
Kwestia wieku emerytalnego ponownie wywołuje spore emocje. Choć w przestrzeni publicznej pojawiają się głosy o potrzebie zmian i dostosowania systemu do obecnych realiów, stanowisko rządu pozostaje w tej sprawie jednoznaczne. Jak długo jeszcze emerytura w wieku 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn będzie możliwa?
- Przejście na emeryturę pozostanie możliwe w wieku 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn, a w koalicji panuje w tej sprawie pełny konsensus.
- Polacy coraz częściej decydują się na dłuższą pracę – obecnie aktywnych zawodowo jest ponad 900 tys. emerytów.
- ZUS wskazuje, że odłożenie momentu przejścia na emeryturę znacząco podnosi jego wysokość.
Politycy wciąż rządzą w wielu szpitalach. Afera Dawida Kacprzyka niczego nie zmieniła
Temat zmian w wieku emerytalnym wywołała jeszcze w wakacje m.in. minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
– Być może, jeżeli kobieta ma dzieci, to wtedy jest inny wiek emerytalny. A jeżeli nie ma dzieci – a dzisiaj co druga kobieta młoda ma taki najczęściej wybór życiowy, że nie ma dzieci – to powinna mieć tak samo ustawiony system emerytalny jak mężczyźni – mówiła w lipcu na antenie Wirtualnej Polski.
Dziemianowicz-Bąk o propozycjach emerytalnych. „Skandaliczne pomysły”
Słowa minister dość szybko wywołały niemałą burzę wśród przeciwników zmian w wieku emerytalnym. Sama zainteresowana tłumaczyła później, że padły jako jedno z rozwiązań możliwych problemów z wydolnością systemu emerytalnego i zaapelowała o merytoryczną debatę w tej sprawie.
Byli funkcjonariusze PRL odzyskują pełne emerytury. Wystarczy jeden zapis w ustawie
Rząd o podwyższeniu progu emerytalnego
Od tego czasu temat możliwości podwyższenia wieku emerytalnego wracał wielokrotnie. Najnowszy głos pochodzi od minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk. Jej zdaniem, w koalicji panuje konsensus co do tego, że przejście na emeryturę powinno być możliwe według obecnie obowiązujących reguł – czyli w wieku 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn.
– Nie ma na ten temat dyskusji. Jest pełne zrozumienie niemal wszystkich członków rządu, że nie ma mowy o podwyższaniu ustawowego wieku emerytalnego – zapewniła minister w rozmowie z „Faktem”.
Powody są przynajmniej dwa. – Po pierwsze dlatego, że Polacy tego nie chcą – na tym polega demokracja, że się słucha społeczeństwa, a zdanie Polaków i Polek na ten temat jest jasne i klarowne – zauważyła Dziemianowicz-Bąk.
System zachęt zamiast przymusu
Po drugie, „Polki i Polacy są bardzo pracowici”. – Ci, którzy mogą sobie na to pozwolić, pracują – widzimy to w danych. Mamy 900 tys. aktywnych zawodowo emerytów, to o połowę więcej niż 10 lat temu. To jest duża zmiana i państwo musi umieć ją wspierać – tworzyć dobre warunki do pracy dla osób starszych – podkreśliła.
W tym kontekście wymieniła m.in. krótszy czas pracy. – Trwający pilotaż skróconego czasu pracy z zachowaniem wynagrodzenia wychodzi naprzeciw potrzebom pracowników w wieku senioralnym. A są to osoby mające wiedzę, wielkie doświadczenie, chęć bycia produktywnymi i warto jest z tego korzystać – powiedziała minister.
Rekordowe emerytury z ZUS
Jak podkreśla ZUS, dłuższa praca (ponad wiek emerytalny) opłaca się seniorom. „Aby otrzymywać od kilkunastu do kilkudziesięciu tys. zł (emerytury – przyp. red.) trzeba opłacać nie tylko wysokie składki, ale także mieć przedłużanie lat pracy” – zwraca uwagę zakład. I przytacza dane z czerwca 2026 r. dotyczące najwyższych emerytur.
Według nich, najzamożniejszy polski emeryt otrzymuje 54 tys. 72 zł miesięcznie i mieszka w województwie śląskim. Także drugą co do wysokości emeryturę – 53,5 tys. zł – otrzymuje Ślązak. Podium zamyka osoba z woj. mazowieckiego, która co miesiąc dostaje 45,3 tys. zł.
ZUS podkreśla, że na rekordowe emerytury składają się trzy czynniki: dodatkowe składki, waloryzacja kapitału oraz krótszy okres prognozowanych wypłat.
Wiek emerytalny w Polsce wynosi obecnie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. W 2012 r. rząd PO-PSL wprowadził reformę, która miała go zrównać dla obu płci do granicy 67 lat. Jednak zmiany te cofnięto za rządów PiS.
W polskim systemie prawo do emerytury ma każdy, kto przepracował choćby jeden dzień. Jednak aby otrzymać najniższą emeryturę – która wynosi 1978,49 zł – trzeba mieć 20 lat stażu pracy w przypadku kobiet i 25 w przypadku mężczyzn.
Może zainteresuje Cię także: