Reklama

60 tys. zł kary i zmiany w umowach. Reforma PIP przyspiesza. Dziś ważna debata w Sejmie

Reklama

Sejm rozpoczyna prace nad dużą zmianą dla przedsiębiorców. Dziś posłowie zaczynają prace nad zmianami w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy. Projekt zakłada możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w etaty oraz podniesienie maksymalnej grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika do 60 tys. zł. To drugie podejście do tej reformy.

Warsaw,,Poland.,17,October,2023.,Sejm,This,Lower,House,Of
(fot. Grand Warszawski / Shutterstock)
  • Inspektor pracy będzie mógł nakazać przekształcenie umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę, z maksymalna grzywna za wykroczenia przeciwko prawom pracownika wzrośnie z 30 tys. zł do 60 tys. zł.
  • To główne założenia reformy Państwowej Inspekcji Pracy, nad którą w środę zaczyna prace Sejm. 
  • Dlaczego to ważne? Bo zmiany dotyczą nawet 1,5 mln osób pracujących na zleceniach i B2B oraz wpływają na warunki prowadzenia biznesu. 

Reklama

Reforma PIP w Sejmie. Nowe uprawnienia inspektorów

W środę po południu w Sejmie ma odbyć się pierwsze czytanie nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. To kolejny krok na drodze do reformy tej instytucji. Jakie są jej najważniejsze założenia? 

 

  • PIP zyska prawo przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę
    Okręgowy inspektor pracy będzie mógł wydać decyzję administracyjną stwierdzającą istnienie stosunku pracy, jeśli umowa cywilnoprawna faktycznie spełnia cechy etatu. Według projektu okręgowy inspektor pracy – w razie stwierdzenia nieprawidłowości – będzie miał możliwość wyboru środka reakcji: od wydania polecenia, poprzez wydanie decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy lub skierowanie powództwa do sądu.
  • Wyższe kary za łamanie prawa pracy. Grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika mają wzrosnąć nawet do 60 tys. zł, a w części przypadków do 90 tys. zł. Mandaty nakładane przez inspektora mają zostać co najmniej podwojone.
  • Szersze i nowocześniejsze kontrole PIP. Projekt wprowadza możliwość kontroli zdalnych, wymiany danych między Państwową Inspekcją Pracy, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową, elektronicznego obiegu dokumentów oraz analiz ryzyka przy planowaniu kontroli.
  • Nowa ścieżka odwoławcza do sądu pracy. Od decyzji o ustaleniu stosunku pracy będzie przysługiwać odwołanie do sądu rejonowego. Sąd będzie mógł rozstrzygać sprawę merytorycznie, z mechanizmami przyspieszającymi postępowanie.
  • Realizacja kamieni milowych KPO i walka z segmentacją rynku pracy. Projekt wdraża reformy zapisane w KPO, ma ograniczyć nadużywanie umów cywilnoprawnych i wzmocnić ochronę pracowników oraz skuteczność egzekwowania prawa pracy.

Reklama

W rozmowie z Zero.pl główny inspektor pracy Marcin Stanecki pozytywnie oceniał te zmiany. 


Reklama

Reforma dobra dla PIP 

„To bardzo dobra reforma, wyczekiwana przez Państwową Inspekcję Pracy od 30 lat”. Podkreślił również, że „Różnica między poprzednimi projektami a obecną wersją jest kolosalna, więc najnowsza propozycja nie powinna rodzić już wątpliwości”.

 

Stanecki w wywiadzie dla Zero.pl wskazał, że decyzja przekształcająca nie będzie rodziła skutków wstecznych. Oznacza to, że pracodawca nie będzie zobowiązany do zapłaty zaległych składek i podatków za wcześniejsze lata.

Resort wycofał się również z rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji. Spory mają trafiać do sądów pracy w przyspieszonej ścieżce. Jak zaznaczył Stanecki, sądy rejonowe będą mogły wydawać wyroki na posiedzeniu niejawnym w sytuacjach, gdy okoliczności sprawy nie budzą wątpliwości.


Reklama

W wywiadzie dla Zero.pl Stanecki stwierdził: „Dziś pracodawcy bardziej opłaca się zapłacić mandat, niż przestrzegać zasad kodeksu pracy”. Zwrócił uwagę, że obecne kary często nie pełnią funkcji odstraszającej. Jak podkreślił, „Nie możemy pozwolić na to, aby nieprzestrzeganie prawa się opłacało”.


Reklama

Negatywna opinia Rady Dialogu Społecznego 

Zupełnie inną opinię w sprawie przedstawiła Rada Dialogu Społecznego. "Strona pracowników i pracodawców RDS wyraża głęboki sprzeciw wobec projektu ustawy o PIP i apeluje do Parlamentu o podjęcie w nadzwyczajnym trybie dodatkowych konsultacji tego projektu" – napisała RDS w opinii przekazanej posłom do projektu. 

"Strona społeczna uważa, że sposób prowadzenia dialogu na etapie prac rządu był nieefektywny" – czytamy w dokumencie. Jego autorzy przekonują, że projekt w kształcie zaproponowanym przez Rząd i przesłanym do Sejmu zawiera jeszcze zbyt wiele rozwiązań, które wymagają doprecyzowania i zmian.


Reklama

W Sejmie zaplanowano dziś debatę o tym rozwiązaniu. 


Reklama

Spór o zakres zmian i pieniądze z KPO

Reforma PIP jest jednym z tzw. kamieni milowych, od których zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Termin wdrożenia przepisów przypada do końca czerwca.

Dyskutowana w wersja projektu to drugie podejście do reformy PIP. Wcześniej rozwiązania przygotowane w resorcie pracy nie zostały zaakceptowane przez premiera Donalda Tuska. Premier ocenił, że rozwiązania wprowadzałyby zbyt dużą władzę dla urzędników. Projekt od miesięcy budzi sprzeciw części środowisk pracodawców, które domagają się wstrzymania zmian. 

Według danych przywoływanych przez Dziennik Gazetę Prawną, na koniec II kwartału 2025 roku blisko 1,5 mln osób w Polsce pracowało wyłącznie na zleceniu i umowach pokrewnych. To najwyższy poziom od czasu, gdy GUS publikuje takie dane.


Reklama