W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” wiceminister infrastruktury Maciej Lasek opowiedział o perspektywach zakończenia budowy lotniska w Baranowie. Mówił również o planach rozbudowy warszawskiego portu im. Fryderyka Chopina. Przekonywał, że prace na Okęciu mają tylko nieznaczne opóźnienie.

- Maciej Lasek w „DGP”: Poprzednia ekipa odpowiedzialna za lotnisko w Baranowie założyła nierealne terminy realizacji. Kierownictwo Portu Polska zapowiada jego otwarcie w 2032 r.
- Jak przekonuje wiceminister infrastruktury, rozbudowa lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie ma tylko nieznaczne opóźnienie.
- Maciej Lasek tłumaczy, dlaczego Polskim Liniom Lotniczym LOT nie udało się zakupić czeskiego Centralwings.
– Dążymy do oddania nowego lotniska w 2032 r. i pod ten termin realizujemy inne działania – powiedział „Dziennikowi Gazecie Prawnej” wiceminister infrastruktury Maciej Lasek odpowiedzialny za budowę nowego lotniska w Baranowie, czyli inwestycji Port Polska.
Lasek doprecyzował, że „inne działania” to inwestycje kolejowe czy rozbudowa Lotniska Chopina. – Ma zdążyć się spłacić do momentu otwarcia nowego portu i przeniesienia tam całego ruchu komercyjnego – podkreślił.
Prowadzący wywiad dziennikarz „DGP” Krzysztof Śmietana zauważył, że prace na Okęciu już są opóźnione. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom wykonawca powiększenia terminala zostanie wybrany dopiero w pierwszym kwartale 2027 r.
Wiceminister przekonywał, że to nieznaczne, 1-2 miesięczne przesunięcie, które jeszcze może być zniwelowane. – Dzięki tej rozbudowie nowe lotnisko w Baranowie od początku będzie rentowne, bo uda się przenieść na nie odpowiednio duży ruch lotniczy – przekonywał.
Port Polska i „nierealne terminy” poprzedników
W rozmowie z „DGP” Maciej Lasek podkreślał, że sprzeciwiał się inwestycji w formie realizowanej przez poprzedników. Według niego przedstawiane wówczas terminy były całkowicie nierealne.
Wiceminister przypomniał, że niemal do końca rządów Zjednoczonej Prawicy władze spółki Centralny Port Komunikacyjny przekonywały, że lotnisko zacznie działać w 2027 r.
Zaznaczył, że kompletną dokumentację projektową dla terminala, uzgodnioną ze wszystkimi służbami, udało się pozyskać w lipcu 2025 r., mimo że cały proces jej przygotowania toczył się na podstawie umów zawartych jeszcze przez poprzednie władze spółki.
– W ramach kontynuacji programu dobrowolnych nabyć, który poprzednicy zamknęli w połowie 2023 r., udało nam się wykupić drugie tyle gruntów i nieruchomości zabudowanych. Znowelizowaliśmy specustawę o CPK – podkreślał.
Jego zdaniem, nowa ekipa „urealniła” całe przedsięwzięcie. – W tym roku przechodzimy z fazy projektowania do wymagającej fazy budowlanej – mówił.
Lasek o LOT: plany są budowane tak, by docelowo obsłużyć 50 proc. ruchu w Baranowie
Dziennikarz Krzysztof Śmietana dopytywał dalej o sytuację Polskich Linii Lotniczych LOT i przyczyny porażki planów przejęcia czeskiej linii lotniczej Smartwings.
Jak wyjaśniał Lasek, negocjacje w tej sprawie rozpoczęły się w 2024 r. i były prowadzone przez Polską Grupę Lotniczą (PGL), właściciela LOT-u. Polski przewoźnik był wówczas jedynym zainteresowanym, co dawało korzystne warunki transakcji.
Wszystko skomplikowały zmiany w zarządzie PGL. Dopiero w połowie 2025 r. PGL przekazała negocjacje bezpośrednio do LOT-u, który wznowił działania, choć konkurencja już istniała. Jak przekonywał Lasek, zespół LOT-u wykonał tytaniczną pracę i wszystko wydawało się uzgodnione. Do przejęcia jednak nie doszło.
– Rzadko się zdarza, że gdy są już uzgodnione wszystkie warunki, to na 12 godzin przed podpisaniem umowy druga strona nieoczekiwanie zmienia zdanie. Oczywiście w biznesie nie ma sentymentów, ale są granice, których nie powinno się przekraczać – podkreślił.
Lasek przekonywał, że LOT konsekwentnie realizuje strategię rozwoju. Flota tylko w tym roku wzbogaci się o 13 boeingów 737 Max 8 oraz 2 boeingi 787. W przyszłym roku znajdą się w niej pierwsze samoloty Airbus A220.
– Plan rozwoju floty i siatki jest tak zaprojektowany, aby po przeniesieniu ruchu z Okęcia do Baranowa, nasz narodowy przewoźnik mógł obsłużyć co najmniej 50 proc. ruchu – podkreślił Lasek.
