Reklama
Reklama
Reklama

Bitwa o Trybunał. Były prezydent ostrzega przed kryzysem państwa

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Reakcja byłego prezydenta Andrzeja Dudy
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Reakcja byłego prezydenta Andrzeja Dudy (fot. Jarek Praszkiewicz / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Ostre starcie o kształt polskiego wymiaru sprawiedliwości i Trybunał Konstytucyjny. Były prezydent Andrzej Duda zarzuca rządzącym bezprawne próby przejęcia instytucji i omijanie przepisów ustawy zasadniczej. W tle pojawiają się pytania o wizerunek międzynarodowy Polski, relacje z USA oraz konsekwencje kryzysu w kluczowym dla kraju momencie.

  • Były prezydent ocenia próby zmian w kierownictwie Trybunału Konstytucyjnego jako nielegalny demontaż kluczowego organu państwa, przeprowadzany przy użyciu niewłaściwych przepisów ustawowych.
  • Andrzej Duda wskazał w Kanale Zero, że trwałym wyjściem z chaosu może być jedynie kompromis polityczny.
  • Narastający spór przyciągnął uwagę zagranicznych mediów i zdaniem byłego prezydenta uderza w wizerunek Polski w kluczowym momencie negocjacji dotyczących obecności wojsk USA oraz pozycji w G20.

Sytuacja wokół polskiego wymiaru sprawiedliwości osiągnęła punkt wrzenia. Sędziowie sprzeciwiający się prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu deklarują przejęcie władzy w Trybunale Konstytucyjnym. Pracami TK ma kierować sędzia Anna Korwin-Piotrowska, z kolei na stronie internetowej Trybunału opublikowano komunikat o zarządzeniu „przerwy w czynnościach służbowych” prezesa Bogdana Święczkowskiego.

W związku z sytuacją pod Trybunałem Konstytucyjnym prezydent Karol Nawrocki zrezygnował z wyjazdu do Senegalu i zawrócił do kraju.

Czytaj więcej: Chaos przed Trybunałem Konstytucyjnym. Prezydent spotkał się z prezesem SN [RELACJA NA ŻYWO]

Reklama
Reklama

W wywiadzie dla Kanału Zero były prezydent Andrzej Duda jednoznacznie potępił działania obozu rządzącego, zarzucając premierowi Donaldowi Tuskowi próbę bezprawnego przejęcia najważniejszego organu sądownictwa konstytucyjnego w kraju.

Napięta atmosfera wokół TK

Andrzej Duda podkreślił, że obóz władzy próbuje legitymować swoje decyzje przepisami o ustroju sądów powszechnych, całkowicie ignorując ustawę zasadniczą. – Dlaczego się nie powołują na ten przepis? Bo jest on im niewygodny – ocenił Andrzej Duda, odnosząc się do art. 198 Konstytucji.

W ocenie polityka obecny kryzys to celowy demontaż kluczowych instytucji. Duda przypomniał o potężnym wachlarzu kompetencji TK – od możliwości czasowego odsunięcia prezydenta od obowiązków, przez badanie ordynacji wyborczych, aż po decyzje o delegalizacji partii.

Wskazał, że przejęcie tej instytucji i zastąpienie sędziów osobami z klucza partyjnego pozbawi ją społecznej legitymacji: – To nie będzie żaden Trybunał Konstytucyjny. Przecież nikt tego nie uzna. Nikt rozsądny nie będzie tego uważał za Trybunał Konstytucyjny. W związku z czym on tak naprawdę dzisiaj Trybunał Konstytucyjny likwiduje.

Reklama
Reklama

Prezydent może powoływać się na mandat społeczny

Zapytany o ograniczone możliwości interwencji ze strony Pałacu Prezydenckiego, Duda przyznał, że w sensie prawnym egzekutywa ma tu związane ręce. Podkreślił, że prezydent nie dysponuje policją ani Służbą Ochrony Państwa, która podlega resortowi spraw wewnętrznych.

Odwołał się jednak do poparcia społecznego: – Jedyne, co prezydent tak naprawdę ma, to jest jego demokratyczny mandat pochodzący z wyboru i decyzji ponad 10 milionów Polaków.

Jako jedyną drogę wyjścia z pata były prezydent poparł pomysł tzw. resetu konstytucyjnego, zaznaczając, że bez politycznego kompromisu mamy do czynienia ze „zwykłym niszczeniem państwa prawa”.

Dodajmy, że sprawa natychmiast zyskała rozgłos w zagranicznych agencjach informacyjnych, co zdaniem byłego prezydenta uderza w pozycję dyplomatyczną Polski. Kryzys wybuchł bowiem w kluczowym momencie negocjacji międzynarodowych dotyczących obecności w G20 czy stałych baz wojskowych USA.

– To jest znamienne, że Donald Tusk i jego ludzie dokonują tego tuż przed decyzją w sprawie przynależności Polski na stałe do G20, tuż przed decyzją o ustanowieniu w Polsce tej wielkiej, oczekiwanej bazy amerykańskiej – podsumował Duda, sugerując, że tak gwałtowne zachwianie stabilnością państwa to fatalny sygnał wysłany sojusznikom.

Reklama
Reklama

Może zainteresuje cię również:

Reklama
Reklama