Sebastian M. złożył skargę do Rzecznik Praw Obywatelskich, kwestionując warunki swojego pobytu w areszcie śledczym oraz sposób traktowania podczas konwojów sądowych. Oskarżony narzeka m.in na kiepskie wyżywienie, które ma się składać głównie z chleba, margaryny i herbaty oraz brak dostępu do książek. Skarżył się również na łańcuchy na nogach zakładane podczas doprowadzeń do sądu.

- Sebastian M. skarży się na warunki w więzieniu.
- Narzeka na brak dostępu do światła dziennego i ograniczone warunki bytowe w celi.
- Ma zastrzeżenia do wyżywienia, ogrzewania oraz higieny i czasu kąpieli.
Oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku na A1, w którym 16 września 2023 r. na autostradzie A1 w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego zginęła trzyosobowa rodzina, przebywa w monitorowanej izolatce.
Jak ustalił Fakt, trafił do niej po incydencie związanym z groźbami kierowanymi wobec niego. Służba więzienna podkreśla, że decyzja o takim środku wynikała z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa. Tłumaczyła również, że ograniczenia w dostępie do aktywności czy przestrzeni są standardem w tego typu jednostkach.
Osadzony złożył oficjalną skargę na warunki w celi.
„Sebastian M. zwracał uwagę m.in. na rzekome kiepskie wyżywienie, które ma się składać głównie z chleba, margaryny i herbaty. Osadzony podnosił też, że nie ma dostępu do książek. Narzeka na brak jakichkolwiek zajęć rekreacyjno-sportowych, kulturalno-oświatowych czy wychowania fizycznego. Prysznic, jak wspomina, jest kilkuminutowy i tylko dwa razy w tygodniu, a w dodatku ma nie być ciepłej wody” – informuje Fakt.
„Jak twierdzi Sebastian M., w okresie zimowym ogrzewanie ma być wyłączane po godz. 20 i ponownie włączane około godz. 5 rano. Jego zdaniem, aby wytrzymać, trzeba byłoby spać w kurtce, czapce i rękawiczkach” – opisuje gazeta.
Odczytali dane z czarnych skrzynek. Obalają obronę Sebastiana M.
— Zarzuty odnoszące się do warunków bytowych oraz ograniczonego dostępu do biblioteki, zajęć kulturalno-oświatowych i sportowych zostały szczegółowo przeanalizowane przez administrację jednostki — wyjaśniła ppłk Arleta Pęconek, rzeczniczka Służby Więziennej.
— Dyrektor aresztu śledczego przekazał do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim stanowisko odnoszące się do treści skargi. Są one zgodne z normami regulaminu — dodała ppłk Arleta Pęconek.
Konwoje i zmiana praktyki w sądzie
Jednym z głównych punktów skargi oskarżonego kierowcy była również kwestia stosowania kajdanek zespolonych podczas doprowadzania na rozprawy. Na ostatnim posiedzeniu sądu, osadzony pojawił się już bez łańcuchów na nogach. Policja wyjaśnia, że decyzja o użyciu środków przymusu, w tym kajdanek, należy do dowódcy konwoju i jest podejmowana indywidualnie dla każdej osoby pozbawionej wolności. Argumentuje się to koniecznością ochrony funkcjonariuszy, sądu oraz samego zatrzymanego.
Interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich
Sprawa traktowania Sebastiana M. trafiła do biura RPO, które – według informacji medialnych – zostały podjęte działania wyjaśniające.
Do wypadku na A1 doszło 16 marca 2023 roku. Jak podała prokuratura, Sebastian M. jechał tą drogą z prędkością 315-329 km/h. Kią podróżował Patryk, Martyna i ich syn Oliwier. BMW, które prowadził M., wjechało z ogromną siłą w rodzinne auto i zepchnęło je na barierki.
Sebastianowi M. został postawiony zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Gdy śledczy go stawiali, mężczyzny nie było już w kraju. Wysłano za nim Europejski Nakaz Aresztowania. M. zatrzymano na lotnisku w Dubaju. Grozi mu osiem lat pozbawienia wolności. W połowie marca przesłuchano ostatnich świadków w sprawie wypadku na A1.