Ciąg dalszy afery o darmowe lody za świadectwo z czerwonym paskiem. Lodziarnia w Pszczynie otrzymała pismo od Rzecznika Praw Dziecka „z prośbą o zaprzestanie tej inicjatywy”. To wywołało ogólnopolską dyskusję, również reakcję minister edukacji aż w końcu tłumaczyć zaczęła się Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. Skarży się na mowę nienawiści i mówi o manipulacji.

- Lodziarnia „Pod Dębem” w Pszczynie miała zerwać z tradycją i przestać rozdawać bezpłatne lody uczniom z czerwonym paskiem.
- Właściciele podjęli taką decyzję, bo dostali pismo od Rzecznika Praw Dziecka. Monika Horna-Cieślak sugerowała, że nagradzanie wyłącznie za oceny wywołuje niepotrzebną presję.
- Własną akcję Kanału Zero na koniec roku szkolnego zapowiedział już Krzysztof Stanowski, tymczasem RPO tłumaczy się z afery.
„Z bólem serca informujemy, że po raz pierwszy od 25 lat, w dniu rozdania świadectw szkolnych, nie będziemy mogli kontynuować naszej tradycji rozdawania darmowych lodów uczniom ze świadectwem z czerwonym paskiem” – napisali właściciele Lodziarni „Pod Dębem”.
Co rozpętało aferę o lody w Pszczynie?
Powodem było „imienne pismo od Rzecznika Praw Dziecka z prośbą o zaprzestanie tej inicjatywy”.
Post natychmiast rozpętał burzę nie tylko w sieci.
Zareagowali lokalni radni, potem sytuację skomentowała również minister edukacji Barbara Nowacka. Nie zostawiła suchej nitki na Rzecznik Praw Dziecka.
„Litości”
– Litości… Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy. Robią to szkoły, rodzice, samorządy, organizacje pozarządowe. Fajnie, że też czasem lodziarnie :). Czy inne firmy – stwierdziła Nowacka.
W piśmie, które udostępnili właściciele lokalu, Monika Horna-Cieślak zwraca bowiem uwagę, że „każda młoda osoba jest wyjątkowa i wartościowa bez względu na osiągane wyniki w nauce. Każde dziecko posiada unikatowe talenty, umiejętności, uzdolnienia i cechy charakteru, które często nie znajdują odzwierciedlenia w ocenach szkolnych”.
RPD przypomina także, że „wiele czynników wpływa na wyniki w nauce w tym m.in. sytuacja rodzinna i finansowa, zdrowie psychiczne i fizyczne oraz dostęp do zasobów edukacyjnych, ale również różnorodna interpretacja zapisów szkolnych systemów oceniania w statutach szkół”.
„Dlatego koncentrowanie się na ocenach jako kryterium nagradzania może prowadzić do niepotrzebnej presji wśród osób uczniowskich, którzy z różnych przyczyn nie osiągają wysokich wyników w nauce” – tłumaczy Horna-Cieślak i zachęca do „promowania równości i wspierania wszystkich uczniów i uczennic, tak aby każdy mógł się poczuć doceniony i wartościowy, bez względu na wyniki w nauce”.
Absurdalne pismo skomentował również Stanowski
„Wynajmujemy busa/lodziarnię, może nawet kilka, żeby być w różnych miastach. Na zakończenie roku szkolnego uczniowie z czerwonymi paskami otrzymają od Kanału Zero darmowe lody” – zadeklarował i zaznaczył, że pozostali uczniowie „otrzymają z kolei dobre słowo i zachętę do nauki w przyszłym roku”.
Czytaj także: Kierowco, nie martw się nowymi przepisami. Niedługo będzie jeszcze „gorzej”
W końcu na falę krytyki odpowiedziała sama Horna-Cieślak. Mówi o manipulacji oraz skarży się na mowę nienawiści.
– Poziom absurdalnej manipulacji wobec p. Joli oraz mnie osiągnął niebywałe szczyty. Nie było żadnego zakazu. Przesyłamy razem z ekipą z Lodziarni pod Dębem moc życzliwości! A już 26.06 razem z p. Jolą oraz starostwem organizujemy wspólnie wydarzenie dla każdego dziecka. Będziemy wspólnie świętować i sprzeciwiać się mowie nienawiści – przekazała.
Jak konkretnie będzie wyglądać to wspólne świętowanie końca roku, RPD nie doprecyzowała.
