Reklama
Reklama

„Jednak sukces”. Stanowski pisze o wynikach ZERO w telewizji

Krzysztof Stanowski błyskawicznie zareagował na doniesienia o rzekomej klęsce jego nowego projektu. Twórca Kanału Zero opublikował pierwsze dane dotyczące oglądalności i zasięgu technicznego nowo powstałej telewizji ZERO, ostro odpowiadając przy tym politycznym komentatorom. Jak twierdzi dziennikarz, po zliczeniu pełnych danych jego stacja może z miejsca wskoczyć do polskiego TOP 10.

nagranie-nie-ruszac-20-maja-2026-20-34-59
Krzysztof Stanowski podczas specjalnego wydania programu „Mazurek i Stanowski Live”. (fot. Kanał Zero)
  • W ciągu zaledwie kilku dni zasięg techniczny ZERO ma wzrosnąć z 6 do 16,5 mln widzów dzięki dołączeniu kolejnych platform kablowych i satelitarnych.
  • Stanowski podkreślił, że krążące w internecie wyniki nie uwzględniają abonentów dawnego Cyfrowego Polsatu (Polsat Box), co diametralnie zmienia finalny rezultat.
  • Na starcie program osiągnął 1,21 proc. udziału w rynku, ustępując spośród stacji satelitarnych jedynie potęgom informacyjnym, takim jak TVN24 i Polsat News.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Telewizja ZERO rozpoczęła nadawanie w środę, 20 maja.

Jedziemy z tym. No i nie ma odwrotu – mówił Krzysztof Stanowski chwilę po podpisaniu dokumentów, finalizując start swojego kolejnego projektu.

Reklama
Reklama

Start ZERO – Krzysztof Stanowski o rosnących zasięgach telewizji

A już w czwartek dziennikarz odniósł się do komentarzy dotyczących rzekomej klęski telewizji.

HAHAHA, JEDNAK SUKCES” – zaczął swój wpis na X.

Stanowski zwrócił uwagę na rosnącą dostępność telewizji ZERO. W pierwszy dzień była dostępna dla klientów Polsat Box, Polsat Box GO, Netii, Orange i Toya. Lada moment do tej grupy dołączą Canal+ i telewizje kablowe.

„W ciągu kilku dni nasz zasięg techniczny osiągnie – początkowo, bo później dalej będzie rósł – 16,5 miliona widzów. Wczoraj wynosił 6 milionów” – napisał twórca Kanału Zero.

Reklama
Reklama

Stanowski wyjaśnił również, że krążące po sieci dane o oglądalności nie obejmują danych z Cyfrowego Polsatu, głównego dystrybutora kanału telewizyjnego, który dysponuje 3 mln dekoderów.

„Podawanie naszych danych bez doliczenia Cyfrowego Polsatu to mniej więcej tak, jakby podać liczbę mieszkańców Warszawy, nie wliczając Śródmieścia, Woli, Mokotowa, Ursynowa, Białołęki, Ochoty i Żoliborza” – napisał, dodając, że na kompletne dane o oglądalności należy poczekać siedem dni po pierwszej emisji.

Stanowski do tablicy wywołał Romana Giertycha, który na X skomentował szczątkowe dane o oglądalności, próbując w ironiczny sposób obwieścić klęskę projektu.

Reklama
Reklama

Telewizja ZERO – piętnaste miejsce w Polsce

W dalszej części wpisu dziennikarz pochwalił się udziałem w rynku w momencie startu programu Mazurek&Stanowski.

Nasz udział w rynku wynosił 1,21 proc., co dało piętnaste miejsce w Polsce” – ogłosił. Lepszy wynik, ze stacji niedostępnych na MUX, odnotowały jedynie TVN24 i Polsat News – odpowiednio 11. i 13. miejsce.

„Zobaczymy, jak będzie po doliczeniu całej naszej dystrybucji. A będzie bardzo śmiesznie, jeśli się okaże, że telewizja, która w zasadzie kosztowała nas NIC (musieliśmy dotrudnić tylko pojedyncze osoby do montażu, aby z filmów usuwać lokowania widoczne w internecie, do tego jakieś pojedyncze urządzenia do reżyserki) po doliczeniu wszystkich danych będzie w TOP 10 w Polsce pierwszego dnia w najbardziej atrakcyjnym paśmie. Dla nas kanał TV to po prostu dodatkowe miejsce dystrybucji treści, które i tak mamy” – dodał Stanowski.

Dopiero włączamy procesy, które pozwolą nam nadawać bardziej na bieżąco. Będziemy sobie rośli organicznie i spokojnie w tym dłubali” – podsumował twórca Kanału Zero.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama