Reklama
Reklama

Reklama

Strajk w Dino bliżej. Związkowcy grożą paraliżem sklepów

Reklama

Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu ogłosili strajk ostrzegawczy w sieci Dino. Protest zaplanowali na 25 kwietnia i ma objąć sklepy w całym kraju. Pracownicy zapowiadają wstrzymanie pracy i ostrzegają, że brak dialogu z zarządem może doprowadzić do strajku generalnego.

Poland,,Elbl?g,,10,August,2025,Dino,Supermarket,Storefront,With,Solar
Sklep Dino w Elblągu. (fot. Elninho / Shutterstock)
  • Związkowcy ogłosili strajk ostrzegawczy w Dino.
  • Spór dotyczy przede wszystkim wynagrodzeń, warunków pracy i braku dialogu z zarządem.
  • Jeśli mediacje nie przyniosą efektu, możliwa jest dalsza eskalacja konfliktu, w tym strajk generalny.

Reklama

Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu poinformowali, że protest odbędzie się 25 kwietnia i – zgodnie z zapowiedzią – będzie polegał na całkowitym powstrzymaniu się od pracy od godz. 12 do godz. 14.

Decyzja jest efektem trwającego sporu zbiorowego oraz – jak podkreślają związkowcy – braku realnego dialogu ze strony pracodawcy. Według OPZZ, zarząd spółki nie uczestniczy bezpośrednio w mediacjach, delegując osoby bez kompetencji decyzyjnych oraz pełnomocników prawnych.

„Apelujemy do Zarządu Dino o odwagę i osobiste stawienie się przed pracownikami na mediacjach. Chowanie się za kancelarią prawną jest nieprofesjonalne i odbieramy je jako przejaw braku gotowości do dialogu. Przedstawiciele spółki obecni na mediacjach być może nie znają nawet postulatów, bo się do nich w ogóle nie odnoszą, i zamiast rozmów wybierają eskalowanie konfliktu, które negatywnie wpływa na markę firmy. Tak nie prowadzi się rozmów z pracownikami, dzięki którym ten biznes w ogóle istnieje i czerpie ogromne zyski” – piszą związkowcy.


Reklama


Reklama

Zwrot akcji w sporze z Dino. Mediacje wstrzymane w ostatniej chwili

 Spór o płace i warunki pracy

Konflikt dotyczy m.in. postulatów podwyżek wynagrodzeń, utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenia zatrudnienia w sklepach. Związkowcy zwracają uwagę na przeciążenie pracowników oraz braki kadrowe, które mają wpływać na codzienne funkcjonowanie placówek.

W komunikacie podkreślono również problemy związane z warunkami pracy. W sezonie zimowym pracownicy mieli wykonywać obowiązki w niskich temperaturach, co doprowadziło do zgłoszenia sprawy do Państwowej Inspekcji Pracy. Według OPZZ wydano już ponad tysiąc decyzji pokontrolnych, a działania inspekcji nadal trwają.


Reklama

Związkowcy wskazują także na inne nieprawidłowości, w tym niewłaściwe stosowanie monitoringu („nie służy ochronie mienia, lecz nadmiernej kontroli i eksploatowaniu pracowników”) oraz brak skutecznych procedur antymobbingowych. Ich zdaniem w spółce dochodzi do „systemowego naruszania przepisów prawa pracy”.


Reklama

Kontrowersje wokół mediacji

Pierwsze spotkanie mediacyjne, które odbyło się 7 kwietnia, nie przyniosło przełomu. Jak relacjonują przedstawiciele związków, rozmowy były krótkie i nie doprowadziły do żadnych konkretnych ustaleń.

Kolejne mediacje zaplanowano na 27 kwietnia w Centrum Dialogu Społecznego „Dialog” w Warszawie. Strona społeczna oczekuje, że tym razem w rozmowach wezmą udział osoby posiadające realne kompetencje decyzyjne.

Związkowcy krytykują również udział kancelarii prawnej reprezentującej spółkę, zarzucając jej eskalowanie konfliktu zamiast dążenia do jego rozwiązania.


Reklama

Możliwa eskalacja konfliktu

Zapowiedziany protest ma charakter ostrzegawczy, jednak OPZZ nie wyklucza dalszych działań. W przypadku braku porozumienia możliwy jest strajk generalny, który mógłby doprowadzić do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu sklepów Dino w całej Polsce.


Reklama

Związkowcy podkreślają, że sytuacja w firmie narasta od miesięcy, a problemy pracownicze dotyczą zarówno wynagrodzeń, jak i warunków pracy. Wskazują również na dużą rotację kadr oraz napięcia między pracownikami a pracodawcą.

Na razie zarząd Dino Polska nie odniósł się publicznie do zarzutów przedstawionych przez OPZZ.

W lutym, w reportażu Kanału Zero, pracownicy Dino opowiadali, że są przeciążeni z powodu dużej liczby obowiązków i zbyt małej obsady.


Reklama

Sygnalistka z Dino zwolniona. „Nie jestem zaskoczona”


Reklama

– Pracownicy zgłaszają nam przypadki złego zachowania przełożonych wobec pracowników, typowy mobbing. Zgłaszają te nieprawidłowości, skarżą się, że są źle traktowani, ale spółka nie wszczyna procedury i zgłoszenia są pomijane. Mamy jasny przykład z jednego miasta, w którym od pół roku pracowniczka zgłaszała mobbing i nie wszczęto procedury. Jest to naruszenie prawa. Kolejnym tematem jest też zakaz brania urlopów wypoczynkowych w sezonie letnim. Na potwierdzenie tej praktyki mamy maile – informował reporter Kanału Zero.

Dino Polska to jedna z największych sieci handlowych w kraju – na koniec marca 2026 r. posiadała ponad trzy tys. sklepów i zatrudniała blisko 56 tys. pracowników.


Reklama