
Wyobraź sobie sytuację, że grasz w grę i nagle przerywa ją reklama. Nie w małym oknie, a na pełnym ekranie dokładnie tak, jak pojawiają się ekrany ładowania. Jakbyście oglądali film na Polsacie. Niemożliwe? Microsoft ma na to patent.
- Microsoft opatentował inteligentny system wyświetlania reklam w trakcie korzystania z usług. Przerwy mają się pojawiać w najmniej inwazyjnych momentach.
- Wykorzystanie takiego systemu wzbudza największe obawy w przypadku gier komputerowych. Przerywanie rozgrywki reklamą byłoby bardzo perfidną zagrywką.
- Sam system wydaje się mieć dużo sensu ale np. w przypadku klasycznej telewizji.
Czy reklamy w szeroko pojętym gamingu są obecne? Oczywiście. Nawet bezpośrednio w grach, jak w przypadku pojawienia się Porsche Cayenne w Resident Evil Requiem. Ale jest to integralna część gry, która w żaden sposób nie wpływa na rozgrywkę. Przerywanie jej reklamą też nie jest niczym nowym, znamy to z gier mobilnych. Ale przerywanie w taki sposób klasycznych gier komputerowych lub konsolowych brzmi jak koszmar i droga w jednym kierunku.
Patent US 2026/0260258 A1, czyli reklama w trakcie rozgrywki
Patent o numerze US 2026/0260258 A1, którego nazwę możemy przetłumaczyć jako „świadome kontekstu zarządzanie dostępem do interaktywnej aplikacji” wzburzył serwisy internetowe, bo za jego pomocą można przerwać granie w grę reklamą.
Patent zakłada mechanizm, w którym użytkownik rozpoczyna korzystanie z usługi z czymś na kształt kredytu dostępu. Może on być wyrażony konkretnym czasem lub etapem/postępem, po osiągnięciu którego pojawi się reklama.
System ma być inteligentny i kiedy kredyt będzie dobiegać końca, będzie szukać okazji do wyświetlenia reklamy. Pozostając przy graniu w grę, nie wyświetli się ona w trakcie ważnej walki, a w mało istotnym i mniej dynamicznym momencie. Po obejrzeniu reklamy kredyt się odnowi, a rozgrywka będzie mogła być kontynuowana.
Winamp wraca na rynek. Tym razem bez pirackich plików MP3
Ten system brzmi sensownie i wszystko zależy od tego, jak zostanie wykorzystany
Gry to w tym przypadku skrajny przykład i wykorzystanie go doprowadziłoby do tego, że gracze zapewne zakopaliby Microsoft i zalali dół wapnem. I trudno jest się temu dziwić. Ale można tu dostrzec pozytywne aspekty.
W tradycyjnej telewizji wprowadzenie takiego systemu miałoby dużo sensu. Wszyscy dobrze znamy reklamy pojawiające się w losowym momencie, nie raz w połowie wypowiadanego zdania. To samo dotyczy reklam w serwisie YouTube, serwisach VOD czy gier mobilnych w modelu free-to-play. Mądrzejsze zarządzanie przerwami byłoby tu bardzo dobrym rozwiązaniem.
Przerywanie gier reklamami byłoby gwoździem do trumny
Nikt nie mówi, że Microsoft chce wprowadzić taki mechanizm i nie ma żadnych informacji o tym, gdzie i kiedy miałby się pojawić. Warto jednak jasno sobie powiedzieć, że wprowadzenie go w niektórych miejscach byłoby niewybaczalne.
Trudno jest wyobrazić sobie sytuację, w której kupujemy pełną wersję gry, a rozgrywka jest co godzinę przerywana reklamą. To byłby koniec pewnej epoki, a na pewno też firm, które zdecydowałyby się na wprowadzenie takiego mechanizmu.
System inteligentnego zarządzania reklamami może mieć sens i znaleźć przydatne zastosowanie w wybranych usługach. Istnieje jednak spore ryzyko, że komuś w nagłym przypływie chciwości przyjdzie do głowy wdrożenia go tam, gdzie nie powinno mieć to miejsca. Warto, żebyśmy wiedzieli, że coś takiego może się w przyszłości pojawić.
Może zainteresuje Cię:

