W tym roku wielu Polaków może się zdziwić przy kasie płacąc za jajka na wielkanocny stół – zauważają analitycy Głównego Urzędu Statystycznego. Z zaprezentowanych przez nich danych wynika, że ceny jaj przed świętami zauważalnie wzrosły rok do roku. Rekompensuje to spadek cen innych podstawowych produktów, m.in. masła.

- Ceny jaj idą w górę przed tegorocznymi świętami wielkanocnymi. Z jakimi kosztami trzeba liczyć się podczas zakupów?
- Polska jest potentatem w produkcji jaj, ale podaż w tym roku nie jest tak dobra, jak można by sądzić. Winne są choroby drobiu.
- Chociaż jaja podrożały, to inne produkty z wielkanocnego koszyka są w tym roku tańsze. Które ceny zaskakują pozytywnie?
Ceny jaj w lutym 2026 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem roku ubiegłego wzrosły od 7,5 proc. do nawet 22,2 proc. – podał GUS w opracowaniu.
Ile kosztują jajka przed Wielkanocą?
W efekcie za jedno jajko konsumenci płacą od 1,05 zł do 1,28 zł, podczas gdy rok wcześniej było to nawet o kilkanaście groszy mniej, od 0,93 zł do 1,17 zł.
Beata Szydło 10 lat po wprowadzeniu 500+. „Ludzie nie oczekują już prostych pomysłów”
Jak mówił w rozmowie z Zero.pl Mariusz Dziwulski, analityk rynku rolno-spożywczego z PKO Banku Polskiego, w tygodniu zakończonym 22 marca za jaja ściółkowe sieci handlowe płaciły dostawcom więcej o 12 proc. rok do roku. Jaja z wolnego wybiegu były zaś droższe o 8 proc. w ujęciu rok do roku. Wzrost cen w hurcie siłą rzeczy przekłada się na wzrost cen w detalu, choć sieci handlowe przed świętami uruchamiają promocje na produkty, bez których Polacy nie wyobrażają sobie Wielkanocy, w tym właśnie na jajka.
W produkcji jaj jesteśmy potęgą
Polska należy do liderów produkcji jaj w Europie. Jeszcze w 2005 r. produkcja jaj w naszym kraju wynosiła 8,8 mld sztuk. W 2024 r. skala była już zupełnie inna – osiągnęliśmy poziom 12,42 mld jaj, czyli najwięcej w historii. Wyprzedziły nas tylko Francja (15,35 mld jaj w 2024 r.), Hiszpania (13,89 mld jaj) i Niemcy (13,68 mld jaj).
Dlaczego zatem jaja drożeją? Na imponujący wzrost skali produkcji cieniem kładą się choroby drobiu – grypa ptaków i rzekomy pomór drobiu. Wpływają one na liczebność stad niosek. Mniej niosek to mniejsza podaż jaj, a to z kolei winduje ceny.
Według najnowszych danych Głównego Inspektoratu Weterynarii, w 2026 r. w Polsce stwierdzono już 51 ognisk ptasiej grypy. Jeśli chodzi o rzekomy pomór drobiu, to od początku roku wykryto już 28 ognisk tej choroby.
Co jeszcze widać w wielkanocnym koszyku?
O ile ceny jaj zmieniły się na niekorzyść z punktu widzenia konsumenta, to ceny innych produktów zaskakują pozytywnie – wynika z danych GUS. Wyraźnie potaniało masło (skala spadków cen przekracza nawet 30 proc.); tańszy niż rok temu jest też schab i część wędlin.
Jednocześnie droższe niż przed rokiem mogą być szynka, koperek i natka pietruszki – zaznaczają autorzy opracowania GUS.
Drożyzna w koszyku wielkanocnym? Zaglądamy do cenników sieci handlowych
„Jedno się jednak nie zmienia: bez względu na ceny, jajko nadal pozostaje absolutnym królem Wielkanocy, nawet jeśli w tym roku królem nieco droższym” – czytamy w analizie GUS.
A które regiony w Polsce przodują pod względem spożycia jaj? Z danych GUS wynika, że najwięcej jaj miesięcznie na osobę spożywają mieszkańcy województw lubelskiego (13,88 szt.) i zachodniopomorskiego (12,51 szt.), podczas gdy najmniej jaj na osobę spożywa się w warmińsko-mazurskim (9,38 szt.) oraz wielkopolskim (9,60 szt.).