Reklama
Reklama
Reklama

Znamy pierwszą parę 1/16 finału mundialu. Cztery drużyny z historycznym awansem

Pierwszy w historii awans do fazy pucharowej RPA, Kanady oraz Bośni i Hercegowiny, która zajęła trzecie miejsce w grupie, to najważniejsze rozstrzygnięcia pierwszego z czterech dni finałowej rywalizacji w rundzie zasadniczej piłkarskich mistrzostw świata.

FIFA World Cup 2026 - Group A - Czech Republic vs Mexico
epaselect epa13062610 Guillermo Ochoa of Mexico celebrates during the FIFA World Cup 2026 group stage match Czech Republic against Mexico in Mexico City, Mexico, 24 June 2026. EPA/JOSE MENDEZ Dostawca: PAP/EPA. (fot. JOSE MENDEZ / PAP)
  • W środę zakończyły zmagania grupy A, B, C. Przed ostatnią kolejką spotkań pewny awansu z tej stawki był tylko Meksyk.
  • Zespół współgospodarzy turnieju potwierdził dobrą dyspozycję i poradził sobie z Czechami, które grały „o wszystko” i interesowało je tylko zwycięstwo.
  • Awans wywalczył też drugi zespół-gospodarz mundialu, Kanada, choć drużyna z Ameryki Północnej przegrała ostatni mecz.

W meczu Meksyku do przerwy było 0:0, ale druga połowa nie pozostawiła wątpliwości, że ekipa trenera Javiera Aguirre była najlepsza w grupie A. Zespół „El Tri” strzelił trzy gole i niczym rasowy pięściarz wypunktował słabnących i tracących wiarę z każdą minutą Czechów.

Kwadrans przed końcem meczu na trybunach podniosła się wrzawa, gdyż na boisku pojawił się bramkarz Guillermo Ochoa. To jego szósty mundial, choć czwarty, w którym zagrał, i 154. występ w narodowych barwach. Wchodzącemu do gry 40-latkowi wyraźnie zaszkliły się oczy.

Ciekawiej było na stadionie w Monterrey, gdzie Korea Płd., która udział w turnieju rozpoczęła od zwycięstwa nad Czechami, potrzebowała remisu w potyczce z RPA, by zapewnić sobie awans z drugiej pozycji. Zespół azjatycki był faworytem, ale kompletnie nie mógł sobie poradzić z defensywą „Bafana, Bafana”. Rywale sprawiali lepsze wrażenie i po jednym z ataków w 63. minucie Thapelo Maseko płaskim strzałem zdobyć bramkę - jak się okazało - nie tylko na wagę zwycięstwa, ale i awansu.

Reklama
Reklama

Mundial 2026. Historyczny awans Korei Południowej

To historyczny sukces drużyny prowadzonej przez belgijskiego trenera Hugo Broosa, która w trzech wcześniejszych startach w mundialu - w 1998, 2002 i 2010, kiedy była gospodarzem - nie zdołała przebrnąć pierwszej rundy.

Zespół RPA z dorobkiem czterech punktów zajął drugą lokatę w grupie A i już w niedzielę otworzy fazę pucharową meczem z Kanadą.

Reklama
Reklama

Współgospodarze tegorocznego mundialu również mają powody do zadowolenia. W meczu z Bośnią (1:1) na inaugurację zdobyli pierwszy w historii punkt, w spotkaniu z Katarem (6:0) odnieśli premierowe zwycięstwo, a w środę cieszyli się z awansu, mimo porażki ze Szwajcarią 1:2.

Mundial 2026. Szwajcaria w fazie pucharowej

Helweci świetnie zaczęli drugą połowę i po trafieniach Rubena Vargasa oraz - drugim w turnieju - Johana Manzambiego odskoczyli na 2:0. Honorowego gola dla Kanady uzyskał Promise David.

Szwajcarzy wygrali grupę z siedmioma punktami i w „nagrodę” na kolejny mecz ponownie będą musieli przylecieć do Vancouver. Ale dopiero po siedmiu dniach przerwy. A na razie wracają do bazy w San Diego, gdzie spędzą więcej czasu z rodzinami.

Z kolei w grupach D i J w ostatniej kolejce dojdzie do bezpośrednich konfrontacji drużyn mających po trzy punkty, przy czym po jednej z nich ma bilans goli minus dwa. Zatem niezależnie od wyników żadna z ekip, które ostatecznie będą trzecie nie zdystansują w klasyfikacji zespołów z tego miejsca Bośniaków.

Reklama
Reklama

Ekipa z Bałkanów po raz drugi (wcześniej 2014) gra w MŚ i po raz pierwszy wyszła z grupy. W kraju zgodnie uznano, że to największy sukces tej reprezentacji w historii.

W środę poza golem samobójczym, do bramki Kataru trafili przedstawiciele nowej fali, czyli 18-letni Kerim Alajbegović i 21-letni Ermin Mahmić. Obaj urodzili się poza granicami Bośni, co potwierdza trend, że coraz większe znaczenie w reprezentacyjnej piłce odgrywają zawodnicy urodzeni poza krajem, w którego barwach występują.

MŚ 2026. Brazylia zgodnie z planem

W grupie C wszystko zgodnie z przewidywaniami - Brazylia pokonała Szkocję 3:0, a Maroko wygrało 4:2 z Haiti, które jednak dwukrotnie prowadziło i choć powrót na MŚ po 52 latach nie był udany, to zespół pozostawił po sobie niezłe wrażenie.

Reklama
Reklama

Dwa gole dla „Canarinhos” strzelił Vinicius Junior, który w snajperskiej klasyfikacji dogonił Norwega Erlinga Haalanda i Francuza Kyliana Mbappe. Cała trójka ma po cztery trafienia. Lepszy od nich jest tylko Lionel Messi, który zdobył już pięć bramek. W środę obchodził 39. urodziny, a wraz z nim cała Argentyna.

Pierwsza para 1/16 finału MŚ 2026: RPA – Kanada (28 czerwca)

Źródło: PAP
Reklama
Reklama