Najpierw pojawił się ogień, potem gęsty czarny dym, który spowił miasto. Wokół jednego z największych centrów handlowych w Królewcu narastają sprzeczne relacje. Oficjalna wersja mówi o remoncie, ale świadkowie wskazują na zupełnie inny początek dramatu.

- Pożar wybuchł w niedzielne południe w galerii Gigant w Królewcu. Gęsty, czarny dym był widoczny z wielu kilometrów, a sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli.
- Ogień objął około 1000 mkw. powierzchni, choć początkowo mówiono o połowie tej skali.
Pożar galerii Gigant w Królewcu. Ogień objął setki metrów powierzchni
W niedzielne południe w Królewcu wybuchł rozległy pożar centrum handlowego Gigant. Nad miastem szybko uniósł się gęsty, czarny dym, widoczny z wielu kilometrów. Ogień objął znaczną część budynku, a sytuacja w krótkim czasie wymknęła się spod kontroli.
Według lokalnych władz płomienie objęły około 1000 mkw. powierzchni. Wcześniejsze komunikaty mówiły o połowie tej wielkości, jednak skala pożaru szybko się zwiększyła. W wyniku zdarzenia są osoby ranne. Na ten moment nie ma potwierdzonych ofiar śmiertelnych.
Akcja gaśnicza utrudniona. W środku materiały łatwopalne
Na miejscu pracują liczne zastępy straży pożarnej. W działaniach bierze udział kilkudziesięciu ratowników oraz specjalistyczny sprzęt. Służby podkreślają, że gaszenie ognia jest wyjątkowo trudne.
Problem stanowi przede wszystkim duże nagromadzenie materiałów łatwopalnych wewnątrz budynku. Centrum handlowe mieściło supermarket, liczne sklepy, kino oraz strefę gastronomiczną i rozrywkową. Tak infrastruktura nie ułatwia walki z ogniem.
Sprzeczne informacje o przyczynie pożaru
Wciąż nie ma jednej, potwierdzonej wersji wydarzeń. Pierwsze doniesienia wskazywały na prace remontowe prowadzone na dachu budynku. Według tej relacji miało dojść do zapłonu zgromadzonych tam materiałów budowlanych.
Jednak inne źródła podają odmienny scenariusz. Część świadków twierdzi, że ogień pojawił się najpierw poza budynkiem. Według ich relacji zaparkowany przed galerią samochód nagle stanął w płomieniach, a ogień błyskawicznie przeniósł się na obiekt handlowy.
Dodatkowe wątpliwości budzą informacje o miejscu wybuchu pożaru. Niektóre przekazy mówią o drugim piętrze jako punkcie zapalnym, inne wskazują, że ogień objął kondygnacje od pierwszej do trzeciej niemal jednocześnie.
Gubernator obwodu kaliningradzkiego polecił postawienie w stan gotowości służb medycznych i wsparcie działań ratunkowych.