
Biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel poinformował, że odwołany z funkcji proboszcza w Grojcu ks. Józef Zborek zgodził się opuścić parafię. Duchowny miał się dopuścić „poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu urzędu”. Po odwołaniu proboszcza w niedzielę wybuchły protesty wiernych. Biskup musiał opuszczać kościół w Grojcu pod opieką policji.
- Biskup Roman Pindel odwołał proboszcza z Grojca z powodu ciężkich nadużyć kanonicznych, co w pełni podtrzymała Stolica Apostolska.
- Decyzja wywołała bunt wiernych – wzburzony tłum szarpał hierarchę i uniemożliwiał kapłanom opuszczenie świątyni.
- Po rozmowie z ordynariuszem ks. Józef Zborek przyznał się do winy, zgodził się odejść z parafii i zaapelował o uspokojenie nastrojów.
Politycy wciąż rządzą w wielu szpitalach. Afera Dawida Kacprzyka niczego nie zmieniła
Ordynariusz bielsko-żywiecki w oświadczeniu opublikowanym na portalu X oznajmił, że odwołał księdza Józefa Zborka z urzędu proboszcza „w związku z bardzo poważnymi nadużyciami w wypełnianiu tej funkcji”.
– Szczegółów nie mogę powiedzieć ze względu na ochronę prywatności ks. Józefa. On sam może poinformować – dodał.
Odwołany proboszcz, oburzeni parafianie. „On jedynie może to powiedzieć”
Wcześniej Kościół bielsko-żywiecki wskazał, że w sprawie zastosowano procedury przewidziane przez prawo kanoniczne. Ksiądz skorzystał z prawa odwołania się do wszystkich instancji Stolicy Apostolskiej. Dykasteria ds. Duchowieństwa potwierdziła słuszność decyzji biskupa.
Biskup poinformował, że w poniedziałek spotkał się z ks. Zborkiem. – Odbyliśmy długą rozmowę. Ks. Józef przyznał, że popełnił poważne przestępstwo kanoniczne, przyjął decyzję Trybunału Kościoła i zgodził się na opuszczenie parafii. Prosił o uspokojenie nastrojów, a także o odpoczynek dla siebie od tego czasu, który był dla niego trudny – powiedział.
Hierarcha, ze względu na duże napięcia społeczne, zaapelował „o zaprzestanie przemocy, słownej i fizycznej”.
Biskup „uwięziony” przez parafian
Sprawa odwołania ks. Zborka zelektryzowała mieszkańców podoświęcimskiego Grojca.
Diecezjalne służby prasowe przekazały, że w niedzielę wieczorem z inicjatywy biskupa odbyło się spotkanie z radą parafialną w Grojcu. Przebiegło w spokojnej atmosferze. Po nim bp Pindel podszedł do mikrofonu przy ołtarzu w kościele. „Podziękował za modlitwę. Nie zdążył powiedzieć nic więcej, ponieważ do kościoła wtargnął agresywny tłum osób wykrzykujących przekleństwa” – brzmi oświadczenie diecezji.
Duchowny wraz z kilkoma kapłanami przeszedł do zakrystii i chciał wyjść na zewnątrz. „Tam spotkał kolejny tłum agresywnych osób. Zaczęli krzyczeć, przeklinać, ciągnąć za ręce – szarpali ks. biskupa, ks. Marka Studenskiego i ks. Stanisława Morawę. Wepchnęli grupę kapłanów z ks. biskupem z powrotem do kościoła. Tam odgrodzono drogę grupie kapłanów. Wiele osób wykrzykiwało pytania, naprzemiennie z przekleństwami i agresywnymi zdaniami” – zrelacjonowały służby prasowe.
Bunt wiernych w Grojcu
Napiętą atmosferę relacjonowały lokalne media, transmitując wydarzenia w mediach społecznościowych. Na ich materiałach widać gęsty tłum mieszkańców. Niektórzy z nich byli niezwykle wzburzeni.
Po kilkunastu minutach przyjechała policja, która zaprowadziła grupę kapłanów do pomieszczenia przykościelnego. „W obecności negocjatorów z małopolskiej policji ks. biskup wyszedł do osób zgromadzonych (…) i wyjaśnił, że decyzja odwołania proboszcza potwierdzona przez Stolicę Apostolską jest ostateczna. Ze względu na ochronę prywatności ks. Józefa Zborka o przyczynach odwołania może poinformować tylko sam zainteresowany” – głosi oświadczenie diecezji.
Księża, w tym biskup oraz wikariusz generalny ks. Marek Studenski, zostali uwolnieni przez policjantów około godziny 1.
Może zainteresuje Cię także: