Narodowy Bank Polski opublikował najnowszy „Raport o inflacji”, który przynosi istotne zmiany w przewidywaniach dotyczących polskiej gospodarki. Zgodnie z zaprezentowaną w piątek centralną ścieżką projekcji, inflacja konsumencka na koniec 2026 r. ukształtuje się na poziomie 2,9 proc. W kolejnych latach wskaźnik ma stopniowo spadać, osiągając 2,7 proc. na koniec 2027 r. oraz 2,2 proc. rok później.

- Bank centralny opublikował nowe prognozy. Zgodnie z najnowszym raportem inflacja konsumencka na koniec 2026 r. ukształtuje się na poziomie 2,9 proc.
- Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał nagły szok podażowy na globalnych rynkach. Przełożyło się to bezpośrednio na wzrost krajowego wskaźnika CPI do poziomu 3,1 proc. w maju.
- Centralna ścieżka zakłada, że wzrost PKB wyniesie 3,7 proc. na koniec bieżącego roku. Wynik ten jest zbliżony do ubiegłorocznego, ale niższy od założeń z marca.
Głównym powodem podniesienia prognoz w krótkim okresie są zawirowania geopolityczne poza granicami kraju. Bank centralny wskazuje, że bezpośredni wpływ na sytuację w Polsce miały wydarzenia w Azji Zachodniej, które przełożyły się na rynki surowcowe.
„Po zamknięciu projekcji marcowej Polska doświadczyła kolejnego w ostatnich latach szoku podażowego – wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie wzrostu cen surowców energetycznych na światowych rynkach. Szok ten przełożył się na wzrost wskaźnika CPI z poziomu 2,1 proc. r/r odnotowanego w styczniu i lutym br. do 3,1 proc. r/r w maju br. W konsekwencji inflacja CPI w latach 2026-2027 będzie utrzymywać się na poziomie wyższym niż zakładano w poprzedniej projekcji” – wyjaśniają autorzy raportu.
Oprócz danych dotyczących dynamiki cen, instytucja przedstawiła zaktualizowane wyliczenia dla produktu krajowego brutto. Krajowa gospodarka ma w najbliższych miesiącach utrzymać stabilne tempo rozwoju, choć prognozy są nieco mniej optymistyczne niż jeszcze kilka miesięcy temu. Centralna ścieżka zakłada, że wzrost PKB na koniec 2026 r. wyniesie 3,7 proc. W 2027 r. dynamika ta ma spowolnić do 2,8 proc., natomiast w 2028 r. oczekiwane jest lekkie odbicie do poziomu 3 proc.
NBP przewiduje wynik gospodarczy
Analitycy banku centralnego przewidują, że tegoroczny wynik gospodarczy okaże się bardzo zbliżony do rezultatu wypracowanego w ubiegłym roku. Będzie on jednak niższy od wcześniejszych szacunków, które sformułowano podczas marcowej rundy prognostycznej. Wpływ na to mają dwa ścierające się ze sobą czynniki makroekonomiczne o przeciwnym wektorze oddziaływania.
„Będzie to wynikiem z jednej strony pozytywnego wpływu kulminacji absorbcji funduszy unijnych w tym okresie, z drugiej natomiast negatywnych skutków wzrostu cen surowców energetycznych na globalnych rynkach” – podaje NBP w swoim komunikacie.
Kluczowym elementem wspierającym polską gospodarkę w 2026 r. pozostaje zatem intensywne napływanie i wykorzystywanie kapitału z Unii Europejskiej. Eksperci zwracają jednak uwagę, że ten impuls ma charakter terminowy. W kolejnych latach prognozowane jest osłabienie dynamiki PKB, co będzie bezpośrednią konsekwencją zmniejszającego się strumienia środków unijnych trafiających na polski rynek.