
Nocny kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. W piątek wieczorem sędziowie wybrani przez koalicję rządzącą ogłosili odsunięcie od obowiązków prezesa i wiceprezesa TK. Dotychczasowe władze Trybunału uznały te działania za bezprawne. Przed budynkiem pojawiła się policja, na miejsce przybyli politycy i protestujący. W siedzibie Trybunału pojawił się także prezydent Karol Nawrocki, który przerwał podróż zagraniczną. Opublikowane z wizyty nagrania pokazują, że przed wejściem doszło do przepychanek. Na sobotę prezydent zwołał konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych.
- Prezydent Karol Nawrocki zwołał pilne konsultacje z parlamentarzystami na sobotę.
- Głowa państwa ocenia nocne wydarzenia w stolicy jako naruszenie porządku konstytucyjnego i siłowe przejęcie organu.
- Zarządzenie o przerwie w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego wydała Anna Korwin-Piotrowska.
- Działania podjęto na podstawie przepisów o ustroju sądów, a pod budynkiem interweniowała policja.
- Z kolei prokurator generalny skierował do sądu pięć wniosków o uchylenie immunitetów sędziowskich.
- Wstrzymanie prac prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego ma trwać miesiąc.
- Równolegle na wtorek, trzeciego listopada, zwołano zgromadzenie ogólne w celu uchwalenia budżetu na 2027 r.
TUTAJ PRZECZYTASZ RELACJĘ NA ŻYWO Z NOCNYCH WYDARZEŃ
W efekcie wydarzeń, do których doszło w Trybunale Konstytucyjnym prezydent Karol Nawrocki zwołał pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych w celu doprowadzenia do „stabilizacji sytuacji politycznej i przywrócenia porządku konstytucyjnego”. Jak ocenił, w TK doszło do „naruszenia porządku konstytucyjnego RP”.
Oświadczenie prezydenta odczytał na trwającej w nocy z piątku na sobotę demonstracji przed TK prezydencki minister Paweł Szefernaker. – Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa – powiedział.
Wezwał też do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenie terenu TK przez służby.
– W związku z zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego RP zwołuję na dziś (sobota – przyp. red.) pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych w celu doprowadzenia sytuacji politycznej i przywrócenia porządku konstytucyjnego – odczytał w oświadczeniu prezydenta Szefernaker.
Prezydent w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego
Wcześniej prezydent Nawrocki spotkał się w Pałacu Prezydenckim z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a potem z Bogdanem Święczkowskim. Przed godziną 1.00 w nocy razem z szefem swojej kancelarii Zbigniewem Boguckim prezydent przyjechał do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Nagranie z wizyty głowy państwa opublikował Onet. Widać na nim m.in. prezydenta, Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza i Macieja Berka.
Na nagraniu z korytarza słychać jak Anna Korwin-Piotrowska mówi: – Jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego.
– Państwo nie jesteście sędziami TK – odpowiada prezydent Nawrocki, zwracając się do widocznych osób.
Towarzyszący prezydentowi szef KPRP Zbigniew Bogucki dodaje, że „widzi tu tylko jednego sędziego” TK, wskazując na Sławomira Patyrę.
– Pani dokonuje zamachu stanu, nie wiem, czy ma pani tego świadomość – mówi Bogucki do Korwin-Piotrowskiej. Dodaje, że nie ma ona „żadnych podstaw prawnych do tego, żeby ani tu przebywać, ani wydawać te śmieszne zarządzenia”. Korwin-Piotrowska mówi natomiast, że to ona kieruje Trybunałem Konstytucyjnym.
Szarpanina przed wejściem do TK
Kolejne nagranie ze spotkania opublikował także sędzia Maciej Berek, na którym widać prezydenta przeciskającego się w wejściu do TK.
Szarpanina z udziałem prezydenta w TK. Stanowski zdumiony: „Nie za bardzo rozumiem”
„Wyjaśniamy ważne okoliczności tej bulwersującej i skandalicznej sytuacji. Sędziowie TK czekali na Prezydenta przed wejściem do siedziby TK (bocznym ze wzgl. bezpieczeństwa). Staliśmy przed drzwiami. Na przodzie grupy sędziów stała STK A. Korwin-Piotrowska, która chciała przywitać Prezydenta i zaprosić do przygotowanej na spotkanie sali. Nadchodzący energicznie Prezydent nie tylko nie zatrzymał się przed stojącą przed drzwiami Sędzią” – napisał na platformie X Berek.
