Polska może stać się jednym z kluczowych miejsc produkcji rakiet do systemu Patriot, o czym w Ottawie mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Równolegle zapowiedziano rozwój zaplecza serwisowego dla amerykańskiego sprzętu wojskowego nad Wisłą.

- Polska znalazła się w wąskim gronie krajów rozważanych przez USA do produkcji rakiet do systemu Patriot system.
- W grze jest także rozszerzenie produkcji o pociski do systemów HIMARS.
Polska na radarze USA w sprawie produkcji rakiet Patriot
W trakcie wizyty w Kanadzie wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Polska znajduje się w wąskim gronie państw poważnie branych pod uwagę przez Stany Zjednoczone jako potencjalne miejsce produkcji rakiet wykorzystywanych w systemach Patriot oraz innych zaawansowanych systemach uzbrojenia. Jak podkreślił, chodzi o rozwiązania o strategicznym znaczeniu dla obronności całego regionu.
Minister zaznaczył, że proces nie jest jeszcze przesądzony, ale sygnały płynące zarówno z USA, jak i z Polski wskazują na realny postęp rozmów.
Rozmowy w Ottawie i europejski wymiar bezpieczeństwa
Podczas spotkania w Ottawie z ministrem obrony Kanady Davidem McGuintym omawiano m.in. udział Kanady w unijnym programie SAFE. Dyskusje dotyczyły także szerzej rozumianej współpracy przemysłów obronnych oraz wzmacniania zdolności produkcyjnych państw NATO i partnerów europejskich.
Kosiniak-Kamysz podkreślał, że Polska jest coraz częściej postrzegana jako wiarygodny partner w zakresie rozwoju i utrzymania zaawansowanych systemów uzbrojenia.
Wicepremier odniósł się również do informacji przekazanych wcześniej przez wiceszefa MON Cezarego Tomczyka o wstępnej zgodzie Departamentu Stanu USA na produkcję rakiet do systemów Patriot. Jak mówił Kosiniak-Kamysz, mowa o otwieraniu się „drzwi” do szerszego transferu produkcji, obejmującego także pociski do systemów HIMARS.
W jego ocenie Polska jest dziś jednym z najpoważniej rozpatrywanych kierunków obok takich państw jak Holandia czy Niemcy. Jednocześnie zaznaczył, że ostateczne decyzje będą zależeć od szczegółowych uzgodnień między stronami.
Centrum serwisowe dla Apache i Black Hawk w Polsce
Drugim filarem zapowiedzi MON jest rozwój zaplecza serwisowego w kraju. We wrześniu w Polsce ma zostać uruchomione centrum obsługi silników dla śmigłowców AH-64E Guardian Apache, Black Hawk oraz AW-149.
Jak poinformował Kosiniak-Kamysz, inwestycja zostanie zrealizowana w oparciu o offset związany z kontraktem na Apache. Za projekt odpowiadają Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 w Łodzi z filią w Dęblinie.
Centrum ma obsługiwać nie tylko polskie maszyny, ale również sprzęt używany przez inne armie w Europie, co, według MON, ma skrócić czas napraw i zwiększyć gotowość operacyjną floty.