Reklama
Reklama
Reklama

Plaga „swojaków” na mistrzostwach świata. Historyczny rekord zagrożony

Niedzielne trafienie Hassana Altambaktiego w meczu z Hiszpanią było już ósmym golem samobójczym podczas trwających mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Przy tak wczesnym etapie turnieju i dziesiątkach pozostałych spotkań, historyczny rekord mundialu z 2018 roku w Rosji – 12 – jest poważnie zagrożony.

FIFA World Cup 2026 - Group H - Spain vs Saudi Arabia
Hassan Altambakti (po lewej) strzela bramkę samobójczą (fot. RONALD WITTEK / PAP / EPA)

Zdobyli punkt, euforię kibiców i wizytę króla. Tak Curacao celebruje pierwszy mundialowy remis

Rekord jest poważnie zagrożony, gdyż do zakończenia turnieju za oceanem pozostało jeszcze 67 spotkań.

Pierwszy do własnej bramki w tegorocznych MŚ trafił w meczu z USA Paragwajczyk Damian Bobadilla. Później współgospodarze imprezy jeszcze raz skorzystali na takim zagraniu, a pechowcem okazał się Australijczyk Cameron Burgess.

Na liście zdobywców bramek samobójczych widnieją też nazwiska Egipcjanina Mohameda Hany’ego, Irakijczyka Aymena Husseina, Jordańczyka Yazan Al-Araba, Katarczyka Mohameda Manai oraz Szwajcara Miro Muheima, choć on dopiero po weryfikacji przez FIFA, gdyż w trakcie meczu z Katarem pierwotnie gola zapisano na konto Boualema Khoukhiego.

Reklama
Reklama

Irakijczyk Hussein już zapisał się w historii MŚ, gdyż przed nim było tylko dwóch piłkarzy, którzy w tym samym meczu trafili zarówno do własnej, jak i rywali bramki, a on dokonał tej sztuki w konfrontacji z Norwegią (1:4).

Gole samobójcze na mistrzostwach świata

Łącznie w spotkaniach mistrzostw świata strzelono do tej pory 62 gole samobójcze, z czego prawie 13 procent padło w tegorocznym turnieju.

Premierową bramkę samobójczą uzyskał 18-letni Manuel Rosas z Meksyku w przegranym 0:3 meczu z Chile w pierwszych MŚ w 1930 roku.

Reklama
Reklama

Pięć turniejów tej rangi zakończyło się bez samobójczych trafień, ostatnio w 1990 roku na boiskach włoskich.

Dwa gole dla Stanów Zjednoczonych w tym roku to wyrównanie zdobyczy Francji z mundiali 2014 i 2018. „Trójkolorowi” to także największy beneficjent „swojaków” w historii MŚ – skorzystali na tym sześciokrotnie.

Najczęściej – cztery razy – do własnej bramki piłkę posyłali w MŚ zawodnicy Meksyku. Z kolei w jednym turnieju „rekord” – dwa trafienia – należy do piłkarzy Bułgarii z 1966 roku i Rosji z 2018 roku, gdy byli gospodarzem.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama