
Europa sromotnie przegrała z Azją batalię o sieć 5G. W przypadku kolejnej generacji łączności komórkowej, sieci 6G, sytuacja ma wyglądać inaczej. Ericsson już prowadzi pierwsze testy i nawiązuje strategiczne partnerstwa.
- Ericsson i szwecki operator Telia podpisały memorandum o współpracy przy budowie sieci 6G.
- Firmy chcą zaangażować wiele środowisk do prac nad nadchodzącym standardem łączności z sektora akademickiego, państwowego i prywatnego. Ericsson tym razem nie chce oddać pola Azji.
- Sieć 6G ma oferować przepustowość danych do 18 Gb/s i ma wykorzystywać bardzo szerokie pasmo częstotliwości 6 GHz.
Podczas gdy Chiny i Korea Południowa masowo wdrażały sieć 5G, Europa debatowała nad tym, czy wykluczyć z rynku chińskich dostawców. Nie wspominając już o Polsce, gdzie władza z wiadomych tylko dla siebie powodów robiła wszystko, aby to wdrożenie opóźnić.
W przypadku sieci 6G Ericsson chce być gotowy na wdrożenie, choć to nastąpi dopiero za ładnych kilka lat.
Ericsson i Telia pokazują możliwości sieci 5G
Ericsson i Telia Sweden, miejscowy operator komórkowy, podpisały memorandum zatytułowane „Ericsson i Telia współpracują nad 6G w Szwecji”, którego celem jest też rozwijanie sieci 5G oraz automatyzacji opartej na sztucznej inteligencji.
Inwestycje i prace nad rozwojem 5G mają być wstępem do sieci szóstej generacji. Do budowy fundamentów nowej technologii mają być zaangażowane partnerzy ekosystemowi, przemysł, środowiska akademickie, startupy i sektor publiczny. Wszystko po to, aby tym razem nie oddać pola krajom azjatyckim.
Podpisaniu memorandum towarzyszyła demonstracja możliwości sieci 6G w paśmie 6 GHz, pokazująca wysoką przepustowość łącza, bardzo szerokie kanały przesyłania danych, a osobny pokaz zorganizowano dla ISAC, czyli Zintegrowanego Systemu Wykrywania i Komunikacji.
Sieć 6G ma być nie tylko nową generacją transmisji danych. Będzie wykrywać drony
Sieć 6G nadal pozostaje melodią przyszłości. Nadchodzący standard nie został jeszcze w pełni zdefiniowany przez międzynarodowe organizacje telekomunikacyjne, ale pozostaje to kwestią czasu. W okolicach 2030 r. mają ruszyć pierwsze komercyjne wdrożenia nowej generacji łączności.
Wokół sieci 6G pozostaje jeszcze sporo niejasności. Przede wszystkim związanych z wykorzystywanym pasmem. Cały czas toczą się dyskusje, czy pasmo 6 GHz wykorzystać na łączność komórkową, czy przeznaczyć je dla kolejnej generacji szybkiej sieci Wi-Fi.
Fala cyberataków w Europie. Na celowniku sklepowe zamrażarki
Sieć 6G ma osiągać prędkości przesyłania danych na poziomie 18 Gb/s, co ma umożliwić wykorzystanie bardzo szerokiego pasma (700 MHz)w zakresie 6425-7125 MHz. Dla porównania, w sieci 5G pasma mają szerokość 80-100 MHz, a w LTE maksymalnie 20 MHz. To oznacza ogromny wzrost przepustowości.
Łączność nie będzie jedynym przeznaczeniem sieci 6G. System ISAC ma służyć do wykrywania obiektów emitujących sygnały radiowe i wykrywać drony. W Polsce system ISAC został niedawno zaprezentowany z wykorzystaniem systemu Puszczyk do monitorowania dronów.
To może wymagać znacznie gęstszej siatki nadajników, niż w przypadku sieci 5G. Choć dotychczasowe testy pokazują, że przyszłe sieci wykorzystujące górne pasmo 6 GHz mogą działać na zbliżonej siatce stacji co sieć 5G, jeśli straty wynikające np. z gęstości zabudowy skompensują bardziej zaawansowane anteny.
Może zainteresuje Cię:

