Niskie temperatury podczas ubiegłej zimy nie pomogły Ochotniczej Straży Pożarnej w miejscowości Jodłówka Parcelacja (woj. podkarpackie). Po opłaceniu zaległości związanych z wyższymi rachunkami za ogrzewanie, nie wystarczyło na zapłacenie za prąd. Jednostka utraciła „gotowość bojową”.

- Podkarpaccy strażacy z OSP Jodłówka Parcelacja zaprzestali wyjeżdżania na akcje.
- Powodem są nieopłacone rachunki za prąd. Jednostce nie wystarcza pieniędzy na ich opłacenie.
- Strażacy nie doczekali się wsparcia z urzędu gminy.
Lokalny dziennikarz Zbigniew Maciuch z gminy Pruchnik (woj. podkarpackie) założył zbiórkę na portalu zrzutka.pl. Celem jest pomoc strażakom z Ochotniczej Straży Pożarnej Jodłówka Parcelacja.
Strażacy stracili jedyny samochód podczas gaszenia pożaru. Trwa zbiórka na nowy
Jak przekazał portalowi Zero.pl Radosław Dąbrowski, szef jednostki, OSP Jodłówka Parcelacja od dwóch miesięcy nie jest w stanie opłacać rachunku za prąd. Do tej pory opłaty były pokrywane z pieniędzy pozyskiwanych z okolicznościowego wynajmu remizy.
Link do zbiórki znajdziecie tutaj: KLIK.
„Zwracam się do braci strażackiej i wszystkich którym leży na sercu bezpieczeństwo mieszkańców o pomoc druhom z OSP Jodłówka Parcelacja w uregulowaniu rachunku za prąd” – czytamy na stronie zbiórki.
„W tamtym tygodniu odcięty został prąd. Skoro Urząd Gminy w Pruchniku nie poczuwa się w obowiązku utrzymania tej jednostki w gotowości bojowej, wspomóżmy ich” – dodano.
Jednostka nie wyjeżdża na akcje
W wyniku mroźnej zimy i związanych z tym wyższych opłatach za ogrzewanie, środki przestały wystarczać. W związku z tym od wtorku OSP utraciła „gotowość bojową” i nie wyjeżdża już na akcje.
– Bez prądu musielibyśmy ręcznie otwierać bramę od remizy. Trwa to od siedmiu do ośmiu minut. I przed odjazdem jeszcze ją zamknąć – opowiada w rozmowie z Zero.pl Radosław Dąbrowski.
2049: Kto nas obroni? To rozstrzyga się już dziś
Rozmówca Zero.pl przekazał, że jego jednostka przesłała do Urzędu Gminy Pruchnik pisma w sprawie udzielenia jej pomocy, jednak spotkały się z odmową.
Pracowniczka urzędu przekazała nam, że żadne pisma w tej sprawie nie wpłynęły. Zastępca burmistrza Agnieszka Wojdyła twierdziła z kolei, że nie wiedziała o istnieniu takiego problemu.
Kolejna zbiórka strażaków
To kolejna w ostatnich dniach zbiórka na rzecz strażaków z OSP, o której informujemy.
Druhowie z OSP w Nowych Ręczajach (woj. mazowieckie) byli jednymi z pierwszych strażaków wysłanych do akcji gaszenia pożaru w podwarszawskiej wsi Międzyleś. W jej trakcie stracili pojazd: auto, które służyło im od lat, doznało poważnej awarii. By uzbierać na nowy wóz, zorganizowali zbiórkę.
Afera o wodę. Kontrowersje po koncertach Taco Hemingwaya
– Wóz miał 30 lat, a u nas służył około siedmiu. Kupiliśmy go kiedyś używanego i dawał radę aż do końca, aż skończył z przytupem. Auto było już wiekowe, a jak to mówią: stare i dobre są tylko skrzypce i wino, a nie auta. My pracujemy cały czas w trudnym terenie wiejskim, piaszczystym, błotnistym, w lasach, torfowiskach, to auto swoje w życiu przechodzi – mówił w rozmowie z Zero.pl Jarosław Jachacy z OSP Nowe Ręczaje.
