Reklama

Zakup węgla za Morawieckiego pod lupą śledczych. Gigantyczna strata

Reklama

W zeszłym tygodniu Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z doprowadzeniem do gigantycznych strat finansowych – przekazał na konferencji pasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.

Jan Grabiec, Marcin Kierwiński, Wiesław Szczepański
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, przewodniczący komitetu ds. pożytku publicznego Jan Grabiec (C), minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński (P) oraz wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański (L) na konferencji prasowej (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych złożyła zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o możliwe gigantyczne straty finansowe przy zakupie węgla w latach 2022–2023.
  • Na polecenie ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego sprowadzono ponad 700 tys. ton węgla – przekazano. Całkowity koszt zakupu miał wynieść 1,3 mld zł.
  • 40 proc. surowca nie spełniało norm jakościowych. Wartość wadliwego węgla oszacowano na ok. 300 mln zł, a łączne straty mogą sięgnąć blisko miliard zł.

Reklama

Informację o złożeniu zawiadomienia do prokuratury szef resortu spraw wewnętrznych i administracji przekazał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Wcześniej nieoficjalnie informację o tym podało Radio Zet.

– To jednak zapewne nie koniec, ponieważ sprawa może obejmować również inne osoby, które były zaangażowane w ten proceder – zapowiedział Marcin Kierwiński.

Złożone do prokuratury zawiadomienie dotyczy lat 2022-2023, kiedy to ówczesny premier Mateusz Morawiecki miał wydać Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych polecenie sprowadzenia do Polski ponad 700 tys. ton węgla. Surowiec miał trafić do gospodarstw domowych.


Reklama

RARS zawiadamia prokuraturę. Kierwiński: Straty mogą wynieść blisko mld zł

– W 2022 r., gdy zapotrzebowanie na węgiel dla gospodarstw domowych było ogromne, zapadły dwie kluczowe decyzje ówczesnego premiera Morawieckiego o zakupie węgla. Zamiast od polskich firm węgiel został sprowadzony z takich krajów jak Kazachstan, Australia oraz Kolumbia – mówił szef MSWiA.


Reklama

Całkowity koszt zakupu surowca miał wynieść 1,3 mld zł. – Problem w tym, że część zakupionego węgla nie spełniała obowiązujących norm jakościowych – przekazał Marcin Kierwiński.

Zgodnie ze słowami ministra spraw wewnętrznych i administracji udział węgla niespełniającego norm jakościowych w całości zakupu wyniósł 40 proc. Wartość niezdatnego do użycia surowca oszacowano na ok. 300 mln zł. – Całkowite straty mogą wynieść blisko miliard złotych – poinformował polityk.

– Poprzednia władza, nadzorując Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, wiedziała o wątpliwych pośrednikach przy zakupie węgla, który nie spełniał norm. Mimo to podpisano protokół odbioru, narażając Skarb Państwa na ogromne straty – stwierdził szef MSWiA.


Reklama

Wcześniej zakup węgla skontrolował NIK. Ustalono szereg nieprawidłowości

Już wcześniej na nieprawidłowości podczas interwencyjnego zakupu węgla uwagę zwracała Najwyższa Izba Kontroli. W raporcie z 2024 r. kontrolerzy stwierdzili m.in., opóźnienia w działaniach, brak koordynacji między organami państwa, spółkami Skarbu Państwa i gminami, a także nieefektywne wydatki.

"Kontrola NIK wykazała braki koordynacji działań między naczelnymi organami państwa w organizacji procesu interwencyjnego zakupu węgla. W związku z tym istnieje pilna potrzeba wprowadzenia rozwiązań systemowych gwarantujących bezpieczeństwo energetyczne państwa przy jednoczesnej dbałości o finanse publiczne" – informowała NIK, składając do prokuratury zawiadomienie o popełnienia przestępstwa przez ówczesnego Ministra Aktywów Państwowych.


Reklama