Simracing staje się coraz popularniejszą formą elektronicznej rozrywki. Bez wychodzenia z domu można poczuć się jak za kierownicą prawdziwego auta, ale jest pewien haczyk. Musimy mieć odpowiedni sprzęt i tu zaczynają się schody. Za słaby może popsuć cała zabawę, podobnie jak drogi, ale nie do końca udany. Czy MOZA Racing R5 to zestaw, który spełni oczekiwania fanów cyfrowego motorsportu?

- Zestawy do simracingu często kojarzą nam się z rozbudowanym sprzętem wymagającym specjalistycznej wiedzy i dużej przestrzeni.
- MOZA Racing R5 to zestaw, który łatwo zamontujemy na biurku, który jest gotowy do zabawy od razu po zamontowaniu i podłączeniu do komputera.
- MOZA Racing R5 potrafi diametralnie zmienić wrażenia z rozgrywki w gry, które wydawało nam się, że bardzo dobrze znamy.
- Jest to jednocześnie zestaw bardzo przyszłościowy. MOZA Racing R5 można łatwo rozbudować o kolejne akcesoria.
Muszę przyznać, że moje doświadczenia z kierownicami komputerowymi są raczej średnie. Mając w pamięci nie do końca udane modele, miałem nadzieję, że MOZA Racing R5 okaże się sprzętem prostym w montażu, prostym w konfiguracji i wygodnym w obsłudze. Wbrew pozorom są to bardzo podstawowe i jedne z ważniejszych elementów tego typu kontrolerów.
Zobaczmy, co ten sprzęt potrafi.
MOZA Racing R5 ma kompletny zestaw, który jest prosty w montażu

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Zaskakująco kompaktowe, za to całkiem ciężkie pudełko kryje w sobie bardzo kompletny zestaw. W jego skład wchodzi kierownica, jednostka centralna z mocowaniem do blatu, dwa pedały wraz ze stelażem do montażu, komplet okablowania, instrukcja i bogaty zestaw naklejek. Dzięki nim możemy dowolnie opisać przyciski na kierownicy.
MOZA Racing R5 jest zestawem, który może być zamontowany na stelażu z fotelem wyścigowym, ale jak przystało na niedzielnego kierowcę, bardziej interesowały mnie dwie kwestie: jak pedały będą trzymać się podłogi oraz czy mocowanie kierownicy nie zostawi śladów na biurku. Mam bambusowy blat, który jest bardzo miękki i podatny na uszkodzenia. Tu mam same dobre informacje.

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Mocowanie kierownicy jest bardzo proste, ale solidne i wyłożone warstwą gumy. Nawet po konkretnym przykręceniu nie pozostawił najmniejszych śladów na biurku. Po zamocowaniu silnika trzeba jeszcze zamontować na nim kierownicę, co odbywa się za pomocą solidnego zatrzasku.

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Pedały przykręcamy do stelaża i mamy tu spory zakres doboru rozstawu. Możemy je mieć obok siebie, ale z mojego doświadczenia wynika, że w grach wygodniej steruje się obiema stopami, więc postawiłem na szerszy rozstaw. Stelaż bez obaw można postawić na twardej podłodze. Od spodu mamy gumowe podkładki, które zapobiegają ślizganiu się oraz nie pozwalają na porysowanie powierzchni. Ten szeroki, metalowy element widoczny na zdjęciach nie dotyka podłogi, unosi się delikatnie nad nią.

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
To bardzo przemyślana konstrukcja, a montaż jest bardzo prosty. To kwestia dosłownie kilku minut. W zestawie mamy wszystkie śruby oraz niezbędne klucze.
Konfiguracji MOZA Racing R5 bałem się najbardziej. Niepotrzebnie

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Bardzo liczyłem na to, że MOZA Racing R5 nie będzie wymagać skomplikowanej konfiguracji i na całe szczęście faktycznie tak jest. Musimy tylko pobrać aplikację MOZA Pit House. W trakcie instalacji automatycznie pobierane są niezbędne sterowniki i kierownica jest gotowa do działania.

MOZA Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Aplikacja oferuje szereg ustawień i opcji personalizacji działania poszczególnych elementów zestawu, więc bardziej doświadczone osoby znajdą tu dla siebie coś na długie zabawy z ustawieniami. Ale i mniej wprawieni gracze bez problemu się tu odnajdą.

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Ze swojej strony zdecydowanie mogę polecić dostosowanie obrotu. Pozwala on ograniczyć zakres obracania kierownicą. Dla Formuły 1 lepiej dać mniejszy zakres, a jeśli mamy w planach kierowanie TIR-em lub autobusem, możemy wybrać możliwość wykonania kilku obrotów. Co warto podkreślić, te ustawienia możemy dowolnie zmieniać, nawet w trakcie rozgrywki. Wystarczy zminimalizować grę albo skorzystać z aplikacji mobilnej. Wtedy możemy wszystkim sterować z poziomu smartfonu, który łączy się z kierownicą przez Bluetooth.
MOZA Racing R5 z napędem Direct Drive pozwala poczuć się jak za kierownicą prawdziwego auta

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Co daje nam Direct Drive i co to oznacza? Silnik napędzający sprzężenie zwrotne jest połączony bezpośrednio z osią kierownicy. Z jednej strony oznacza to dokładniejsze czucie i precyzyjne sterowanie, z drugiej wszystko, co kierowca chce nam przekazać za pomocą swojego silnika, odczuwamy dokładniej i intensywniej. To nie jest tak, że kierownica ma dostępnych więcej efektów, np. wibracji. Zwyczajnie dużo lepiej je odczuwamy.