Jak relacjonował, „prezydent z impetem wpadł na Sędzię A. Korwin-Piotrowską i zaczął przepychać się przez grupę pozostałych Sędziów”. „Podkreślam – nikt Prezydenta nie szarpał, ani nikt z Prezydentem się nie szarpał” – zaznaczył.
Berek stwierdził też, że nagrania, które opublikował, nie pokazują całości sytuacji. „Nagraniami całości dysponują osoby, które szły za Prezydentem i nagrywały całe zdarzenie z tamtej perspektywy. Co ważne, Prezydent po wejściu do budynku, nie był zainteresowany żadną rozmową. Udał się na piętro budynku z grupą swoich współpracowników” – napisał Berek.
Naruszenie nietykalności prezydenta?
Do nagrania odniósł się także rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. „Maciej Berek właśnie udokumentował popełnienie przestępstwa, gdy uzurpatorzy próbowali uniemożliwić wejście do Trybunału Konstytucyjnego Prezydentowi RP i naruszyli jego nietykalność” – napisał na platformie X.
Pytany o to prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział, że w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego jest prokurator Andrzej Piaseczny.
– Każdy, kto łamie prawo, stanie przed sądem – podkreślił Żurek.
W późniejszej rozmowie z TVN24 minister szerzej skomentował sytuację.
– Mnie zaniepokoiło, ogromnie, zachowanie prezydenta, bo widzieliśmy te filmiki, które dzisiaj są w sieci i mam nadzieję, że prokuratura podejmie tutaj działania, bo to jest niedopuszczalne, żeby osoba, którą chroni immunitet prezydencki, zachowywała się w taki sposób - wdzierała się, atakowała sędziów – powiedział już nad ranem.
– Widzieliśmy to wszyscy, to jest nagrane, więc dla mnie są to skandaliczne zachowania, wykorzystywanie tej sytuacji jeszcze do podsycania takich emocji na ulicy – dodał minister.
Chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prof. Zaleśny: To kwestia zamachu stanu
Z kolei szef gabinetu prezydenta RP Paweł Szefernaker opublikował wpis, w którym odpowiedzialnością za wydarzenia wokół TK obarczył premiera Donalda Tuska.
„Przed dniem Wszystkich Świętych jeden człowiek ściąga do Warszawy tysiące policjantów, którzy powinni być albo ze swoimi rodzinami, albo chronić Polaków. Aby sięgnąć po jeszcze większą władzę dla siebie, wywołuje kryzys państwa i przedstawia Polskę przed całym światem jako kraj niestabilny. Ryzykuje polskie bezpieczeństwo” – napisał szef gabinetu prezydenta.
Jak dodał, „Polska jest i pozostanie poważnym państwem; nie będzie republiką bananową”. „Donald Tusk powinien jak najszybciej ponieść odpowiedzialność polityczną i prawną za to, co widzi dziś Polska i cały świat” – wezwał.
Kto kieruje Trybunałem? Sprzeczne wersje
Sytuacja wokół TK zaostrzyła się w piątek wieczorem, gdy na teren instytucji oddelegowano funkcjonariuszy policji.
„Policjanci Komendy Stołecznej Policji realizują czynności ustawowe na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Czynności są wykonywane w związku z informacją przekazaną przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego, w której wskazana została możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłóceń porządku publicznego” – poinformowano.
Równolegle na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się wiadomość w sprawie zarządzenia przerwy w czynnościach prezesa i wiceprezesa TK. Z informacji przekazanych wtedy przez Macieja Taborowskiego, Magdalenę Bentkowską i Macieja Berka wynikało, że Anna Korwin-Piotrowska – jako mająca najdłuższy staż sędziowski - została osobą kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenia o przerwach w czynnościach służbowych Święczkowskiego i Sochańskiego na miesiąc.
W tym samym czasie na profilu TK na platformie X pojawiła się informacja: „Nastąpiło bezprawne przejęcie strony internetowej TK; prezesem jest nadal Bogdan Święczkowski, wiceprezesem – Bartłomiej Sochański. Pani Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego”. Jak napisano, „wszystkie osoby uczestniczące w niniejszych działaniach popełniają przestępstwo zamachu stanu”.
