Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy Heorhij Tychyj zaapelował do Polski o szukanie w historii powodów do jedności i współpracy. Podkreślił, że Polska pozostaje pierwszym strategicznym sojusznikiem Kijowa od początku pełnoskalowej inwazji rosyjskiej w 2022 roku. Wspomniał o ostatnich sporach o historię.

- – Nasz wspólny apel do Polski, naszych sojuszników i przyjaciół, brzmi: starajmy się szukać w przeszłości powodów do jedności – powiedział rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj na briefingu prasowym w Kijowie.
- Podkreślił, że od 2022 r. Polska odgrywa wiodącą rolę we wsparciu Kijowa w logistyce i dostawach uzbrojenia.
- Wspomniał o „ogromnej pracy” wykonanej przez obie strony w sprawie sporów o historię.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy Heorhij Tychyj zaapelował w środę do Polski o szukanie w historii powodów do jedności i współpracy wobec wspólnego wroga. – Nasz wspólny apel do Polski, naszych sojuszników i przyjaciół, brzmi: starajmy się szukać w przeszłości powodów do jedności – powiedział Tychyj na briefingu prasowym w Kijowie.
Wotum nieufności wobec Kierwińskiego. Jest decyzja Sejmu
Przyjaciel, który pomógł po ataku Rosji
Dodał, że zjednoczenie zawsze wzmacniało bezpieczeństwo i wolność obu narodów. – Jeśli będziemy szukać powodów do podziałów, to z pewnością je znajdziemy. Jeśli będziemy szukać powodów do jedności i wspólnego przeciwstawiania się wspólnemu wrogowi, również je znajdziemy. Chcielibyśmy koncentrować się właśnie na tym drugim – podkreślił.
Tychyj zaznaczył, że Ukraina postrzega Polskę jako „pierwszego strategicznego sojusznika i przyjaciela”. – To kraj, który pospieszył nam z pomocą od pierwszych minut pełnoskalowej inwazji (rosyjskiej). Kraj, który otworzył swoje domy dla Ukraińców. Kraj, który od 2022 roku odgrywał wiodącą rolę we wspieraniu Ukrainy, w tym w zapewnianiu logistyki, dostaw uzbrojenia, i w wielu innych kwestiach. Bardzo chcemy, aby tak pozostało również w przyszłości – oświadczył.
Ukraina chce wydawać kolejne zgody na ekshumacje
Rzecznik przyznał jednocześnie, że „obecnie obserwowane jest zaostrzenie sporów dotyczących kwestii historycznych”. Podkreślił jednak, że w ciągu ostatniego półtora roku „wykonano ogromną pracę, aby osiągnąć porozumienie nawet w najtrudniejszych sprawach związanych ze wspólną przeszłością”.
– I właśnie teraz, gdy rozmawiamy, trwają kolejne prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim. Nawet na tle ostatnich, bardzo zaostrzonych, publicznych dyskusji proces ten jest kontynuowany. Co więcej, mogę powiedzieć, że po stronie ukraińskiej istnieje gotowość do dalszego wydawania zgód i współpracy – zadeklarował Tychyj.
Milion hektarów na jednego strażnika. Mają ścigać kłusowników, a zarabiają najniższą krajową
Jego zdaniem wymiar historyczny nie powinien być wykorzystywany do celów politycznych. – Bardzo chcielibyśmy, aby pozostał on w sferze pracy historyków – powiedział. Tychyj wyraził ubolewanie nad „obserwowanym zaostrzeniem sytuacji”, która – jak ocenił – cieszy jedynie Moskwę.
Prezydent Karol Nawrocki zdecyduje w sprawie orderu Wołodymyra Zełenskiego
Tłem apelu jest decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który w ubiegłym tygodniu nadał imię „Bohaterów UPA” elitarnemu Samodzielnemu Centrum Sił Operacji Specjalnych „Północ”. Decyzja wywołała oburzenie władz Polski. W poniedziałek Kapituła Orderu Orła Białego rozważała odebranie Zełenskiemu odznaczenia przyznanego mu w 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. Prezydent Karol Nawrocki ma podjąć decyzję w odpowiednim czasie.
Premier Donald Tusk zaapelował do prezydentów Polski i Ukrainy o „bezpośrednią i szczerą rozmowę”, zanim emocje zrujnują solidarność obu państw. W piątek i sobotę Warszawę odwiedził szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow. Przeprowadził rozmowy m.in. z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, prezydenckim ministrem Marcinem Przydaczem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim oraz wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim.
W lipcu 1943 r. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) dokonała skoordynowanego ataku na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu i dokonała masakry ludności cywilnej. Według szacunków historyków w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu w latach 1943-1945 zginęło ok. 100 tys. ludzi.
Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności OUN i UPA. Dla strony polskiej wydarzenia te były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców – efektem symetrycznego konfliktu zbrojnego.