Lista wykroczeń drogowych posła PiS Łukasza Mejzy dalej się powiększa. W systemie odnotowano już 16 przypadków przekroczenia prędkości przez polityka. Sprawa może trafić do sądu, a łączna liczba punktów karnych i wysokość mandatów są wyjątkowo wysokie.

- W systemie widnieje 16 przypadków przekroczenia prędkości przez polityka Prawa i Sprawiedliwości.
- Poseł Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu w związku ze zdarzeniami drogowymi.
- Łącznie poseł może otrzymać 163 punkty karne i zapłacić niemal 18 tys. zł za mandaty.
Sprawa wykroczeń drogowych Łukasza Mejzy może mieć dalszy ciąg w Sejmie. Jak ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada, liczba zarejestrowanych naruszeń przepisów przez polityka jest wyższa, niż wcześniej informowano. W systemie znajduje się już 16 przypadków przekroczenia prędkości, podczas gdy wcześniejsze wnioski o uchylenie immunitetu obejmowały jedynie dziewięć z nich.
Same wykroczenia uchwycone przez fotoradary oznaczają aż 148 punktów karnych oraz mandaty przekraczające 15 tys. zł. Po doliczeniu zdarzeń ujawnionych przez policję suma rośnie do 163 punktów i mandaty o wartości niemal 17,8 tys. zł. To wynik, który znacząco przekracza dopuszczalne limity i oznacza poważne konsekwencje dla kierowcy.
Inspekcja Transportu Drogowego skieruje sprawę do sądu? Polityk PiS i wykroczenia drogowe
Jak zapowiedział w RMF FM Marek Kąkolewski, zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego, na tym etapie instytucja czeka na formalne potwierdzenie zrzeczenia się immunitetu przez posła. Inspekcja Transportu Drogowego nie wyklucza także skierowania spraw do sądu, gdzie kary mogą być surowsze, niż przewiduje standardowy taryfikator.
Najbardziej niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w rejonie Polkowic, gdzie pojazd prowadzony przez polityka poruszał się z prędkością 200 km/h, czyli o 80 km/h powyżej limitu. W innych przypadkach przekroczenia wynosiły od 30 do ponad 60 km/h, a część z nich została zarejestrowana tego samego dnia.
Konsekwencje nie ograniczą się jedynie do kar finansowych. Polityk straci prawo jazdy i będzie musiał ponownie zdać egzamin na prawo jazdy, obejmujący zarówno część teoretyczną, jak i praktyczną. Sprawa wciąż się rozwija i możliwe są kolejne wnioski dotyczące uchylenia immunitetu.