
Za bramą Trybunału Konstytucyjnego został zaparkowany policyjny pickup z nietypową konstrukcją na pace. To system LRAD, czyli broń akustyczna, której używanie zgodnie z przeznaczeniem jest w Polsce nielegalna i która od lat pełni funkcję bardzo drogiego głośnika.
- Przy fasadzie Trybunału Konstytucyjnego pojawił się policyjny samochód z systemem LRAD.
- To broń akustyczna do kontrolowania tłumu, której nie można w Polsce używać zgodnie z przeznaczeniem. Funkcja obezwładniania jest w nim fabrycznie zablokowana.
- Policja ma sześć takich urządzeń, które zostały kupione w 2010 r. Zakup był kwestionowany przez NIK.
System LRAD (ang. Long Range Acoustic Device) to urządzenie akustyczne produkowane przez firmę Genasys z USA, która jest bronią soniczną do kontrolowania tłumu. Emituje bardzo głośny dźwięk o natężeniu do 160 dB słyszalny nawet z 5 km. Choć takie urządzenia zostały kupione przez polską policję, nie można ich używać zgodnie z przeznaczeniem.
LRAD to w Polsce bardzo drogi głośnik. Było o nim, paradoksalnie, głośno

Policyjne auto z systemem LRAD zaparkowane pod budynkiem TK. (fot. Paweł Supernak / PAP)
W grudniu 201o r. Komenda Główna Policji kupiła sześć systemów LRAD-500X za łączną kwotę 780 tys. zł, która nie obejmuje zakupu samochodów do ich przewożenia. Trafiły do jednostek w Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu.
Zakup trudno zaliczyć do udanych, bo w momencie realizacji transakcji nie było w Polsce przepisów pozwalających na używanie broni akustycznej. Podjęto próbę wprowadzenia ich, ale ostatecznie w ustawie z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej nie umożliwiono korzystania z urządzeń obezwładniających za pomocą dźwięku.
Konkretnie chodzi o art. 12. ust. 1 pkt 20 ustawy, który wskazuje środki pirotechniczne o właściwościach ogłuszających lub olśniewających. Art. 33 ustawy opisuje w tej kategorii m.in. granaty hukowo-błyskowe i petardy, nie ma w nim emiterów akustycznych.
Fala cyberataków w Europie. Na celowniku sklepowe zamrażarki
Zakupowi systemu LRAD przyglądał się NIK, który w 2012 r. jednoznacznie zakwestionował zakup urządzeń, ale ujawnił ciekawą informację. W urządzeniach została fabrycznie zablokowana główna funkcja służąca do obezwładniania. Za stosowną blokadę trzeba było dopłacić 24 tys. zł. Sprawa trafiła do prokuratury i została umorzona w 2013 r. ze względu na brak znamion czynu zabronionego.
NIK kwestionował nie tylko zakup, ale też sposób obioru urządzeń. Wskazał, że komisje policyjne nie miały sprzętu ani wiedzy do odpowiedniego sprawdzenia parametrów zakupionego sprzętu.
W 2020 r. do Sejmu wpłynęła petycja autorstwa Kamila Kubiaka, który postulował o rozszerzenie środków przymusu o urządzenie obezwładniające za pomocą dźwięku z opcją użycia przeciwko ludziom i zwierzętom. Autor petycji powoływał się m.in. European Union Police Services Training, który przedstawiał LRAD jako szczególnie bezpieczny i mało dotkliwy środek obezwładniający.
Komisja sejmowa zdecydowała się nie uwzględniać prośby zawartej w petycji.
Policja ma głośniki za 780 tys. zł i tak z nich korzysta
Systemy LRAD używane przez policję w Polsce są niczym innym jak mobilnymi, głośnymi głośnikami i dokładnie tak są używane. Niektórzy mogę je kojarzyć z ulic miast sprzed sześciu lat, bo były używane w trakcie pandemii do odtwarzania komunikatów głosowych.
Dokładnie taki sam jest powód umieszczenia ich przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. To duży głośnik do odtwarzania komunikatów. Bardzo drogi i umieszczony na samochodzie, ale niemający żadnego innego zastosowania.
Warto o tym pamiętać, jeśli w sieci pojawią się teorie spiskowe o użyciu broni akustycznej wobec protestujących. Ta funkcja polskich urządzeń LRAD jest fabrycznie zablokowana.
Może zainteresuje Cię:

