wprowadzają też definicję magazynu ciepła i chłodu na potrzeby regulacji, które są niezbędne przy transformacji ciepłownictwa w Polsce w kierunku jego elektryfikacji. Dodatkowo kotły elektrodowe (elektryczne) będą traktowane jako źródła odnawialne, by systemy ciepłownicze mogły łatwiej spełnić unijne wymogi efektywności.