
Gorąca sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. W tle protestu pojawiły się informacje o powiązaniu wcześniejszej mobilizacji funkcjonariuszy policji z manifestacją przed Trybunałem Konstytucyjnym. Komenda główna stanowczo zdementowała te wiadomości.
- KGP zaprzecza, jakoby nakaz pełnej gotowości funkcjonariuszy miał jakikolwiek związek z manifestacją pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnym.
- Według oficjalnego stanowiska policji, podwyższona gotowość w dniach 2–8 listopada wynika z bieżących zagrożeń związanych z aktami sabotażu oraz dywersji.
- W piątek wieczorem doszło do zaostrzenia sytuacji wokół TK. Sędziowie wybrani przez koalicję rządzącą ogłosili odsunięcie od obowiązków prezesa i wiceprezesa Trybunału. Dotychczasowe władze uznały te działania za bezprawne.
TUTAJ PRZECZYTASZ RELACJĘ NA ŻYWO Z NOCNYCH WYDARZEŃ PRZED TK
Podczas piątkowej manifestacji przed TK lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun odczytywał pismo skierowane przez zastępcę Komendanta Głównego Policji nadinsp. Tomasza Michułkę do komendantów wojewódzkich i Komendanta Stołecznego Policji. 29 października br. nadinsp. Michułka polecił „utrzymanie pełnej gotowości do natychmiastowego wyjazdu” służb w dniach 2-8 listopada br.
KGP dementuje
Komenda Główna Policji stanowczo sprzeciwiła się łączeniu tego pisma z działaniami policji na terenie TK.
„Z całą stanowczością dementujemy informację, która powołuje się na pismo z dnia 29 października br. skierowane przez Zastępcę Komendanta Głównego Policji do komendantów wojewódzkich Policji i sugeruje wykorzystanie funkcjonariuszy do sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym” – poinformowała KGP na platformie X.
Zaznaczono, że „pismo mówiące o pełnej gotowości policjantów w dniach od 2 do 8 listopada br. jest związane z aktualnymi zagrożeniami związanymi z aktami sabotażu i dywersji”.
Chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego
Sytuacja wokół TK zaostrzyła się w piątek wieczorem, gdy na teren instytucji oddelegowano funkcjonariuszy policji.
„Policjanci Komendy Stołecznej Policji realizują czynności ustawowe na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Czynności są wykonywane w związku z informacją przekazaną przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego, w której wskazana została możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłóceń porządku publicznego” – poinformowano.
Równolegle na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się wiadomość w sprawie zarządzenia przerwy w czynnościach prezesa i wiceprezesa TK. Z informacji przekazanych wtedy przez Macieja Taborowskiego, Magdalenę Bentkowską i Macieja Berka wynikało, że Anna Korwin-Piotrowska – jako mająca najdłuższy staż sędziowski - została osobą kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenia o przerwach w czynnościach służbowych Święczkowskiego i Sochańskiego na miesiąc.
W tym samym czasie na profilu TK na platformie X pojawiła się informacja: „Nastąpiło bezprawne przejęcie strony internetowej TK; prezesem jest nadal Bogdan Święczkowski, wiceprezesem – Bartłomiej Sochański. Pani Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego”.
Szarpanina i decyzja prezydenta
W tym samym czasie prezydent Karol Nawrocki, znajdujący się na pokładzie samolotu lecącego do Senegalu, ogłosił, że w obliczu sytuacji wokół TK wraca do kraju.
Przed godziną 1.00 w nocy razem z szefem swojej kancelarii Zbigniewem Boguckim prezydent przyjechał do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Opublikowane z wizyty nagrania pokazują, że przed wejściem doszło do przepychanek. Na sobotę prezydent zwołał konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych.