Szwajcarski sąd w Badenii zajmie się sprawą byłego polityka prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej, Patricka Frei. Mężczyźnie, który do niedawna publicznie walczył z pedofilią, grozi dożywocie za gwałty i próbę zabójstwa nieletniej. Tymczasem pokrzywdzona Polka i jej córka walczą w Szwajcarii o przetrwanie – z powodu działań urzędów grozi im deportacja.

- Prokuratura zarzuca politykowi m.in. wielokrotne gwałty, odurzanie nieletniej córki partnerki oraz usiłowanie zabójstwa; śledczy przeanalizowali ponad 250 nagrań wideo.
- Patrickowi Frei grozi dożywocie.
- Po aresztowaniu sprawcy, jego ofiary – Polka i jej córka, znalazły się w trudnej sytuacji prawnej – szwajcarskie władze podważają legalność ich pobytu i grożą im deportacją.
Szwajcarski sąd w Badenii rozstrzygnie głośną sprawę z udziałem byłego polityka prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej, Patricka Frei. Prokuratura zarzuca mężczyźnie wykorzystywanie seksualne swojej partnerki, Polki Iwony L., jej nieletniej córki oraz trzeciej kobiety.
Mężczyzna w latach 2021-2023 był członkiem parlamentu kantonu Argowia, w którym m.in. walczył pedofilią.
Polityk prawicowej partii aresztowany w 2023 r.
Patrick Frei został aresztowany we wrześniu 2023 r. Zrezygnował wtedy z zasiadania w Wielkiej Radzie kantonu oraz członkostwa w Szwajcarskiej Partii Ludowej. Do aresztowania doszło po tym, jak partnerka polityka nakryła go z kamerą w pokoju swojej małoletniej córki.
Śledczy w toku postępowania przeanalizowali 254 pliki wideo. Wynika z nich, że ofiara Freia w większości przypadków była nieprzytomna podczas ataków. Zdaniem prokuratorów, wskazuje to na podawanie dziewczynce silnie działających środków, których podwyższone stężenie znaleziono w próbce włosów nastolatki.
Czytaj także: Kolejna odsłona wojny w PiS. Będzie nowy kandydat na premiera?
Czytaj także: W tych miastach już wyją syreny alarmowe. Trwa akcja ministerstwa
Prawicowemu politykowi postawiono zarzuty obejmujące wielokrotne gwałty, napaści na tle seksualnych, czynności seksualne z udziałem dzieci i usiłowanie zabójstwa. Ostatni zarzut wynika z analizy wskazującej, że drogi oddechowe były niemal całkowicie zablokowane podczas jednego z ataków.
Prokuratura chce dla Freia dożywotniego pozbawienia wolności. Polityk zaprzecza „znacznej części zarzutów”.
Tymczasem wobec Iwony L. i jej córki władze wszczęły procedury dotyczące legalności ich pobytu. Kobietom grozi deportacja.