
– Musimy podjąć publiczną dyskusję o odpowiedzialnym dostępie do broni w Rzeczypospolitej Polskiej – oświadczył prezydent Karol Nawrocki podczas otwarcia strzelnicy na Mazowszu. Głowa państwa zwraca uwagę, że zaledwie 1 proc. Polaków potrafi posługiwać się bronią, co stawia nas na szarym końcu Europy.
- Prezydent Karol Nawrocki wzywa do otwartej debaty na temat odpowiedzialnego zwiększenia dostępu Polaków do broni palnej.
- Zaledwie około 1 proc. obywateli w Polsce posiada dostęp do broni i umiejętność jej obsługi, co jest wynikiem znacznie niższym niż m.in. w Czechach, Austrii czy Szwajcarii.
- Podczas wizyty w Bogutach-Piankach prezydent podkreślił rolę samorządów oraz infrastruktury, takiej jak nowo otwarta strzelnica sportowa za 8 mln zł.
Podczas otwarcia nowoczesnej strzelnicy sportowej w Bogutach-Piankach na Mazowszu prezydent Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że priorytetem staje się budowanie potencjału odstraszania. Jak zauważył, dialog nie zawsze wystarcza, by powstrzymać podmioty dążące do odebrania innym wolności i suwerenności.
Głowa państwa wskazała na trzy kluczowe filary, na których opiera się stabilność państwa. Pierwszym z nich są relacje międzynarodowe, drugim – silna i dobrze dofinansowana armia. Trzeci filar, zdaniem prezydenta równie istotny, to odpowiedzialność lokalnych wspólnot – gmin i powiatów – za własne otoczenie i gotowość do działania w sytuacjach kryzysowych.
Inwestycja w Bogutach-Piankach, której koszt wyniósł 8 mln zł, została zrealizowana ze środków programu Polski Ład.
– Mam nadzieję, że doczekamy się momentu stabilizacji polskich finansów publicznych, dzięki którym takie strzelnice będą mogły powstawać także w innych gminach i powiatach – powiedział Nawrocki.
Szary koniec Europy i przeszkolenie Polaków
Prezydent zaznaczył jednak wyraźnie, że sama infrastruktura i posiadanie uzbrojenia nie są gwarantem spokoju. Kluczowy jest czynnik ludzki.
– Bezpieczeństwo daje dopiero wyszkolony, odpowiedzialny człowiek, który broni używa – wyjaśnił prezydent.
Z przedstawionych przez prezydenta danych wynika, że Polska znajduje się w ogonie państw europejskich pod względem liczby obywateli potrafiących posługiwać się bronią. Wynik oscylujący wokół 1 proc. wypada wyjątkowo blado w zestawieniu z takimi krajami jak Czechy, Austria, Szwajcaria czy Finlandia, gdzie kultura strzelecka oraz powszechność przeszkolenia stoją na znacznie wyższym poziomie.
– Żyjemy w kulturze, nazwijmy ją transatlantycką, w której są różne podejścia do broni. Z jednej strony w Stanach Zjednoczonych – prawo dostępu do broni zapisane jest w Konstytucji, z drugiej strony w Unii Europejskiej jest dużo bardziej restrykcyjne podejście do posiadania broni, ale nawet w Unii Europejskiej Polska pozostaje na samym końcu dostępu do broni – zauważył Karol Nawrocki.
Obejrzyj także: