Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował w piątek, że Karol Nawrocki złożył w Sejmie własny projekt ustawy umożliwiającej ściganie szarlatanów. Za skrajne naruszenie nowych przepisów miałoby grozić nawet 15 lat więzienia. Wcześniejsze rządowe rozwiązania w tej sprawie Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego.

- Prezydent Karol Nawrocki złożył w Sejmie projekt ustawy umożliwiającej ściganie i karanie szarlatanów.
- Jak przekonywał szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, chodzi o wzmocnienie prawnokarnej ochrony życia i zdrowia pacjentów.
- 20 sierpnia prezydent skierował rządową nowelizację lex szarlatan do Trybunału Konstytucyjnego. Uznał cel ustawy za słuszny, ale zaproponowane środki za problematyczne.
Prezydent Karol Nawrocki złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustawy, który ma umożliwić ściganie i karanie szarlatanów żerujących na chorych. Informację przekazał w piątek szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Bogucki wskazał, że podstawowym celem regulacji jest wzmocnienie prawnokarnej ochrony życia i zdrowia pacjentów.
Koalicja Obywatelska nie radzi sobie z kolejną aferą? „To nie strategia, to czysty chaos”
Przeciw „szarlatanom politycznym”
Szef Kancelarii Prezydenta dodał, że regulacja ma przeciwdziałać „szarlatanom politycznym, którzy cynicznie, niekonstytucyjnie chcą odebrać ludziom wolność świadomej decyzji o wyborze sposobów leczenia, które są stosowane w wielu cywilizowanych krajach, oraz wolność prowadzenia uczciwej działalności”.
Podkreślił, że chodzi o „wzmocnienie prawnokarnej ochrony życia i zdrowia pacjentów przed niebezpiecznym oddziaływaniem osób trzecich na ich decyzje dotyczące diagnostyki i leczenia”.
Do 15 lat więzienia w przypadku śmierci pacjenta
Prezydencki projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta określa wysokość kar za nakłanianie „do niepodjęcia albo zaprzestania postępowania leczniczego lub diagnostycznego zleconego przez uprawnioną osobę wykonującą zawód medyczny”.
Projekt przewiduje karę do trzech lat więzienia, jeśli na skutek działań osoby nieposiadającej uprawnień medycznych osoba, która zaprzestanie lub nie podejmie leczenia zaleconego przez lekarza, będzie narażona na „bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”.
W projekcie nowelizacji przewidziano też karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności, jeśli na skutek działania sprawcy dojdzie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a od 3 do 15 lat więzienia - gdy dojdzie do śmierci.
Prezydent: Uderzymy w prawdziwych oszustów
Sam prezydent w opublikowanym w czwartek wideo mówił o potrzebie powstania przepisów skutecznie blokujących oszustów. – Dlatego ogłaszam moją własną inicjatywę legislacyjną przeciw szarlatanom. Przygotowałem projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który jest realnym, skutecznym i przede wszystkim bezpiecznym dla demokracji rozwiązaniem problemu szarlatanów – poinformował.
Prezydent przekazał, że przygotowywany przez niego projekt w tej sprawie będzie wprowadzał „jasne, precyzyjne przepisy karne, które będą karać tych, którzy dla zysku lub innych korzyści świadomie zniechęcają pacjentów do leczenia metodami medycyny opartej na nauce”.
– O winie i karze nie będzie decydował jeden urzędnik, ale niezawisły sąd, po rzetelnym procesie. W ten sposób skutecznie uderzymy w prawdziwych oszustów, jednocześnie gwarantując wolność i swobodę badań naukowych oraz bezpieczeństwo uczciwych ludzi i firm – zauważył Karol Nawrocki.
Ustawa „lex szarlatan”. Jest decyzja prezydenta
Dzień wcześniej Nawrocki skierował do TK rządowy projekt
W czwartek prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, tzw. lex szarlatan, autorstwa Ministerstwa Zdrowia. Uznał cel rządowej ustawy za słuszny, ale krytykował proponowane środki.
Karol Nawrocki wyjaśnił, że „do jednej grupy, tzw. szarlatanów, rząd zakwalifikował realnie zagrażających, szkodzących zdrowiu szaleńców oraz tysiące polskich firm i osób, zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem czy medycyną komplementarną”.
Kierowana do TK nowelizacja zakładała wprowadzenie zakazu stosowania praktyk pseudomedycznych. Zdefiniowano je jako udzielanie świadczeń zdrowotnych stwarzających ryzyko uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia albo śmierci człowieka przez osobę niewykonującą zawodu medycznego oraz oferowanie lub stosowanie metod diagnostycznych lub leczniczych niebędących świadczeniem zdrowotnym, przy których wprowadza się pacjenta w błąd co do ich właściwości.
Wątpliwości prezydenta wzbudziły m.in. mechanizmy kar. – Kluczowym problemem jest pozbawienie obywateli realnego prawa do sprawiedliwego procesu i skutecznej obrony. Ustawa pozwala na wykonanie kar i blokad przed prawomocnym wyrokiem sądu, przez co następcza kontrola sądowa staje się iluzoryczna – przedsiębiorca może zbankrutować, zanim doczeka się sądu – zaznaczył. Wskazał też, że procedura nie gwarantuje udziału niezależnych ekspertów medycznych, „a decyzję o rzekomej dezinformacji podejmuje jednoosobowo urzędnik”.