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Direct Drive dosłownie pozwala poczuć się jak w prawdziwym samochodzie. Opór kierownicy zmienia się w zależności od prędkości jazdy. Sterowanie jest inne w zależności od wybranego auta w danej grze. Czujemy wibracje, nierówności nawierzchni, uderzenia innych aut. Dosłownie jak w prawdziwym samochodzie.
Wszystko to przekłada się na bardzo precyzyjne sterowanie, co jest bardzo ważne, szczególnie jeśli podczas gry korzystamy z kamery z wnętrza auta. Obrót kierownicy idealnie odpowiada temu, co dzieje się z kierownicą na ekranie.
Wrażenia z użytkowania MOZA Racing R5

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Wrażenia z użytkowania kierownicy będą zależeć od tego, jak bardzo zaawansowanym użytkownikiem jesteśmy. Zapaleni miłośnicy simracingu przed pierwszym wyścigiem spędzą dużo czasu na dostosowaniu działania MOZA Racing R5 do własnych preferencji. To też część rozrywki i tu jest czym się bawić.
Jednocześnie kierownica nie przytłacza mniej zaawansowanych użytkowników. Po montażu i instalacji można od razu przejść do zabawy, a ta będzie zupełnie inna niż granie na padzie, nie wspominając już o klawiaturze.
MOZA Racing R5 to przede wszystkim emocje na zupełnie innym poziomie. Rozgrywka wymaga skupienia, większej uwagi, co pozwala lepiej wczuć się w grę. Każdy zakręt potrafi być wyzwaniem, ale bardzo pozytywnym, bo kierownica nie zmienia rozgrywki w coś trudnego, a przyjemnie wymagającego.

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Może się też okazać, że niektóre gry staną się łatwiejsze. Forza Motorsport może nie jest typowym tytułem do simracingu, ale potrafi być trudna do opanowania podczas gry na padzie. Osobiście mam wrażenie, że grając na klasycznym kontrolerze, bardzo trudno jest tu wyczuć prędkość aut. Z MOZA Racing R5 gra jest łatwiejsza w opanowaniu, a jednocześnie dostarcza znacznie więcej wrażeń.

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Kierownica jest wykonana z aluminium klasy lotniczej i obszyta przyjemną w dotyku skórą. Choć wydaje się niewielka, oferuje bardzo pewny chwyt. Z tyłu znajdziemy łopatki do zmiany biegów, również aluminiowe, a przyciski na kierownicy wciskają się bardzo pewnie, jak w wysokiej jakości padach.

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Pedały początkowo mogą wydawać się nieco twarde, ale są bardzo wygodne i szybko można je wyczuć. W aplikacji MOZA Pit House możemy dodatkowo zmienić ich reakcję i regulować np. głębokość wciśnięcia w stosunku do siły działania.
MOZA Racing R5 pozwala zmienić biurko w wyścigowy kokpit i jest dobrą bazą do przyszłej rozbudowy

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
MOZA Racing R5 idealnie pokazuje, że simracing nie wymaga dużych inwestycji, rozbudowanych stanowisk ani też dużej przestrzeni. Powiedziałbym, że jedyne, czego potrzebujemy, to stabilne biurko. Wibracje są wyraźnie wyczuwalne, więc chwiejne konstrukcje mogą trochę przeszkadzać. Unikałbym też trzymania na blacie delikatnych przedmiotów w trakcie rozgrywki, typu zestawy klocków.
Poza tym jedyne, czego potrzebujemy do zabawy, to MOZA Racing R5. Mamy tu niezbędną podstawę do tego, aby zacząć przygodę z simracingiem, a zestaw jest przy tym na tyle zaawansowany, że śmiało spełni oczekiwania bardziej wymagających graczy.

Moza Racing R5 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
A w przyszłości... cóż, wszystko zależy od naszej wyobraźni. Do MOZA Racing R5 możemy dokupić Performance Kit dla lepszego czucia hamulca, pełny zestaw pedałów wraz ze sprzęgłem, shifter do zmiany biegów i hamulec ręczny, aż w końcu cały stelaż wraz z fotelem wyścigowym. Ale spokojnie, małymi krokami.
MOZA Racing R5 to bardzo dobry zestaw do domowego simracingu, który diametralnie zmienia i poprawia wrażenia z jazdy wirtualnym autem każdego typu. Bez wydawania majątku i bez konieczności przebudowywania stanowiska komputerowego.
Lokowanie produktu – MOZA




