Ponad 84 tys. zł z unijnych funduszy trafi do jednoosobowej fundacji z Ełku na naukę trzech języków obcych. Beneficjent chce czytać w oryginale zagraniczne publikacje o astrologii. Urząd Marszałkowski tłumaczy decyzję oceną komisji, a opozycja mówi o ośmieszaniu regionu i marnowaniu publicznych pieniędzy. Do sprawy odniósł się także Krzysztof Stanowski.

- Jednoosobowy Instytut Badań nad Astrologią AstroLab otrzymał 84 130,33 zł z programu wsparcia organizacji pozarządowych na naukę angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego.
- Beneficjent tłumaczy, że w oryginale chce badać teksty astrologiczne i szukać cykliczności w przyrodzie, łącząc horoskopy z metodami naukowymi.
- Radni opozycji krytykują decyzję zarządu województwa, popularyzatorzy nauki wskazują na brak korzyści społecznych, a urząd odpiera zarzuty procedurami konkursowymi.
Instytut Badań nad Astrologią AstroLab z Ełku otrzymał dokładnie 84 130,33 zł unijnej dotacji w ramach projektu „Wsparcie Organizacji Społeczeństwa Obywatelskiego i Partnerów Społecznych”. Pieniądze pochodzą z programu Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur 2021–2027 i mają służyć podnoszeniu kompetencji kadr w organizacjach pozarządowych. Cały haczyk w tym, że ełcką fundację tworzy tylko jedna osoba – Robert Marzewski.
Środki z grantu prezes fundacji zamierza przeznaczyć na kursy językowe z angielskiego, niemieckiego oraz rosyjskiego.
– Pieniądze z dotacji przeznaczę na kursy językowe dla siebie, bo jestem jednoosobową fundacją – wyjaśni Marzewski w rozmowie z PAP.
Jak sam tłumaczy, nowo zdobyte umiejętności pozwolą mu zgłębiać zagraniczną literaturę astrologiczną w oryginale. Szczególną uwagę zwraca na rosyjskie źródła powstałe po rewolucji październikowej. Marzewski wyjaśnił, że na swojej stronie internetowej – obok oferty horoskopów – zamieszcza m.in. analizy dotyczące wpływu cyklu księżycowego na tarło ryb. Beneficjent nie czuje skrępowania sięganiem po publiczne środki i deklaruje, że w przyszłości chętnie skorzysta z kolejnych dotacji.
– Usiłuję badać astrologię metodami naukowymi albo szukać publikacji, które takie badania umożliwiają. Chcę zapoznawać się z materiałami, które analizują cykliczność pewnych zjawisk – dodał.
Procedury, kontrola i polityczna burza w regionie
Decyzja o przyznaniu grantu wywołała spore poruszenie na Warmii i Mazurach. Marszałek województwa Marcin Kuchciński wyjaśnia, że zarząd regionu zatwierdził dotację, ponieważ wniosek AstroLabu przeszedł pozytywnie merytoryczną ocenę komisji konkursowej. Zgodnie z regułami przyznawania grantów zarząd nie miał podstaw do podważenia tej oceny.
Zapytany o konkretne korzyści dla rozwoju regionu, marszałek podkreślił, że celem konkursu jest wzmacnianie samych organizacji pozarządowych. Zapewnił przy tym, że każda organizacja rozliczana jest z osiągniętych wskaźników i certyfikatów, a w przypadku uchybień środki będą zwracane wraz z odsetkami. Sprawa jest jednak częścią większego programu – w całym cyklu na lata 2025–2027 pula grantów dla NGO wyniesie niemal 19 mln zł.
Ruch Urzędu Marszałkowskiego ostro skrytykowali radni wojewódzcy PiS, zarzucając władzom regionu podejmowanie złych decyzji i ośmieszanie województwa. Głos zabrali także przedstawiciele środowiska naukowego i popularyzatorzy. Krzysztof Wójcicki z kanału „Z głową w gwiazdach” jednoznacznie ocenił, że astrologia nie jest nauką i nie przynosi żadnych wymiernych korzyści społeczeństwu, przez co nie powinna być finansowana z pieniędzy podatników.
Krzysztof Stanowski o kontrowersyjnej dotacji
Do sprawy odniósł się również twórca Kanału Zero.
„No dobrze, drodzy państwo. Jest coraz weselej. Publicznie pieniądze na astrologię i horoskopy. Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, pan Michał Kuchciński, przekazał 84 000 złotych Instytutowi Badań nad Astrologią »Astrolab«. Publicznie się tym pochwalił” – napisał na X.
W kolejnym wpisie zwrócił się bezpośrednio do marszałka województwa.
„Dzień dobry Panie Marszałku Marcinie Kuchciński, chciałem się upewnić, że to nie żart i naprawdę dał pan 84 000 złotych na ekspansję wiedzy o astrologii i horoskopach. Czy jest pan za tym, aby dalej informować ludzi o korelacji pomiędzy układem planet a kursem akcji na giełdzie?” – zapytał Stanowski.
Może Cię także zainteresować: