Prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej odniósł się do kluczowych wyzwań stojących przed polską gospodarką. Szef banku centralnego wyjaśnił przyczyny utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie, wskazując jednocześnie, że prawdopodobieństwo ich podwyżki w przyszłości wzrosło.

- Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe bez zmian. Prawdopodobieństwo ich podwyżki wzrosło jednak ze względu na ryzyko przekroczenia celu inflacyjnego.
- Obniżka stóp procentowych jest obecnie oceniana jako bardzo mało prawdopodobna. Musiałoby dojść do nagłej deeskalacji napięcia w Zatoce Perskiej.
- Zasoby złota w NBP wzrosły do 595 ton na koniec kwietnia 2026 r. Bank zamierza kontynuować zakupy aż do osiągnięcia poziomu 700 ton kruszcu.
Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu stóp bez zmian zapadła w obliczu rosnącej niepewności geopolitycznej. – Biorąc pod uwagę niepewność dalszego przebiegu konfliktu oraz jego skutków dla polskiej gospodarki, w tym inflacji przede wszystkim, uzasadnione jest utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie – zadeklarował Adam Glapiński.
Prezes podkreślił jednak, że RPP bacznie obserwuje wskaźnik CPI, który w kwietniu wyniósł 3,2 proc. Choć wynik ten mieści się w celu inflacyjnym, szef NBP przyznał, że ewentualne przekroczenie górnej granicy 3,5 proc. może zmusić Radę do działania.
– Jesteśmy blisko górnego pułapu odchyleń od celu inflacyjnego NBP. Jego przekroczenie z prognozą, że to się będzie utrzymywać, to bezpośredni powód, aby iść w kierunku podwyżek stóp procentowych – dodał.
Przeczytaj też: Stopy bez zmian, raty niekoniecznie. Posiadacze tych kredytów odczują ulgę
Sytuacja inflacyjna w kraju jest obecnie determinowana przez czynniki zewnętrzne, w szczególności kryzys w Zatoce Perskiej. Według prezesa NBP drogie paliwa to konsekwencja ograniczeń w transporcie surowców przez cieśninę Ormuz.
Glapiński uspokajał jednak, że obecny szok podażowy jest słabszy niż ten obserwowany w latach 2021–2022. Stabilizująco na ceny energii w Polsce ma wpływać krajowy węgiel oraz spadek cen surowców rolnych. Dodatkowo presję inflacyjną ogranicza sytuacja na rynku pracy
– Wzrosty wynagrodzeń przedsiębiorstw w pierwszym kwartale spowolnił do najniższego poziomu od pięciu lat, a zatrudnienie sektorze przemysłowym obniża się – wskazał prezes, zaznaczając, że choć to trudne informacje dla pracowników, z perspektywy makroekonomicznej sprzyjają one walce ze wzrostem cen.
Glapiński o rezerwach złota. „Cały czas kupujemy”
Podczas spotkania z dziennikarzami Adam Glapiński położył duży nacisk na obronę polityki zarządzania rezerwami złota. NBP dysponuje obecnie 595 tonami kruszcu, których wartość szacuje się na ponad 320 mld zł. – Cały czas kupujemy złoto, wykorzystując niższe ceny – poinformował szef banku centralnego.
Odniósł się również do spekulacji o możliwym wykorzystaniu nadwyżki z wyceny złota na cele obronne. Wyliczył, że niezrealizowany zysk na tym kruszcu wynosi ok. 160 mld zł, jednak jego przekazanie na zbrojenia wymagałoby zgody politycznej i dotyczyłoby najwcześniej środków za 2026 r., wypłacanych w 2027 r.
Przeczytaj też: Tankowce „znikają” w Ormuzie. „Jeden incydent może wstrząsnąć rynkiem ropy”
Prezes NBP odniósł się także do krytyki rządu dotyczącej straty finansowej banku. Wyjaśnił, że wynik ten nie ma nic wspólnego z efektywnością działania instytucji, lecz jest wynikiem operacji księgowych związanych z kursem walutowym.
– Ten wynik finansowy głównie zależy od kursu złotego. Jak złoty jest mocny, to jest strata, a jak złoty słabnie, to jest zysk – tłumaczył.