Reklama
Reklama

Reklama

Kranówka za 21 mln zł. Wielki przekręt w elektrowni

Reklama

Prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim akt oskarżenia przeciwko 46-letniej kobiecie i jej 56-letniemu mężowi. Według śledczych, para miała kierować grupą przestępczą i dokonać oszustw na łączną kwotę 21 mln zł. Małżeństwo przez lata sprzedawało do Elektrowni Bełchatów wodę z kranu jako specjalistyczny preparat.

kranowka-gl
Elektrownia Bełchatów widziana z daleka. (fot. Leszek Szelest, T.Vyc / Shutterstock)
  • Prokuratura wydała akt oskarżenia przeciwko 46-latce i 56-latkowi. Śledczy zarzucają im kierowanie grupą przestępczą i dokonanie wielomilionowych oszustw.
  • Podejrzani mieli sprzedawać Elektrowni Bełchatów wodę kranową jako specjalistyczny preparat. 46-latka sfałszowała wyniki badań nad specyfikiem.
  • Aktem oskarżenia objęto także członków byłego kierownictwa elektrowni, którzy przyjmowali od pary korzyści majątkowe.

Reklama

– Postępowanie wszczęliśmy w oparciu o ustalenia ABW, a zawiadomienie o przestępstwie złożył pełnomocnik bełchatowskiej elektrowni – powiedział rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Małżeństwo ukryło się w Hiszpanii

Za 46-latką i jej mężem wydano Europejski Nakaz Aresztowania. Para ukrywała się w Hiszpanii, w czerwcu 2025 r. zostali zatrzymani i przetransportowani do Polski. Mężczyzna trafił do aresztu a wobec kobiety, ze względu na jej stan zdrowia, zastosowano „wolnościowe środki zapobiegawcze”.

Dodatkowo, zabezpieczono ich majątek, w skład którego wszedł m.in. zabytkowy pałacyk wyceniony na cztery mln zł.


Reklama

Zarządzał państwowym gigantem, zajmie się nim prokuratura. Chodzi o sfałszowany podpis


Reklama

Zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej otrzymało jeszcze 10 innych osób w wieku od 41 do 72 lat. 

Mieli sprzedawać kranówkę jako specjalistyczny preparat

Według rzecznika prokuratury, główni podejrzani przez kilka lat sprzedawali Elektrowni Bełchatów zwykłą wodę kranową z niewielkim dodatkiem chloru i kwasu fosforowego.

Jak poinformowało RMF 24, łącznie spółka zakupiła od małżonków ponad milion litrów takiego specyfiku. – Płyn dostarczany do elektrowni miał być innowacyjnym, biologicznym, rzekomo opatentowanym preparatem do minimalizowania wytrącania się osadów w absorberze instalacji odsiarczania spalin – przekazała prokuratura.


Reklama

Prokuratura zarzuca poważne defraudacje. Burmistrz Trzebnicy zaprzecza


Reklama

Ponadto umowa, którą para zawarła ze spółką uniemożliwiała kupującemu przeprowadzenie badań otrzymanego płynu. Po odkryciu całej sprawy, okazało się, że ok. 99,9 proc. objętości specyfiku stanowiła woda kranowa.

 

Sfałszowane wykształcenie na „moskiewskim uniwersytecie”

46-letnia kobieta miała także podawać fałszywe informacje dotyczące swojego wykształcenia. – Kobieta proponując produkty chemiczne swojej firmy, czy występując na konferencjach branżowych, prezentowała się jako wysokiej klasy chemik, podając przy tym nieprawdziwe informacje, że ukończyła prestiżowy moskiewski uniwersytet – stwierdził rzecznik prokuratury.


Reklama

W rzeczywistości podejrzana nie ukończyła żadnej szkoły o profilu chemicznym, posiada wykształcenie podstawowe.


Reklama

„Podstawieni” prezesi i zarzuty wobec pracowników elektrowni

Wśród objętych aktem oskarżenia znaleźli się trzej „podstawieni” prezesi spółek, które kontrolowała 46-latka wraz z mężem. Według śledczych mieli oni wystawiać i wprowadzać do obrotu faktury, które były bez pokrycia.

– Łączna kwota brutto wystawionych faktur przekracza 20 mln zł. Można mówić o uszczupleniach podatkowych na kwotę ok. 2,2 mln zł – poinformował Kopania.

Zatrzymano siedem osób wystawiających nierzetelne faktury. Grozi im nawet 20 lat


Reklama

Inni oskarżeni w tej sprawie to osoby, które w czasie popełnienia przestępstw były na stanowiskach kierowniczych Elektrowni Bełchatów. Za nadużycie uprawnień i niedopełnienie obowiązków dwie kobiety miały przyjąć 20 tys. zł i 4 tys. zł, poza tym rozmaite podarunki, m.in. perfumy, alkohol czy zagraniczne wyjazdy, wszystko opłacone przez 46-latkę oraz jej męża.


Reklama

Dwóch innych byłych członków kierownictwa usłyszało zarzut „wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w kwocie ponad 18 mln zł. 


Reklama