Reklama
Reklama
Reklama

Kuba pogrążona w ciemnościach. 60 proc. kraju bez prądu

Co najmniej 60 proc. terytorium Kuby zmaga się z poważnymi przerwami w dostawach energii elektrycznej po awaryjnym wyłączeniu głównej elektrowni w Matanzas. Kryzys energetyczny na wyspie pogłębia się od miesięcy i coraz mocniej uderza w gospodarkę oraz mieszkańców.

Cuba is experiencing another nationwide power outage, the second in a week
Kuba mierzy się z kolejną awarią – 60 proc. kraju pozostaje bez prądu. (fot. Ernesto Mastrascusa / PAP)
  • Główna elektrownia cieplna w Matanzas została awaryjnie wyłączona po kolejnej poważnej usterce.
  • Niedobory energii dotykają co najmniej 60 proc. terytorium Kuby, a deficyt mocy przekracza 2000 MW.
  • Kryzys energetyczny pogłębił się po wstrzymaniu dostaw ropy z Wenezueli i ograniczeniu importu paliw.

Kuba ponownie zmaga się z rozległymi problemami energetycznymi. Według informacji przekazanych przez państwową spółkę energetyczną UNE, odpowiedzialną za dostawy energii elektrycznej, co najmniej 60 proc. terytorium kraju doświadcza od piątku poważnych niedoborów prądu. Przyczyną jest wyłączenie głównej elektrowni cieplnej w Matanzas, położonej w północno-zachodniej części wyspy.

Jak podała UNE, był to już czwarty przypadek zatrzymania pracy tej elektrowni w maju. Tym razem awaryjne wyłączenie zostało wymuszone brakiem wody surowej niezbędnej do funkcjonowania zakładu.

Kuba na krawędzi. Dorożki zamiast aut. Relacja Polki z Hawany

Reklama
Reklama

Według najnowszych danych w nocy z soboty na niedzielę deficyt energii elektrycznej na Kubie przekraczał 2000 MW, co oznacza bardzo poważne ograniczenia w dostawach prądu dla mieszkańców i przedsiębiorstw.

Kuba. Awaria poważniejsza niż zakładano

Kubańskie służby energetyczne poinformowały, że usterka wykryta w piątek okazała się znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo przypuszczano. W efekcie kierownictwo UNE zdecydowało o całkowitym i awaryjnym wyłączeniu elektrowni.

Według niezależnego Radia Martí wcześniejsze awarie zakładu w maju miały różne przyczyny. Wśród nich wymieniano problemy z zaworami regulacyjnymi, wybuch kotła oraz konieczność przeprowadzenia pilnych prac konserwacyjnych.

Seria usterek dodatkowo obnażyła zły stan kubańskiej infrastruktury energetycznej, która od lat boryka się z niedoinwestowaniem i problemami technicznymi.

Reklama
Reklama

Kryzys energetyczny trwa od miesięcy

Problemy z dostawami prądu nie są na Kubie nowością. Od początku roku mieszkańcy regularnie doświadczają wielogodzinnych przerw w dostawach energii, a w niektórych regionach dochodziło już do niemal całkowitych blackoutów.

Kluczowym źródłem obecnego kryzysu jest niedobór paliw potrzebnych do produkcji energii elektrycznej. Kuba pozostaje w dużym stopniu uzależniona od importu ropy naftowej, a ograniczenie dostaw znacząco osłabiło możliwości działania krajowych elektrowni.

Sytuacja gwałtownie pogorszyła się po wstrzymaniu dostaw ropy z Wenezueli, która przez lata była najważniejszym dostawcą surowca dla Hawany. W efekcie na wyspie wprowadzono reglamentację paliw oraz ograniczenia w dostawach energii elektrycznej.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama