Szwedzkie media odetchnęły z ulgą po nerwowym meczu z Japonią (1:1) w Arlington. Remis zapewnił Skandynawom awans do 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata. Choć styl gry w pierwszej połowie pozostawiał wiele do życzenia, kluczowy punkt dał drużynie upragnioną przepustkę do fazy pucharowej turnieju.

- Szwecja zremisowała z Japonią 1:1, co po nerwowej końcówce dało jej awans z trzeciego miejsca w grupie.
- Krytykowany dotąd zespół uratował Anthony Elanga, zdobywając wspaniałą i kluczową bramkę w drugiej połowie.
- W kolejnej rundzie turnieju Szwedzi zmierzą się najprawdopodobniej z Francją, Norwegią lub Niemcami.
Mecz grupowy reprezentacji Szwecji z Japonią, rozegrany w Arlington koło Dallas, dostarczył kibicom skrajnych emocji. Szwedzka prasa i telewizja zgodnie określają to spotkanie mianem „nerwowego spektaklu” oraz prawdziwego „thrillera”. Końcowy rezultat 1:1 okazał się jednak zwycięski w skutkach, gwarantując Szwedom przedłużenie amerykańskiej przygody i awans do fazy pucharowej mundialu.
Komentatorzy nie szczędzą słów krytyki pod kątem postawy zespołu w pierwszej połowie, która kompletnie nie zachwyciła. Prawdziwa metamorfoza nastąpiła dopiero po przerwie, kiedy to strata bramki zmusiła Szwedów do postawienia wszystkiego na jedną kartę. Od tego momentu zaczęli grać dobrze i skutecznie, z determinacją walcząc o punkt na wagę wyjścia z grupy.
Mundial 2026. Anthony Elanga zbawia reprezentację
Bohaterem narodowym okrzyknięto Anthony'ego Elangę. Dziennik „Aftonbladet” podkreśla, że to właśnie jego wspaniałe trafienie dało drużynie upragniony awans. Sukces ten smakuje wyjątkowo słodko, biorąc pod uwagę wcześniejsze, kompletnie nieudane eliminacje. Szwedzi zajęli w nich ostatnie miejsce w grupie, a na turniej dostali się rzutem na taśmę, wygrywając baraż z Polską.
Część krytyków zarzucała zespołowi, że awansował na mistrzostwa świata, „ślizgając się na skórce od banana”. Gazety zauważają jednak, że wyjście z grupy ostatecznie zadaje kłam tym złośliwościom. Choć awans z trzeciego miejsca nie był szczytem marzeń, dziennik „Expressen” przypomina, że w turniejach liczy się realizacja celów, a ten pierwszy, najważniejszy, został właśnie osiągnięty.
Kto kolejnym rywalem Skandynawów?
Z kolei „Dagens Nyheter” przypomina, że Szwecja wywalczyła promocję do 1/16 finału jako jedna z ośmiu najlepszych drużyn, które zajęły trzecie lokaty w swoich grupach. Zmagania fazy grupowej przeszły do historii, a publiczna telewizja SVT z optymizmem ogłasza, że „amerykańska, piłkarska przygoda dalej trwa”.