
– Przechodzimy do sojuszu na rzecz przyszłości – stwierdziła szefowa Komisja Europejskiej. Ursula von der Leyen chce uczynić z Kanady „pierwszego członka stowarzyszonego Unii Europejskiej”. – To dosyć naturalni partnerzy – ocenia w rozmowie z Zero.pl prof. Artur Nowak-Far.
- Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wygłosiła w środę orędzie o stanie Unii Europejskiej.
- Zadeklarowała chęć współpracy z premierem Kanady Markiem Carneyem nad otwarciem dla tego kraju drogi do uzyskania statusu pierwszego członka stowarzyszonego Unii Europejskiej.
- O komentarz do sprawy poprosiliśmy prof. Artur Nowak-Fara z SGH, prawnika, ekonomistę i byłego wiceszefa MSZ.
– Europa i Kanada wierzą w demokrację. Wierzą, że władza nie należy do najsilniejszych, najbogatszych czy tych, którzy sprawują ją najdłużej, lecz do nas wszystkich – powiedziała von der Leyen w orędziu o stanie UE w Parlamencie Europejskim.
Carney słuchał jej wystąpienia jako gość honorowy.
Szefowa KE chwaliła umowę handlową z Kanadą, CETA. – Dzięki CETA nasz handel towarami wzrósł o 75 proc. w ciągu niespełna dekady – zaznaczyła.
Kanada bliżej UE? Carney i von der Leyen rozmawiali o nowej formule współpracy
– Teraz przechodzimy od umowy CETA do sojuszu na rzecz przyszłości, by stworzyć przestrzeń wspólnego dobrobytu i bezpieczeństwa gospodarczego – ogłosiła von der Leyen.
– Będziemy współpracować w dziedzinie inteligentnej produkcji. Stworzymy sojusz technologiczny. Zintegrujemy nasze przemysłowe bazy obronne. Uczynimy z Arktyki nasz sztandarowy wspólny projekt – podkreśliła.
– Nie jest to partnerstwo wymierzone w kogokolwiek, lecz służące budowaniu naszej wspólnej siły – dodała.
Szefowa KE powiedziała, że chce pracować z Carneyem „nad otwarciem dla Kanady drogi do uzyskania statusu pierwszego członka stowarzyszonego Unii Europejskiej”.
Członek stowarzyszony. Co to oznacza?
Komentarza do sprawy udzielił portalowi Zero.pl prof. Artur Nowak-Far z SGH, prawnik, ekonomista i były wiceszef MSZ.
Według naszego rozmówcy, zbliżenie między Kanadą a UE oznacza „bardzo bliskie relacje handlowe, polityczne i gospodarcze, połączone z wzajemnym dostępem do rynków”.
Jak zaznacza analityk, oprócz wolnej wymiany towarów, która już istnieje na mocy umowy CETA, dojdzie m.in. do możliwości swobodnego podróżowania i poszukiwania pracy.
Zakaz social mediów dla dzieci. Unia Europejska szykuje nowe przepisy
Kanada nie będzie jednak miała – jak podkreśla prof. Nowak-Far – pełnych praw wynikających z członkostwa w UE: nominowania komisarza, głosu w Radzie oraz wysyłania przedstawicieli w różnych organach i instytucjach unijnych.
Jak dodaje nasz rozmówca, przyjęcie części zapisów umowy między Kanadą a UE będzie zaś podlegało zasadzie jednomyślności – na dokładnie takiej samej zasadzie, jak jednomyślności wymagają określone dziedziny unijnej regulacji.
Współpraca może napotkać trudności
Trudnością podczas negocjacji może być wspomniana kwestia wzajemnego dostępu do rynku pracy.
– To jest przykład obszaru, w którym należy się spodziewać poważnych i trudnych negocjacji – mówi ekspert.
– Z tego powodu, że pracowników w UE jest bardzo dużo – Unia liczy 452 mln mieszkańców – a więc prawdopodobieństwo, że ktoś z osób aktywnych zawodowo będzie chciał pojechać do Kanady i bez żadnych przeszkód wejść tam w rynek pracy jest bardzo wysokie z punktu widzenia Kanadyjczyków, których jest ok. 40 mln. Rynek pracy jest tu zatem dużo mniejszy – dodaje prof. Nowak-Far.
– Drugi obszar konfliktowy to oczywiście rolnictwo. Dlatego, że Kanada ma raczej regulacje „typu amerykańskiego” dotyczące np. GMO, a więc mniej restrykcyjne i wygórowane. W wielu aspektach ma również amerykański typ regulacji dotyczący produkcji i przetwórstwa żywności, co obniża – z punktu widzenia standardów europejskich – jej jakość – dodaje.
Produkty sprowadzane do UE muszą zaś spełniać unijne wymogi wysokiej jakości, w tym bezpieczeństwa dla konsumentów.
Po co Unii Kanada? Po co Kanadzie Unia?
Po co Unii Kanada? – To jest chociażby kwestia bogactw naturalnych Kanady – 0dpowiada nasz rozmówca.
– Ten kraj z punktu widzenia Europy jest czymś, czym mogłaby być, czy też była Rosja. To państwo, które dysponuje bardzo podobnym do rosyjskiego zasobem z zakresu tablicy Mendelejewa, czyli różnych złóż, w tym pierwiastków ziem rzadkich, które w Europie występują w ilościach śladowych. Do tego wszystkiego Europa mogłaby mieć bardzo dobry dostęp. To również tworzyłoby z Europy świetny rynek: stabilny, dobry, bogaty rynek zbytu dla tego rodzaju produktów kanadyjskich – dopowiada.
Spór o Ceutę w Parlamencie Europejskim. Padły odniesienia do Polski
Po co więc Kanadzie Unia Europejska? – Kanada ma interes w tym, żeby bliska więź z Europą stanowiła przeciwwagę dla tego, co Kanada na naszych oczach traci w wyniku pogorszenia więzi ze Stanami Zjednoczonymi – stwierdza analityk.
– Kanada może korzystać z europejskiego rynku: pracy, produktów, usług. Może budować wspólnie również przedsięwzięcia wymagające bardzo poważnych nakładów kapitałowych – dodaje.
– To jest dosyć naturalny partner – ocenia.
Arktyka i USA
Wspólny interes leży również w działaniach w regionie Arktyki. Kanada i grupa państw Unii położonych na północy może – według naszego rozmówcy – stanowić przeciwwagę dla aktywności Rosji na tym obszarze.
Co na to wszystko Stany Zjednoczone? Według naszego rozmówcy bliższe relacje między Kanadą a UE „nigdy nie będą skierowane przeciwko Stanom Zjednoczonym”.
Impeachment Trumpa. Kongres podjął decyzję w sprawie prezydenta USA
– Nie ma tutaj jakichś bardzo rozbieżnych interesów. Rozbieżności są uwypuklane w retoryce amerykańskiej, ale de facto nie są zbyt wielkie. Kanada i kraje Unii to państwa demokratyczne i państwa, które raczej będą się starały utrzymywać bardzo dobre stosunki ze Stanami Zjednoczonym – dodał.

