Druga edycja Kongresu Zero na warszawskim Torwarze przyciągnęła osobowości z pierwszych stron gazet. W panelu poświęconym odzyskiwaniu wizerunku Michał Wiśniewski w swoim stylu, bez owijania w bawełnę, podsumował dotychczasowe życie, a Krzysztof Gonciarz po raz kolejny rozliczył się z dramatem, który zniszczył jego internetową karierę.

- Michał Wiśniewski ironicznie przedstawił się publiczności jako „oszust, dzieciorób, alkoholik i hazardzista”, nawiązując przy tym do swojego piątego rozwodu.
- Krzysztof Gonciarz nazwał oskarżenia pod swoim adresem „wieloletnią intrygą” i próbą wizerunkowego zniszczenia go w cieniu afery Pandora Gate.
- Uczestnicy panelu prowadzonego przez Tomasza Kammela rozmawiali o wizerunku i mediach społecznościowych.
COS Torwar gościł w sobotę drugą edycję Kongresu Zero. Na scenie pojawiły się osobowości z zupełnie różnych środowisk – od kina i muzyki, przez wielki biznes i finanse, aż po sport i media.
Wśród gości wydarzenia znaleźli się m.in. muzyk Michał Wiśniewski, celebryta Krzysztof Gonciarz i trener mentalny Jakub B. Bączek.
Michał Wiśniewski na Kongresie Zero
Panel pt. „Wizerunek do odzyskania” poprowadził Tomasz Kammel, który rozmawiał z pozostałymi uczestnikami o tym, jak trudno wejść na szczyt i jak łatwo z niego spaść.
– Przede wszystkim jestem, co jest najbardziej obraźliwe, piosenkarzem. Jestem w drugiej kolejności oszustem, niestety uniewinnionym, ale jednak oszustem. Jestem przede wszystkim bawidamkiem, ze względu na to, że obecnie rozwodzę się po raz piąty – przedstawił się uczestnikom kongresu Michał Wiśniewski.
Muzyk dodał, że jest także dzieciorobem, alkoholikiem i hazardzistą.

Michał Wiśniewski na Kongresie Zero. (fot. Daniel Krakowiak, Urszula Jusiak / Kanał Zero)
Krzysztof Gonciarz o kryzysie wizerunkowym
Swoimi doświadczeniami podzielił się również Krzysztof Gonciarz, który od kilku lat zmaga się z kryzysem wizerunkowym.
Podczas rozmowy z Zero.pl na kilka dni przed kongresem celebryta mówił o wszechobecności mediów społecznościowych.
– Żyjemy w ciekawych czasach, w których zgęstnienie mediów społecznościowych stopniowo pozbawia nas prywatności. Do tego w internecie łatwo jest komuś zaszkodzić i namącić, a wariatów i szarlatanów nie brakuje – powiedział.
Dodał, że w 2023 r. został „zaatakowany wizerunkowo przez grupę kobiet, które opublikowały oszczerstwa na mój temat w okresie Pandora Gate oraz cynicznie wykorzystały prywatne materiały”.
– Przez kontekst trwającej afery media wzięły ich świadectwa za pewnik, katastrofa wydarzyła się natychmiastowo i długo musiałem pracować nad tym, by opinia publiczna wysłuchała drugiej strony: opowieści o wieloletniej intrydze i przemocy mojej wspólniczki w spółce – opowiedział o trwającym kryzysie wizerunkowym.
Podczas wydarzenia na Torwarze Gonciarz szerzej przedstawił swoją walkę o dobre imię.
– W pewnym momencie stanąłem przed takim dylematem, przed biało-czarnym wyborem: czy mam się godzić na to, żeby przez resztę życia żyć z jakimś takim brudem, na który nie zasłużyłem, czy przebić się na drugą stronę? – powiedział.
Panel dyskusyjny pt. „Wizerunek do odzyskania” do obejrzenia w Kanale Zero: