W bydgoskich blokach pojawiły się fałszywe ogłoszenia o „audytach mieszkań” związanych z rządowym poradnikiem bezpieczeństwa. Wojewoda Michał Sztybel alarmuje: to próba oszustwa.

- Przestępcy rozklejają na klatkach schodowych naklejki informujące o rzekomych audytach mieszkań.
- Oszuści wykorzystują popularność rządowego „Poradnika bezpieczeństwa”, by wyłudzać dane lub wchodzić do domów.
- Wojewoda Michał Sztybel dementuje – żadne kontrole nie są prowadzone, a poradnik jest bezpłatny i nie nakłada obowiązków.
- Krzysztof Stanowski ocenia publikację na 4/10, punktując banalne rady dotyczące m.in. tankowania auta i zdrowego snu.
Michał Sztybel, wojewoda kujawsko-pomorski, w swoich mediach społecznościowych zamieścił nagranie, na którym ostrzega przed przestępcami.
– Uważajcie na oszustów! – takimi słowami zaczyna się film na X.
Oszustwo na „Poradnik bezpieczeństwa”
Sztybel następnie pokazał zdjęcie, na którym widać wyglądające na urzędowe ogłoszenie.
– W niektórych blokach w Bydgoszczy pojawiły się naklejki, że w związku z dostarczeniem "Poradnika bezpieczeństwa" będzie robiony audyt mieszkań. Nie, to kłamstwo! Proszę, bądźcie czujni – wyjaśnił wojewoda.
Następnie samorządowiec, trzymając w rękach rządową broszurę, wyjaśnia, że „Poradnik bezpieczeństwa” nie wprowadza żadnych obowiązków.
– Kierujcie się tym, co jest w samym Poradniku. Czytajcie tylko oficjalne komunikaty państwowe. Wchodźcie na stronę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Każdą próbę oszustwa zgłaszajcie na policję – zaapelował Sztybel.
https://twitter.com/MichalSztybel/status/2018666189246148691
Biuro wojewody przekazało, że oszuści wykorzystują popularność „Poradnika bezpieczeństwa”. Próbują wyłudzać dane, podszywać się pod instytucje państwowe, sprzedawać broszury.
Czym jest „Poradnik bezpieczeństwa”?
Poradnik to powstała z inicjatywy rządowej broszura, której celem było przygotowanie obywateli na różne zagrożenia – od klęsk żywiołowych, przez cyberataki po kryzysy infrastrukturalne i sytuacje militarne.
Broszura została przygotowana przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa we współpracy z ekspertami, samorządami, służbami i organizacjami pozarządowymi.
Krzysztof Stanowski o „Poradniku bezpieczeństwa”
Krzysztof Stanowski przeczytał „Poradnik bezpieczeństwa” przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Nie szczędził słów krytyki, ale pochwalił go za kilka fragmentów.
– Niestety, natężenie banału jest tak wielkie, że ociera się o groteskę – powiedział o niektórych fragmentach broszury.
Dziennikarz skrytykował fragment „Poradnika bezpieczeństwa” dotyczący aut i środków łączności.
– Transport zaczyna się dobrze. Pierwsze zdanie mnie poraziło – zaczął wątek Stanowski. Następnie zacytował poradę: „Jeżeli korzystasz z samochodu, pamiętaj, żeby był sprawny technicznie i zatankowany”.
– Zawsze lepszy jest sprawny samochód, niż niesprawny – skomentował ironicznie.
Jego zdaniem, najbardziej banalna część „Poradnika bezpieczeństwa„ dotyczyła przygotowań na kryzys.
– Jak więc się przygotować na kryzys? Uwaga. Zdrowo się odżywiaj. Zadbaj o odpowiednią ilość snu i aktywność fizyczną. Zadbaj o zdrowie psychiczne – przeczytał rady z broszury.
Publicysta wystawił poradnikowi ocenę 4/10.
– Więcej będzie z tego pożytku niż jakichś nieszczęść. Warto się z tym zapoznać. Niestety, dało się to zrobić lepiej – podsumował.
https://www.youtube.com/watch?v=l-liycl9pzc
Źródło: Zero.pl