Japonia zmaga się z falą ekstremalnych upałów, która przynosi tragiczne skutki. W Tokio jednego dnia do szpitali trafiły setki osób z podejrzeniem udaru cieplnego, a służby alarmują, że zagrożenie wciąż rośnie.

- W Tokio tylko w środę do szpitali trafiły 453 osoby z podejrzeniem udaru cieplnego. To najwyższy dobowy wynik od 2010 r.
- Fala upałów zbiera śmiertelne żniwo. Biuro medycyny sądowej potwierdziło śmierć co najmniej sześciu osób z powodu przegrzania organizmu.
- W Japonii temperatura przekracza 40 st. C. W Hamamatsu padł tegoroczny rekord wynoszący 41,1 st. C.
Ekstremalne temperatury paraliżują Japonię. Jak podał publiczny nadawca NHK, tylko w środę do szpitali w Tokio trafiły 453 osoby z podejrzeniem udaru cieplnego. To najwyższy dobowy wynik od 2010 r.
Służby ratunkowe miały wyjątkowo pracowity dzień – odnotowano 3612 wyjazdów karetek, a biuro medycyny sądowej potwierdziło śmierć co najmniej sześciu osób z powodu przegrzania organizmu. Wśród ofiar znalazła się kobieta po 70. roku życia, która pracowała w swoim ogrodzie.
Temperatura przekracza 40 stopni. Kolejne rekordy w Japonii
Niebezpieczna sytuacja utrzymuje się także w czwartek. Do godziny 15 czasu lokalnego do tokijskich szpitali przewieziono kolejnych 138 pacjentów w wieku od 8 do 97 lat. Stan dwóch osób określono jako krytyczny, a trzynastu jako ciężki.
Japonia już trzeci dzień z rzędu doświadcza tzw. kokushobi, czyli „okrutnie gorących dni”, gdy temperatura przekracza 40 st. C.
Nowy rekord tegorocznych upałów padł w mieście Hamamatsu w prefekturze Shizuoka, gdzie termometry pokazały 41,1 st. C. W miejscowości Tajimi temperatura utrzymuje się powyżej 40 st. C już trzeci dzień z rzędu.
Najwyższe alerty i ostrzeżenia przed gwałtowną pogodą
Jak informował NHK, najwyższy stopień ostrzeżeń przed udarami cieplnymi obowiązuje już w 39 prefekturach. Jednocześnie meteorolodzy zwracają uwagę, że wysoka temperatura może zostać przerwana przez gwałtowne zjawiska pogodowe.
Wieczorem w regionie Kanto oraz na południu Tohoku prognozowane są intensywne ulewy i lokalne podtopienia.
Służby apelują do mieszkańców
Tokijska Straż Pożarna przypomina, że ryzyko udaru cieplnego pozostaje bardzo wysokie i zachęca mieszkańców do zachowania szczególnej ostrożności.
„Apelujemy o częste uzupełnianie płynów zanim pojawi się uczucie pragnienia oraz o odpowiednie korzystanie z klimatyzacji i wentylatorów” – przekazano w komunikacie.
Upały nawiedziły również Europę. Padły kolejne rekordy temperatur
Ekstremalna fala gorąca daje się we znaki nie tylko mieszkańcom Japonii. W ostatnich tygodniach rekordowe temperatury odnotowano również w Europie, gdzie termometry pokazały ponad 40 st. C.
W Czechach padł absolutny rekord temperatury. Na stacji pomiarowej w miejscowości Doksany na północnym zachodzie kraju termometry wskazały 40,6 st. C. To najwyższa wartość w historii czeskich pomiarów i wynik wyższy od poprzedniego rekordu – 40,4 st. C – ustanowionego w sierpniu 2012 r.
Czeski Instytut Hydrometeorologiczny (CHMI) zaznaczył, że temperatury w wielu regionach kraju nadal rosły, dlatego możliwe było ustanowienie kolejnych rekordów. Najbardziej narażone na ekstremalne upały były obszary wzdłuż rzek Łaby i Ohrzy oraz część środkowej i południowo-wschodniej części Czech.
Synoptycy zwrócili uwagę na wyjątkowy charakter tegorocznej sytuacji – rekordowe wartości pojawiły się już w czerwcu, a nie dopiero w najgorętszej części lata.
Jeszcze wyższe temperatury w czerwcu zanotowano w Niemczech. W stacji pomiarowej Drewitz w Saksonii-Anhalt odnotowano 41,5 st. C, ustanawiając nowy rekord kraju. Poprzedni wynosił 41,3 st. C i został zmierzony zaledwie dzień wcześniej w Saarbrücken.