Z kolei w przekazanej mediom przez Bentkowską, Berka i Taborowskiego informacji powołano się na art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Mówi on, że „jeżeli sędziego zatrzymano z powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa umyślnego albo jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych, prezes sądu albo Minister Sprawiedliwości mogą zarządzić natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego aż do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, niedłużej niż na miesiąc”.
Policja na terenie TK, przed siedzibą protest
Siódemka sędziów pojawiła się w siedzibie TK w piątek po południu; otoczenie budynku zostało zabezpieczone przez policję, a pod TK zaczęli gromadzić się protestujący, w tym politycy opozycji m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, lider Rozwój Plus Mateusz Morawiecki, a także liderami Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej, w tym wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. Do protestujących dołączył Święczkowski, który z ich pomocą próbował przedostać się na teren TK, ostatecznie nie został jednak wpuszczony.
Policja poinformowała o zabezpieczeniu terenu TK, a także m.in. o zatrzymaniu trzech osób, które wtargnęły na teren Trybunału. Prokurator generalny Waldemar Żurek oraz Korwin-Piotrowska podkreślali, że policja nie weszła do samego budynku Trybunału.
Żurek poinformował natomiast, że przekazał w piątek do TK pięć wniosków o uchylenie immunitetu. Dodał, że cztery z nich dotyczą wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej „pełniącego obowiązki prezesa TK” Święczkowskiego, a jeden uchylenia immunitetu wiceprezesa Sochańskiego.
W tym samym czasie prezydent Nawrocki, znajdujący się na pokładzie samolotu lecącego do Senegalu, ogłosił, że w obliczu sytuacji wokół TK wraca do kraju; jego samolot zawrócił i ok. godz. 22 dotarł do Warszawy. Po powrocie do stolicy udał się do Pałacu Prezydenckiego, gdzie spotkał się z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a także ze Świeczkowskim.
Z kolei Korwin-Piotrowska poinformowała ok. godz. 19, że w siedzibie TK znajduje się obecnie „wyłącznie siedmiu sędziów” wliczając ją. Przekazała też, że wydała zarządzenie o zwołaniu zgromadzenia ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego na wtorek, 3 listopada m.in. w celu uchwalenia budżetu TK na 2027 r.
Zaapelowała do wszystkich polityków, w tym do prezydenta Nawrockiego, by „wyciszyć tę eskalację, nie nawoływać jak słyszeliśmy, do uruchomienia sił narodu, bo rozwiązania siłowe są katastrofą dla budowania społeczeństwa i porozumienia”.
Donald Tusk: Innej drogi nie ma
Premier Donald Tusk napisał na platformie X, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”. „Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma” – oświadczył szef rządu.
Sytuacja wokół TK wywołała także reakcje m.in. ze strony ambasadora Polski w Chinach Jakuba Kumocha, który podał się do dymisji, stwierdzając, że wobec wydarzeń w kraju nie może dalej pełnić funkcji. Z kolei marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła, że piątkowe wydarzenia oznaczają „koniec politycznych wpływów PiS w Trybunale Konstytucyjnym”.
W obecnej kadencji Sejm wybrał ośmioro sędziów TK, uzupełniając skład do 15 osób. Prezydent Nawrocki odebrał ślubowanie od trojga z nich: wybranych w marcu Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka oraz wybranego w czerwcu Sławomira Patyry.
Od pięciorga osób – wybranych w marcu przez Sejm na sędziów TK: Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdy, Macieja Taborowskiego, Anny Korwin-Piotrowskiej oraz wybranego we wrześniu Macieja Berka - prezydent nie odebrał ślubowania. Wszyscy złożyli je na uroczystościach w Sejmie, używając formuły, że robią to „wobec prezydenta”. Ani prezydent, ani prezes TK nie uznają tego za ślubowanie, sędziowie ci nie zostali dopuszczeni do orzekania.
Podobnie jak szef MS, również premier Tusk zapewniał w ostatnich tygodniach, że „nowo wybrani sędziowie będą mogli liczyć na ochronę ze strony państwa i będą mogli przystąpić niedługo do regularnej pracy w TK”.