Pierwszy w historii awans do fazy pucharowej RPA, Kanady oraz Bośni i Hercegowiny, która zajęła trzecie miejsce w grupie, to najważniejsze rozstrzygnięcia pierwszego z czterech dni finałowej rywalizacji w rundzie zasadniczej piłkarskich mistrzostw świata.

- W środę zakończyły zmagania grupy A, B, C. Przed ostatnią kolejką spotkań pewny awansu z tej stawki był tylko Meksyk.
- Zespół współgospodarzy turnieju potwierdził dobrą dyspozycję i poradził sobie z Czechami, które grały „o wszystko” i interesowało je tylko zwycięstwo.
- Awans wywalczył też drugi zespół-gospodarz mundialu, Kanada, choć drużyna z Ameryki Północnej przegrała ostatni mecz.
W meczu Meksyku do przerwy było 0:0, ale druga połowa nie pozostawiła wątpliwości, że ekipa trenera Javiera Aguirre była najlepsza w grupie A. Zespół „El Tri” strzelił trzy gole i niczym rasowy pięściarz wypunktował słabnących i tracących wiarę z każdą minutą Czechów.
Kwadrans przed końcem meczu na trybunach podniosła się wrzawa, gdyż na boisku pojawił się bramkarz Guillermo Ochoa. To jego szósty mundial, choć czwarty, w którym zagrał, i 154. występ w narodowych barwach. Wchodzącemu do gry 40-latkowi wyraźnie zaszkliły się oczy.
Ciekawiej było na stadionie w Monterrey, gdzie Korea Płd., która udział w turnieju rozpoczęła od zwycięstwa nad Czechami, potrzebowała remisu w potyczce z RPA, by zapewnić sobie awans z drugiej pozycji. Zespół azjatycki był faworytem, ale kompletnie nie mógł sobie poradzić z defensywą „Bafana, Bafana”. Rywale sprawiali lepsze wrażenie i po jednym z ataków w 63. minucie Thapelo Maseko płaskim strzałem zdobyć bramkę - jak się okazało - nie tylko na wagę zwycięstwa, ale i awansu.
Mundial 2026. Historyczny awans Korei Południowej
To historyczny sukces drużyny prowadzonej przez belgijskiego trenera Hugo Broosa, która w trzech wcześniejszych startach w mundialu - w 1998, 2002 i 2010, kiedy była gospodarzem - nie zdołała przebrnąć pierwszej rundy.
Zespół RPA z dorobkiem czterech punktów zajął drugą lokatę w grupie A i już w niedzielę otworzy fazę pucharową meczem z Kanadą.
Współgospodarze tegorocznego mundialu również mają powody do zadowolenia. W meczu z Bośnią (1:1) na inaugurację zdobyli pierwszy w historii punkt, w spotkaniu z Katarem (6:0) odnieśli premierowe zwycięstwo, a w środę cieszyli się z awansu, mimo porażki ze Szwajcarią 1:2.
Mundial 2026. Szwajcaria w fazie pucharowej
Helweci świetnie zaczęli drugą połowę i po trafieniach Rubena Vargasa oraz - drugim w turnieju - Johana Manzambiego odskoczyli na 2:0. Honorowego gola dla Kanady uzyskał Promise David.
Szwajcarzy wygrali grupę z siedmioma punktami i w „nagrodę” na kolejny mecz ponownie będą musieli przylecieć do Vancouver. Ale dopiero po siedmiu dniach przerwy. A na razie wracają do bazy w San Diego, gdzie spędzą więcej czasu z rodzinami.
Z kolei w grupach D i J w ostatniej kolejce dojdzie do bezpośrednich konfrontacji drużyn mających po trzy punkty, przy czym po jednej z nich ma bilans goli minus dwa. Zatem niezależnie od wyników żadna z ekip, które ostatecznie będą trzecie nie zdystansują w klasyfikacji zespołów z tego miejsca Bośniaków.
Ekipa z Bałkanów po raz drugi (wcześniej 2014) gra w MŚ i po raz pierwszy wyszła z grupy. W kraju zgodnie uznano, że to największy sukces tej reprezentacji w historii.
W środę poza golem samobójczym, do bramki Kataru trafili przedstawiciele nowej fali, czyli 18-letni Kerim Alajbegović i 21-letni Ermin Mahmić. Obaj urodzili się poza granicami Bośni, co potwierdza trend, że coraz większe znaczenie w reprezentacyjnej piłce odgrywają zawodnicy urodzeni poza krajem, w którego barwach występują.
MŚ 2026. Brazylia zgodnie z planem
W grupie C wszystko zgodnie z przewidywaniami - Brazylia pokonała Szkocję 3:0, a Maroko wygrało 4:2 z Haiti, które jednak dwukrotnie prowadziło i choć powrót na MŚ po 52 latach nie był udany, to zespół pozostawił po sobie niezłe wrażenie.
Dwa gole dla „Canarinhos” strzelił Vinicius Junior, który w snajperskiej klasyfikacji dogonił Norwega Erlinga Haalanda i Francuza Kyliana Mbappe. Cała trójka ma po cztery trafienia. Lepszy od nich jest tylko Lionel Messi, który zdobył już pięć bramek. W środę obchodził 39. urodziny, a wraz z nim cała Argentyna.
Pierwsza para 1/16 finału MŚ 2026: RPA – Kanada (28 czerwca)