Reklama
Reklama

Izrael bojkotowany na Eurowizji. Noam Bettan wybuczany i wygwizdany

Obecność reprezentacji Izraela na Eurowizji wywołała protest uczestników tego turnieju i publiczności, która na żywo śledziła występy wykonawców z całej Europy. Utwór wokalisty Noama Bettana został wygwizdany, a zanim rozpoczęły się preselekcje część krajów wycofało się z udziału w muzycznej rywalizacji.

Izrael bojkotowany na Eurowizji. Noam Bettan wybuczany i wygwizdany
Noam Bettan (fot. Martin Meissner / East News)
  • Izraelski piosenkarzy Noam Bettan w trakcie występu został wygwizdany przez publiczność. W trakcie jego piosenki wzniesiono propalestyńskie okrzyki.
  • Wojna, którą Izrael prowadzi w Strefie Gazy, skłoniła Hiszpanię, Irlandię, Słowenię, Holandię i Islandię do wycofania się z Eurowizji.
  • Był to największy bojkot polityczny w historii imprezy.

Bettam w otoczeniu fanów machających izraelskimi flagami wykonał utwór „Michelle” w języku hebrajskim, francuskim i angielskim. – Byłem wolny, byłem sobą, byłem autentyczny, czułem, że mój głos jest w dobrym miejscu i cieszyłem się każdą chwilą. Były momenty, kiedy czułem, że śpiewam po prostu dla moich rodaków w ojczyźnie – mówił po występie izraelski wykonawca.

Wokalista nie dał tego po sobie znać, ale trakcie jego występu część publiczności, przeciwna obecności Izraela na Eurowizji, zaczęła protestować. W kierunku sceny wykrzykiwano hasło „Free Palestine” i zagłuszano śpiew Bettama.

Reklama
Reklama

Izrael wygwizdany na Eurowizji. Propalestyńskie okrzyki z publiczności

Europejska Unia Nadawców (EBU) nie cenzurowała reakcji publiczności podczas transmisji, dzięki czemu w trakcie piosenki wykonywanej przez Bettana było słychać okrzyki publiczności.

Wcześniej kilkudziesięciu propalestyńskich aktywistów ustawiło w centrum Wiednia trumny symbolizujące cywilne ofiary ataków Izraela na Strefę Gazy i okupację tego rejonu. Eurowizja jest nagrywana i transmitowana w tym roku w stolicy Austrii. Dyrektor festiwalu Martin Green powiedział na konferencji prasowej, że protesty pokazały, iż Wiedeń pozwala wszystkim na wyrażanie swoich poglądów.

– To niezwykle dobry znak demokracji, kiedy z jednej strony miasta odbywa się ten konkurs, a z drugiej protest, i obie te rzeczy mogą współistnieć. Być może świat może się z tego czegoś nauczyć – stwierdził. 

Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy sześć europejskich krajów – Hiszpania, Irlandia, Słowenia, Holandia i Islandia – wycofały się z imprezy na znak protestu przeciwko zbrodniom wojennym  Izraela dokonanym w Palestynie. Co więcej, nadawcy z Hiszpanii (RTVE), Irlandii (RTÉ) oraz Słowenii (RTV SLO) zdecydowali o całkowitym blackoucie i rezygnacji z transmisji turnieju.

Holandia (Avrotros) oraz Islandia (RÚV) również zrezygnowały z wystawienia swoich artystów na scenie i oficjalnego udziału w turnieju, jednak podjęły decyzję, że będą transmitować Eurowizję dla swoich widzów.

Reklama
Reklama