Reklama
Reklama
Reklama

Upalne lato w Europie. NASA pokazała animację

Żar zalał Europę Zachodnią. Od maja do połowy sierpnia region nawiedziło aż pięć fal piekielnych upałów, a termometry regularnie przekraczały 40 st. C. Susza, pożary, paraliż infrastruktury i niemal 10 tys. nadmiarowych zgonów pokazują, jak bezbronny okazał się nasz kontynent.

Fale upałów w Europie
Fale upałów w Europie. (fot. ZSOLT CZEGLEDI / PAP/EPA, NASA)
  • Od maja do sierpnia 2026 r. Europa Zachodnia doświadczyła pięciu fal upałów. W Londynie padł majowy rekord (35,1 st. C), Bordeaux pobiło bilans trzy dni z rzędu (do 42,5 st. C), a dane satelitarne NASA i Copernicus potwierdzają najgorętsze lato w historii pomiarów.
  • Upały doprowadziły do wygięcia torów kolejowych, uszkodzeń dróg, pożarów i wysychania rzek. Wstępne szacunki wskazują na około 10 tys. nadmiarowych zgonów (głównie w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech i Belgii), do czego przyczynił się m.in. brak klimatyzacji w domach.
  • Tylko 23 proc. europejskich gospodarstw domowych posiada klimatyzację (w USA – 90 proc.). Eksperci alarmują, że starzejące się społeczeństwo Europy jest szczególnie narażone na udary i powikłania kardiologiczne przy wysokie temperaturze w nocy.

Tegoroczne lato w Europie Zachodniej przejdzie do historii jako jedno z najbardziej ekstremalnych okresów. Pierwszy sygnał nadszedł w maju, gdy kopuła ciepła przyniosła rekordowe temperatury. Do połowy sierpnia mieszkańcy Starego Kontynentu musieli zmagać się z pięcioma kolejnymi falami gorąca, które pchnęły termometry powyżej 40 st. C.

Skala zjawiska jest widoczna na mapach NASA opartych na obserwacjach satelitarnych i modelu GEOS. Europejska usługa Copernicus potwierdziła, że czerwiec i lipiec były najcieplejszymi miesiącami w historii pomiarów. W Londynie 26 maja zanotowano 35,1 st. C, bijąc dotychczasowy rekord o 2,3 st. C. We francuskim Bordeaux maksymalne wartości bito przez trzy dni z rzędu (do 42,5 st. C), a Słowacja ustanowiła nowe krajowe rekordy temperatur dziennych i nocnych.

Paraliż infrastruktury i brak klimatyzacji

Skrajna pogoda uderzyła w kluczowe gałęzie gospodarki. Odkształcające się tory kolejowe i pękający asfalt na autostradach zmusiły władze do zamykania dróg i wstrzymywania pociągów. W wielu miejscach wybuchły niszczycielskie pożary. Długotrwała susza doprowadziła do drastycznego spadku poziomu wód w rzekach, grożąc przerwami w dostawach prądu, ograniczeniami w dostępie do wody pitnej oraz stratami w rolnictwie.

Reklama
Reklama

Największym problemem okazała się jednak podatność europejskiej infrastruktury mieszkaniowej. Według danych Międzynarodowej Agencji Energii zaledwie 23 proc. gospodarstw domowych w Europie dysponuje klimatyzacją – dla porównania w USA wskaźnik ten wynosi aż 90 proc. Ta różnica bezpośrednio przekłada się na znacznie wyższą śmiertelność podczas fal gorąca na naszym kontynencie. Wstępne raporty mówią o niemal 10 tys. nadmiarowych zgonów, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech i Belgii.

Cicha epidemia uderza w najsłabszych

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wskazuje, że stres cieplny stał się główną przyczyną zgonów związanych z pogodą na świecie. Każdego roku odpowiada on za około 489 tys. zgonów, z czego aż 36 proc. przypada na Europę. Wysokie temperatury zaostrzają objawy chorób układu krążenia, cukrzycy, astmy oraz zaburzeń zdrowia psychicznego. Naukowcy podkreślają, że dla seniorów cierpiących na przewlekłe schorzenia zagrożeniem jest już temperatura sięgająca 26,7 st. C, zwłaszcza gdy utrzymuje się w nocy.

Eksperci, w tym badacze ze Stanforda i New York University, apelują o natychmiastowe zmiany w planowaniu przestrzennym. Poza krótkoterminowym zapewnieniem chłodzenia, miasta muszą inwestować w sadzenie drzew, powiększanie parków, jasne pokrycia dachowe oraz materiały budowlane nieakumulujące ciepła. Bez szybkich działań adaptacyjnych starzejąca się populacja Europy będzie coraz częściej wystawiona na warunki przekraczające granice ludzkiej wytrzymałości.

Źródła: Zero.pl, NASA
Tagi: upały
Reklama
Reklama