Reklama

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Związkowcy nacisnęli na posłów

Reklama

Jeszcze około południa wszystko wskazywało na to, że kolejny raz prace nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) zostaną wstrzymane. Niektórzy posłowie PiS i Lewicy domagali się najpierw wysłuchania publicznego, a dopiero potem merytorycznych prac nad przepisami. Jednak pod presją związkowców zmienili zdanie.

Sejm
Warszawa, 26.02.2026. Obrady Sejmu. (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Dziś trwają burzliwe prace nad projektem nowelizacji o Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).
  • Pod presją związkowców posłowie nie poparli wniosku o przeprowadzenie wysłuchania publicznego rządowej reformy PIP.
  • Najbardziej kontrowersyjna zmiana daje inspektorom pracy prawo do przekształcania umów cywilnoprawnych w etaty.
  • Związkowcy popierają reformę i zarzucają politykom uleganie lobby przedsiębiorców. Z kolei pracodawcy ostrzegają przed chaosem i wątpliwościami konstytucyjnymi.
  • Rząd naciska na szybkie przyjęcie ustawy, argumentując, że wymaga tego Krajowy Plan Odbudowy.

Reklama

Dziś sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny zajmuje się projektem nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Kluczowa i najbardziej kontrowersyjna ze zmian pozwoli inspektorom pracy na przekształcanie umowy cywilnoprawnej (B2B czy umowy zlecenia) w etat. Taką decyzję wyda, jeżeli praca jest wykonywana pod kierownictwem pracodawcy, w określonym miejscu i czasie oraz za wynagrodzeniem – czyli w warunkach właściwych dla etatu. Dziś prawo do przekształcania umów ma sąd. W trakcie posiedzenia komisji posłowie złożyli jednak wnioski o wysłuchanie publiczne (Urszula Rusecka – PiS oraz Tadeusz Tomaszewski – Lewica). Miałoby się ono odbyć w marcu, a to spowolniłoby prace nad projektem.

Związkowcy przeciwko

Przedstawiciele pracowników nie popierali tej propozycji.

– Tu trzeba działać, a nie gadać – przypominali. – Może ten projekt ustawy nie jest idealny, ale jest szczególnie potrzebny inspektorom pracy. To krok naprzód. Nowe rozwiązanie pozwoli na egzekwowanie prawa pracy w Polsce – mówił Przemysław Worek, starszy inspektor pracy, przedstawiciel Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.
W podobnym tonie wypowiadali się inni związkowcy.


Reklama

Jesteśmy przeciwni dalszemu przedłużaniu prac nad tym projektem. Tu, na sejmowych korytarzach, słyszę, że plan jest taki, aby sparaliżować prace nad reformą PIP. Kolejne rządy ulegają presji lobby przedsiębiorców – zaznaczał Bartosz Kurzyca, Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza.


Reklama

Przedsiębiorcy "za"

Inne zdanie na ten temat mają pracodawcy. – To kolejna ustawa, która wprowadza chaos – podnosili przedstawiciele firm.

– Popieramy konieczność przeprowadzenia wysłuchania publicznego. Nad procedowaną ustawą ciążą wątpliwości natury konstytucyjnej co do wolności wyboru wykonywania zawodu czy miejsca pracy – podkreślał Gerard Głogowski, Pracodawcy RP.

– Obie strony, zarówno pracowników, jak i pracodawców, mają wątpliwości do proponowanych przez rząd przepisów – wskazywał z kolei Robert Lisicki, Konfederacja Lewiatan. – Dotyczą one zarówno natury prawnej i systemowej, ale też praktycznego stosowania tych przepisów. Te nowe regulacje będą prowadziły do stanu niepewności. Dlatego dążymy do tego, aby pozostawić w rękach sądów powszechnych ocenę i decydowanie o tym, czy umowa ma charakter stosunku pracy i czy powinna zostać przekształcona w umowę o pracę – dodał.


Reklama

Miliardy z KPO

Przedstawiciele rządu domagali się kontynuowania prac.


Reklama

– Trzeba jednoznacznie zaznaczyć, że dyskusja nad projektem trwa już od kilku miesięcy. Projekt w tym kształcie jest wynikiem kompromisu. Powinien zostać przyjęty jak najszybciej, chociażby z uwagi na to, że od realizacji tego kamienia milowego zależą pieniądze z KPO – wskazywał Jacek Karnowski, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

W podobnym duchu wypowiadała się Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. – Odbyliśmy wiele spotkań na temat tej doniosłej zmiany, która ma przeciwdziałać łamaniu prawa w Polsce. Zbyt długo czeka na wdrożenie – przekonywała.

Poseł Tadeusz Tomaszewski, po zapoznaniu się ze zdaniem strony społecznej, wycofał wniosek o wysłuchanie publiczne. Urszula Rusecka natomiast swój podtrzymała. Nie zyskał on jednak poparcia członków komisji. A to oznacza, że jeszcze dziś posłowie rozpatrzą merytorycznie projekt nowelizacji o PIP.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Urszula Mirowska-Łoskot
Urszula Mirowska-ŁoskotWydawczyni
Tagi: Sejm

Reklama